#20 – O wykreslaniu

Przez przypadek wstapilam dzis do kosciola. Chodze tak rzadko, choc mieszkam przeciez naprzeciwko. Msza o 8h45, Sroda Popielcowa i niezwykle madre kazanie.

O wykresleniu z zycia czasownika „sprobuje”. Od siebie, po polsku dorzuce jeszcze czasownik „zobacze”.

Bo, jak slusznie zauwazyl ksiadz, kiedy probujemy cos zrobic, to po prostu tego nie robimy. Jesli na plazy zobacze (po francusku: sprobuje) czy woda nie jest za zimna, wsadze paluszek, brrr, faktycznie, za zimna – i rezygnuje z kapieli.

Probuje ratowac moj zwiazek. Zobacze co sie wydarzy. Blad.

Od dzis go ratuje. Pale ostatni most – projekt renowacji naszego gniazdka jest naprawde jedyna i ostatnia szansa, zeby sie udalo. Zadnego planu B, zadnego materaca, na ktory spada sie lekko.

Slide1

Jedna myśl nt. „#20 – O wykreslaniu

Dodaj komentarz