Parapetówka w kawalerce

Się odbyła ! W piątek 13-tego !

Jak to stwierdziła koleżanka: nikt nie zarzygał podłogi, nikt niczego przez okno nie wyrzucił, sąsiedzi nie zadzwonili po policje, ani nawet nie załomotali do drzwi a na drugi dzień nawet kaca nie było. Pełna kulturka.

Bardzo się ciesze, ze była ze mną i Irenka i moi przyjaciele (jadna z trojka dzieci) i Pepper.

Wzięłam wolny dzień. Podpisałam akt notarialny (nawiasem mówiąc, handlarz nieruchomościami od którego kupiłam kawalerkę podarował mi, w ostatnim momencie, piwnice. Numer 13 :)), odebrałam klucze, pojechałam do IKEI po pierwsze niezbędności.
Trochę było mi trudno wyładowywać samej samochód, szczególnie że na Brotteaux (nazwa tej części 6-go arrondissement) bardzo ciężko jest znaleźć miejsce do zaparkowania. Taki materac na przykład, nie jest ciężki, ale dość objętościowy, wiec trudno się go taszczy przez dwie przecznice. Ale dałam rade.
No bo nie ma innego wyjścia.

IMG_9083
Umylam te moje nowe 17m2 (wlasciwie to powierzchi uzytkowej jest ponad 20m2, bo we francuskim loi Carrez, ktore oficjalnie wyznacza powierzchnie mieszkania, nie liczy sie ani antresola ani to co pod nia, jesli ma mniej niz 1.80m pod sufitem), zrobilam pierwsze zakupy w pobliskim „warzywniaku” – jak sie okazuje, Pani Sprzedawczyni wie wszystko o wszystkim i wszystkich – jestem zachwycona bo uwielbiam lokalne pogawedki.

Ze szkoły przyszła, z pieskiem, moja córka, dumna, ze sama „taki kawal” po dzielnicy się włóczyła (taaak, mieszkamy w miescie, gdzie dzieci raczej nie oddalają się same od domu dalej niż na 500m).

Irka wciągnęła ten wielki materac na antresole.
– Ja -Irko, poczekajmy aż przyjdzie jakiś silny mężczyzna, bo to jest ciężkie i nie damy rady.
– Irka – po co nam facet, ja to sama zrobię. I dala rade.
(Ciesze się, ze jest zaradna, niezależna i uparta. Trochę mnie to martwi. Irka ma wspaniałą, silną i nietuzinkową osobowość. Czy uda jej się spotkać kogoś, kto nie będzie przy niej łapał kompleksów ?)
IMG_9088
Przyszli goście, male ale elitarne grono ludzi, z którymi czuje sie dobrze, którzy mnie wspierają i którzy potrafią cieszyć się z cudzych radości.
Wypiliśmy szampana, zjedliśmy naleśniki, porozmawialiśmy odrobinę…

IMG_9094
Zostaną mi same mile wspomnienia z tego wieczoru.

IMG_9091
Zanim w kawalerce zamieszkają obcy ludzie, pomieszkam i ja tutaj kilka miesięcy, ot, na czas zakończenia remontu mieszkania. Jakoś argumenty: „po co się starasz, przecież to na wynajem”, „to tylko inwestycja”, no nie przemawiają do mnie. Dlaczego mam wynajmować mieszkanie, w którym sama czułabym się nie najlepiej ?

Pomieszkam, zobaczę, jakie sa słabe strony tego kawałka podłogi, postaram się je naprawić, żeby moim lokatorom żyło się dobrze, sama pożyję odrobinę w tej fantastycznej towarzysko i bardzo inspirującej dzielnicy, jaka są Brotteaux i o tej przygodzie napisze osobno, równolegle w innym miejscu.

Dodaj komentarz