Zbiorowa psychoza

Jestem w pracy poza domem. Oznacza to, ze znów narażałam swoje zycie, wsiadając do Embraera, którym ulewa targała w przestworzach, jakby był samolocikiem z papieru.

Nie zaprzeczę, jak większość pasażerów nerwowo spoglądałam na Crew, Crew spoglądał na nas, Pax-ów podejrzliwie. Nieszczęścia chodzą parami a ja nie chce byc ofiara czyjejś frustracji. Opowiadałam Wam branżowy dowcip? „What do pilots use as a contraceptive? Their personalities.”

No dobrze, siedzę w wannie wypełnionej ciepłą wodą i juz wszystko jest ok. Wyszłam z hotelu szukając restauracji. Jakoś wyjątkowo dzisiaj niechętnie patrzyłam na pizzerie i inne lokale, w których siedzieli już samotni, mężczyźni i kobiety, pewnie jak ja w podróżach służbowych. W pokoju hotelowym zjadłam w ciszy, samotności i spokoju przyniesione z supermarketu pyszności.

Nie oglądam tv, nie słucham radia, (spoko, jedyne francuskie radio, którego słuchałam od kilku dni strajkuje, bo się ludzie wkurwili, ze z jednej strony plany zwolnienia 200 osob a z drugiej na odnowe gabinetów  pana dyrektora poszło 100 tysięcy euro)…przynajmniej staram sie nie słuchać wiadomosci, nie wczytywać sie w te wszystkie doniesienia o horrorach, które zdarzają sie na co dzień. Że nam sie druga Ukraina szykuje przez Morze Śródziemne z całym Magrebem. To za dużo dla mnie.

Za przeproszeniem, rację miał jeden z komentujących ten okropny wypadek: czy to kurwa zmieni bieg historii, czy będziemy wiedzieć, czy pilot oddychał normalnie czy nie normalnie? Na demencje i bezgraniczna nienawiść do siebie i społeczeństwa nie ma środków zapobiegawczych. Czy to cos zmieni, że będziemy wiedzieli dlaczego facet popełnił samobójstwo i zamordował przy okazji 149 innych osob? Czy to przywróci im zycie? Czy uda nam zapobiec takim wypadkom na przyszłość ?

Był taki wiersz Herberta, o którym kiedyś pisałam (Pan Cogito czyta gazetę) o tym, ze bardziej porusza nas smierć jednostki niż bezimiennej setki lub tysiąca. Ale ten „wypadek” przekroczył moje granice. Albo je przesunął. Wizyta obszarów, w których szaleje terroryzm, toczy się wojna, wypadek na szlaku przy kiepskich warunkach pogodowych, wypadek po pijaku, te wszystkie akcje niosą ze sobą wkalkulowane ryzyko. Piłeś, nie jedź. Ale jak obronić sie przed szaleństwem jednostki?  Strzelaniny w szkołach amerykańskich, idiota, ktory zabija żydowskie dzieci we francuskiej szkole, rzeź  na norweskiej wyspie, w tunezyjskim muzeum, w redakcji Charlie. Codziennie nowa porcja takich informacji.

Czy Wy też nie macie dość?

Ciężkie są te nasze czasy. Przeciez mozesz wszystko ale to wszystko sie może zdarzyć. Koniecznie, koniecznie trzeba być kimś, czegoś dokonać, jakoś zaistnieć bo inaczej rozbujana frustracja staje sie niepohamowana..

Ja tez dobijam dziś do konkluzji-pytania: jak żyć? Panie. Jak życ?

12 myśli nt. „Zbiorowa psychoza

  1. Tochybaomnie

    Ja się boję wojny. Media w Polsce milczą, ale po cichu organizowane są pobory do wojska i z miast wywożone są eksponaty muzealne. To wszystko mnie przeraża.

    Odpowiedz
    1. babajoga Autor wpisu

      Miałam kiedyś gościa z Airbnb. To był francuski Żyd, ktory wyemigrował do Telawiwu 4 lata temu. Taki starszy pan, całe życie w Paryżu i w Lyonie spędził. Wiesz co mi powiedział przy śniadaniu? No tak, cały czas jest wojna, alarmy przeciwlotnicze, zamachy ale to jest wróg zewnętrzny. Nie ma przemocy na ulicach, nikt Cię nie wyzywa, nie upokarza. Tam czuję sie wolny”.

      Odpowiedz
  2. brigitta

    Mnie już nie przeraża Ukraina czy Rosja, puszczą bombę czy wystrzelają nas jak kaczki-tak bywa. Ale islamscy fanatycy, którzy robią publiczne egzekucje ucinając głowy, brutalnie mordują starych, młodych,po kolei, porywają kobiety i małe dzieci i masowo gwałcą, rozumiesz? Idziesz sobie ulicą z córką, ja idę z Gosią i jakiś pierdoleniec porywa nas, by zrobić sobie i kumplom zabawkę seksualną, to mnie przeraża i mrozi krew w żyłach, po prostu rzuca na kolana. Wolę, by ktoś nas zabił strzałem w łeb niż pastwił się dniami i nocami, nie przeżyłabym takiego cierpienia własnego dziecka, nie przeżyłabym.

    Ale przecież wszyscy milczą. Bo na Arabów nie można powiedzieć złego słowa,nie można ich wypieprzyć z Unii, wręcz przeciwnie, Merkel sobie życzy, by wpuszczać to bydło. Kurwa, przepraszam za wyrażenie, ale dla mnie to jest bydło, najgorsze ścierwo. Niech nas lepiej Putin wybije nim oni zrobią z nas wraki:(

    Odpowiedz
    1. babajoga Autor wpisu

      Hm. To jest bardzo złożony temat, Magda. Bo nie każdy Arab jest fanatycznym islamistą, nie każdy muzułmanin jest Arabem, i ja w ogóle nie lubie wrzucać tak ludzi do jednego worka.
      I w ogóle, jak to sobie wyobrażasz? To Pan/Pani zabiera swoje rzeczy, dzieci, rodziców i grzecznie wraca do kraju przodków? A przepraszam, tu sie Pan/Pani urodzil/a? Aha.
      No nie wiem.

      Ale boję się, jak Ty, o życie dziecka.

      Odpowiedz
      1. brigitta

        No właśnie, nikt sobie nie wyobraża co można by z nim zrobić, a oni wyobrażają sobie ucinanie nam głów na żywca, zabijanie z zimną krwią kogo popadnie i porywanie kobiet i dzieci, by zrobić z nich, za przeproszeniem, naczynie na spermę 🙁

        Odpowiedz
        1. babajoga Autor wpisu

          Z racji tego, ze nie oglądam tv i nie słucham i nie czytam wiadomosci, minął mnie pewnie jakis scoop.
          Myślę, ze w Polsce jest o tyle łatwiej, ze problemu imigracji (jeszcze) nie ma. I że mozna pozwolic sobie na na wydawanie łatwych porad, jak najlepiej uporać sie z „dziadostwem”.

          Ci, którzy porywają dzieci i gwałcą kobiety, robią to „u siebie”. Nikt chyba nie robi wycieczek zagranicznych w celu gwałcenia (pomijam tu turystykę seksualna).

          Spójrz na US : przeciez to jest jeden z najbardziej zamkniętych krajów na świecie a porywacze i gwałciciele sa „lokalni”.

          A ten debil-samobójca z Germanwings był Niemcem. Frustratem, produktem ubocznym chorej edukacji à la „welcome to Gataca”.
          To samo ten psychopata z Norwegii co urządził sobie strzelaninę do studentów na zlocie. Psychol, ktory zastrzelił kilkuletnie dzieci we francuskiej szkole, był Francuzem. francuskim Arabem, ktory zastrzelił francuskie żydowskie dzieci.
          To jest chore, to, że chadzają po tych samych coy icacj niebezpieczni debile, których nie da się wykryć.

          Tak, w europejskim systemie socjalnym jest wielka dziura, spowodowana nadużyciami ze strony imigrantów, którzy nauczyli sie lepiej niż ktokolwiek, jak ten chory system funkcjonuje.
          To juz jest zupełnie inny wątek, ale zastanawiam się czasem, czy to jest sprawiedliwe, ze bezrobotna matka trójki dzieciaków otrzymuje wszystkich świadczeń może i ze 2000€ a bezrobotny samotny facet 3000€ bo to akurat 70% jego poprzedniej pensji?

          A wracając do tematu : „obcokrajowcy won”, to niestety, jako Polka mieszkająca we Francji nie mogę się do tego dopisać, bo godzi to bezposrednio w moje interesy.
          I do „Arab won” tez nie.
          Bo jeżeli Francuzi sami z siebie rezygnują z duchowości, odchodzą od katolicyzmu i w ogóle od praktyk religijnych – „bo to bzdury” albo „bo nie mam na to czasu”, „bo nic to do mojego życia nie wnosi”, to ja nie mogę krytykować muzułmańskich imigrantów za to, że są wierni swojej religii…

          Odpowiedz
  3. brigitta

    Ja nie mówię,że obcokrajowcy won, twierdzę jedynie, że jeśli ktoś chce zamieszkać w innym kraju to powinien się dostosować do niego,a nie oczekiwać, że będzie odwrotnie.

    Według Ciebie ścinanie głów katolikom czy porwanie 30 dziewczyn czy kobiet,nie pamiętam, to bycie wiernym swojej religii?Naprawdę uważasz, że to religia nakazuje sprzedawać kobiety na targu? Gwałcić ośmioletnie dziewczynki? Traktować katoliczki jak dziwki, które można sprzedać za kozę? Ciągle wałkuje się temat wypraw krzyżowych i palenia czarownic, ale tego co dzisiaj robią islamiści świat nie widzi, bo nie wolno źle o nich mówić przecież, to byłby rasizm, bo to my powinniśmy się dostosować do nich i nieważne,że żyjemy w swoim kraju, a oni są gośćmi.

    Wiesz, ja też byłam i żyłam za granicą i chcąc tam żyć musiałam się dostosować, nigdy by mi nawet przez myśl nie przeszło krzyczeć, że teraz cały kraj ma być taki jaki ja chcę..

    Mniejsza z tym, tolerancja tolerancją, ale jeśli we własnym kraju nie będę mogła sobie wyjść spokojnie na ulicę bez lęku,że zaraz pojawi się jakiś psychol z maczetą w ręce i potraktuje mnie jak katolicką dziwkę, z którą może zrobić co mu się żywnie podoba, to ja dziękuję. Jeśli moje dziecko nie będzie wolne we własnym kraju, to co za ta świat?

    Najłatwiej milczeć i udawać,że nie ma problemu. Ale świat zawsze milczy, a kiedy przychodzi przebudzenie jest już za późno 🙁

    Odpowiedz
    1. babajoga Autor wpisu

      Ale ja nie mowię, że trzeba milczeć, Magda, ani to, ze ktoś gwałci dzieci i zabija kobiety, katoliczki lub nie, czy w jakikolwiek sposob krzywdzi bliźniego i robi to w imieniu własnej wiary, ma byc zostawiony w spokoju. Tylko jak tym skurwielom dokopać? Wysłać armie do Afryki? Bo te zdarzenia o których piszesz miały miejsce właśnie w Afryce.
      Czyli wmieszać sie w cudze sprawy?

      Przeciez dlatego trwają wojny w Afryce i na Bliskim Wschodzie. Mieszamy się w cudze sprawy. A tymczasem we własnych granicach sobie nie radzimy.

      Zreszta te akty sa potępione przez zdecydowana większość muzułmanów. Niestety, docierają do nas, jak zwykle, tylko „smakowite kąski” których bohaterami sa psychopaci.

      Wróćmy do Europy.

      Jasne, ze trzeba sie dostosować, ale akurat we Francji, Niemczech, Anglii i paru innych europejskich krajach panuje tolerancja. Tolerancja sama w sobie jest dobra. Dzięki niej miliony ludzi żyje w spokoju. Na obrzeżach tolerancji dzieją sie rzeczy głupie, jak to bywa w przypadku każdej skrajności.

      Nie rozumiem konkretnie, co proponujesz ? Jak życ? Skoro opcja „won” jest nie do zrealizowania, co proponujesz?
      Francuzi, wróćcie do kościołów ?

      Odpowiedz
  4. brigitta

    Nie wiem jak żyć i co robić, piszę co mnie boli i martwi, zwłaszcza teraz, kiedy mam dziecko. Staram się nic nie wiedzieć, nie oglądać wiadomości,nie czytać, ale mam wrażenie,że ten świat zmierza ku zagładzie, to wszystko nie może się dobrze skończyć 🙁

    A co ma do rzeczy kościół? Czemu wszyscy się tak uwzięli na katolików? I znowu: gdyby katolicy zachowywali się jak tamci muzułmanie już dawno byliby spaleni na stosie, tak? Ale kto ośmieli się powiedzieć coś złego na Allaha czy muzułmanina? Nikt,wszyscy się boją i chyba słusznie…

    Oczywiście,że tolerancja jest dobra, ale i ona ma chyba swoje granice, nie sądzisz? Jeżeli w Anglii są dzielnice muzułmańskie, gdzie nawet policja nie wjeżdża i gdzie mogą Cię zabić za to, że masz piwo w ręce to chyba coś jest nie tak,nie sądzisz?

    Wiesz, temat rzeka, ja jedynie uważam,że świat udaje, że nie widzi i nie potrafi powiedzieć fanatykom STOP! W imię tolerancji nie ubiera się choinki na święta, bo to obraża uczucia religijne u muzułmanów. Cóż…. 🙁

    Odpowiedz
    1. babajoga Autor wpisu

      Sądzę, sadzę… Tez mamy tu takie dzielnice. Choinki sie nie ubiera, bo to państwo świeckie 🙂
      Kto sie uwziął na katolików? Sorry, katolicyzm we Francji ginie śmiercią naturalną. Francuz, z dziada pradziada, przestał chodzić do kościoła. Jeszcze w mojej dzielnicy kościoły sa pełne, ale to dlatego, ze msze sa jedna dziennie. Nikt nie krytykuje, przynajmniej nie tak ostro jak w Polsce. Po prostu przestało sie chodzić do kościoła.

      Mieszkam w bardzo bezpiecznej dzielnicy. Bez problemów rasowych czy religijnych. Celowo, świadomie taka wybrałam.
      Ale niebezpieczeństwo nie przychodzi do mnie od strony religii czy rasy czy choćby narodowości, ale od sfrustrowanej jednostki, która chce w życiu „cos osiągnąć”…

      Odpowiedz

Dodaj komentarz