Kupuję kawalerkę (studio) w Lyonie

Kupuję kawalerkę, czyli po francusku studio.
Udało mi się przed podwyżką cen.
We Francji obniżyło się oprocentowanie kredytów mieszkaniowych (na przykład mnie udało się wynegocjować kredyt na 1.89%) za to perwersyjnie skoczyły ceny za metr kwadratowy.

Udało mi się ostatecznie znaleźć okazję – sprzedawca podpisał już umowę sprzedaży, ale kupiec się wycofał i kawalerka wróciła na rynek w wynegocjowanej wcześniej cenie.
Była sprzedana jako mieszkanie do remontu, ale w międzyczasie sprzedający prowadził prace remontowe w sąsiedztwie, więc remont mojego mieszkania został rownież uwzględniony w mojej umówie.
Poprosiłam o kilka dodatkowych „drobiazgów”, które ułatwią życie przyszłemu lokatorowi – jak wymiana kranów czy urządzeń sanitarnych – lub po prostu upiększą to gniazdko (wymiana szyb w łazience), ekipa remontowa podjęła bardzo mądre inicjatywy jeżeli chodzi o instalacje elektryczną (zaprojektowali instalacje i zainstalowali na przykład gniazdka w praktycznych i sprytnych miejscach – widać ze mają duże doświadczenie wręgi typu operacjach).

Oto zdjęcia kawalerki w trakcie prac remontowych

IMG_8740

IMG_8741

Teraz zaczynam projektować, na razie w głowie, urządzenie kawalerki, i szukam dekoracyjnych inspiracji.

Ponieważ będzie ona wynajęta jako „mieszkanie urządzone” sporządziłam listę rzeczy, które w mieszkaniu powinny sie znaleźć.

Następnie sporządziłam budżet – przeciętna cena za dobrej jakości materac, lodówkę, garnki czy pościel.

Ciąg dalszy nastąpi 🙂

3 myśli nt. „Kupuję kawalerkę (studio) w Lyonie

  1. Paryska88

    Już nie mogę się doczekać ciągu dalszego, zapowiada się bardzo ciekawie 🙂 To mieszkanko ma antresolę na górze? Podoba mi się to duże okno w kuchni i podłoga, będziesz ją zrywać?

    Odpowiedz
    1. babajoga Autor wpisu

      Ja też 🙂
      Tak, w głębi jest antresola, pod nią łazienka.
      Coś Ty, chyba prędzej zerwę ten parkiet, niż podłogę w kuchni 🙂 te płytki (od dziesięcioleci w mieszkaniu) i okno sprawiły, ze zakochałam się w tym mieszkaniu.
      Cała podłoga (płytki i parkiet) sa właśnie czyszczone i szlifowane, panowie fachowcy naprawdę zrobili doskonałą robotę – przemyśleli instalacje elektryczną dokładnie tak, jak sobie tego życzyłam (a nie miałam okazji wyrazić swoich życzeń, bo mieszkanie kupiłam już w trakcie remontu): na przykład oświetlenie na ścianie, gniazdka w bardzo sprytnych miejscach … Bardzo, bardzo sie ciesze 🙂
      Za dziesięć dni odbieram klucze i bede mogła podzielić się kolejnymi zdjęciami.

      Odpowiedz
  2. Pingback: #109 – Kakebo | chatka baby jogi

Dodaj komentarz