Przeciwwaga

W związku, a może właśnie bez związku, z tematem poprzedniego bileciku, pragnę siebie i Was uspokoić,  że nie leżę na katafalku ustawionym w salonie czekając na wydanie ostatniego tchnienia.

After work zajęta jestem malowaniem łazienki (na pewno się pochwalę efektem przed końcem tygodnia).

Sobotni wieczór upłynął mi pod znakiem imprezy urodzinowej, którą Irenka zorganizowała dla swoich szkolnych koleżanek. W programie był piknik w parku Tête d’Or dla sześciu przyszłych kobietek, którym powoli hormony uderzają do głowy, taboulé, ciasto czekoladowe i slake line, a w nocy piżama party (obejrzały dwa filmy i poszły spac koło 3 nad ranem).     A dzis wieczorkiem odpoczywaliśmy u znajomych na wsi, wystarczajaco dalekiej od Lyonu, by nie nazywać jej przedmieściami, a bliskiej – 45 min drogi w kierunku północno-wschodnim.Smaczne jedzenie, pyszne trunki, huśtawka i hamak, wieża kościoła i księżyc.   

***

Wpis numer 69 zobowiazuje:

Ciężko jest mi zrozumieć mojego Partnera. Okazuje się bowiem, że wzajemnie oczekujemy od siebie niemożliwości.

Ja od niego – by przestał gonić za króliczkiem. Każdy ma swojegokróliczka. Jego bzik polega na zakładaniu start-upów. Mam rozum prawdopodobnie ograniczony : stworzyłeś człowieku firmę, ktora przynosi zyski, zadowól się tym, choć przez jakiś czas. Przez rok chociaż. Co masz wzamian ? Satysfakcje i adrenaline, ale tez stres – czy plan wypali, czy ludzie beda na wysokosci zadania, czy biznes sie przyjmnie. Sa rowniez pobudki o 5 rano i powroty do domu o 23h.
Wspólne plany, podróże, przedsięwzięcia ? Moje rezerwy tez są ograniczone – wystarczy mi siły na wspieranie Cię w jednym przedsięwzięciu. Sama też potrzebuję wsparcia ! Serial start-up creator jest nie na moje siły.

On natomiast oczekuje, że będę zarazem spełnioną Business Woman – w towarzystwie dobrze jest sie pochwalić taką partnerką – Żoną, (bez obrączki) Matką (niestety, jego, taką co pocieszy, otrze łezkę i przygotuje ulubione danie) oraz Kochanką. Zastanówmy się : kiedy odejmiemy z miesiąca czas, ktory przeznaczamy na pracę i podróże służbowe, naprawdę nie zostaje wiele wspólnych godzin.
Seks, ktory dla mnie utożsamiony jest z przyjemnością, schodzi na plan drugi, bo „najpierw obowiązki, a pozniej przyjemność”. Jak już po całym dniu pracy zawodowej posprzątam mieszkanie, przygotuję posiłek, ogarnę „życie bierzące” (rachunki, RDV u lekarzy, w banku, na poczcie…), wysłucham żalów, po prostu brakuje mi prądu na przyjemność… Takim optymistycznym akcentem życzę sobie dobrej nocy i lepszego nadchodzącego tygodnia. Wam, jesli czujecie taką potrzebę – rownież.

8 myśli nt. „Przeciwwaga

      1. brigitta

        No no wiesz, problem typu jak uwieść sąsiada jest raczej niezbyt poważny wobec problemów świata. Poza tym piszesz o mądrych rzeczach i jesteś taka dorosła, opanowana i mądra 🙂

        Odpowiedz

Dodaj komentarz