#36 – Zasada Pareto na przykladzie mojej (nie)minimalistycznej szafy.

Przeprowadzki, remonty oraz wakacje, to fantastyczne okazje, by przejrzec zawartosc „szafy”. Szczegolnie, ze szafy w sensie stricto nie mam i jestem w trakcie jej projektowania. Nic odkrywczego, prawda ?

Przegladam wiec i moja, i co w niej znajduje ? Potwierdzenie zasady Pareto (20/80). Nosze 20% rzeczy znajdujacych sie w szeroko pojetej „szafie”.

IMG_9234

Oczywiscie, myslalam, ze posiadam zdecydowanie mniej 🙂
Na pocieszenie (sie) dodam, ze to naprawde wszystko, co znalazlam w mieszkaniu a co zalicza sie do kategorii: ubrania. No dobrze, gdzies jest ukryta torba z wdziankiem narciarskim…

Mam na glowie kilka wyjazdow sluzbowych, dwa remonty w dwoch mieszkaniach, codzienne walki z internetem, dzieci, psa, partnera, odluszczanie pozimowe oraz ogolnie mowiac wlasne zdrowie i chce mi sie bawic w „wiosenne porzadki w szafie” ?

Tak.

Mam dokladnie 4 dni na podzielenie tego dobytku na piec czesci:
– niezbedne rzeczy do pracy (ktore zabieram do kawalerki)
– niezbedne rzeczy na czas wolny (nie, nie wyprowadzam psa, nad rzeke, w trzewikach na obcasie) (ktore zabieram do kawalerki)
– rzeczy, ktore chetnie ponosze latem, lub jak tylko skonczy sie remont (piwnica)
– rzeczy, ktorych nie bede uzywala przez najblizszych 6 miesiecy (jesienne, zimowe) (piwnica)
– rzeczy, ktorych sie pozbywam (do sprzedania, do wydania, do wyrzucenia).

*****************************************************************
Z koncem marca remanent wykazuje, ze jestem szczesliwa wlascicielka

12 par butow
3 torebek
2 kapeluszy
1 plaszcza zimowego
1 kurtki zimowej,
1 kozuszka, jeszcze po Mamie, (tez na zime:)) I 1 plaszcza przeciwdeszczowego (po Babci)
2 kurtek skorzanych
3 czarnych marynarek
2 par spodni I 2 par jeansow
2 koszul, 3 bluzek koszulowych
2 sweterkow (jeden welniany, jeden kaszmirowy)
6 t-shirtow (4 z bawelny, 2 z jedwabiu)
3 bluzeczek nie do opisania 🙂
6 bluzeczek bez rekawow
12 sukienek (tez sie przerazilam)
8 spodnic
5 paskow
2 pizam
I jesli juz jestesmy przy szczegolach, 6 par skarpetek, 5 par rajstop, 10 par majteczek I 5 par biustonoszy 🙂

ORAZ stroju narciarskiego, 2 komplet0w ubran do biegania, 1 zestawu ciuszkow do jogi I 2 kostiumow kapielowych.

I wiecej grzechow nie pamietam.
Czy to jest duzo ? Wydaje mi si, ze tak. Choc przez 15 miesiecy i tak pozbylam sie conajmniej polowy rzeczy…
Czy cos z tym zrobie ? Na pewno bede kontynuowac : „cos za cos”, kiedy najdzie mnie ochota na jakis nowy zakup, bedzie to wymiana czegos, co sie zniszczylo, zepsulo, przestalo pasowac lub po prostu mi sie podobac.

********************************************************************

Moje dziewczyny sa fantastyczne. Kiedy im powiedzialam, co robie, spedzily niedzielny poranek na przebieraniu wlasnych rzeczy. Same z siebie spakowaly kazda po walizce (rzeczy, ktrora zabieraja do kawalerki) I po plastikowym pudelku (rzeczy, ktore zostana w piwnicy). To samo zrobily ze swoimi zabawkami/pluszakami/ksiazkami… Jestem z nich bardzo dumna.

4 myśli nt. „#36 – Zasada Pareto na przykladzie mojej (nie)minimalistycznej szafy.

    1. babajoga Autor wpisu

      Lubisz, lubisz 😛

      Miałam dzisiaj taka ochotę, jak w starej reklamie mastercarda, ubrać sie w bikini, za stringi zahaczyć KK i dołączyć do jakiegoś surfera. Albo chociaż spakować walizeczkę podręczną (taką wiesz, od Easy Jeta) a resztę bez mrugnięcia okiem wsadzić do kontenera na odzież …
      Czuje, ze potrzebuję sie zaprojektować na nowo. Sama się…

      Oczywiście, moja zbyt silna praktyczno-racjonalnie-nudna męska czesc osobowości powiedziała : to co, nie chcesz już pokazać Irence London Eye, wolisz nowe fatałaszki?

      No i przeszło, of course…

      Odpowiedz
      1. brigitta

        Jezu, minimalizm zabija Twoją kreatywność i szaleństwo, nie daj się, walcz, idź do psychologa 😛

        JA poszukuję teraz swojego stylu,jestem na etapie lumpa i żebraka, gardzę żelazkiem i do wszystkiego zakładam fuksjowe buty do biegania, czasem czuję się wolna i inna, lubię to 🙂

        czuję to samo odnośnie projektowania się na nowo, napisz coś na ten temat, bo jesteś mądra i piękna 🙂

        Odpowiedz
        1. babajoga Autor wpisu

          To nie minimalizm. To związek, z którego nie potrafię zmienić (a przeciez sama zmieniłam sie tak bardzo, ze związek przestał byc na miarę …)
          Postaram sie napisać o czymś innym niż o urządzaniu 17m2, ok? Ale jeszcze nie teraz 😉

          To na fajnym jesteś etapie, bardzo optymistycznym, bo czy istnieje zagrożenie ze mozesz popełnić faux pas? 🙂 A gdzie nie ma strachu, jest wolność 🙂

          Odpowiedz

Dodaj komentarz