Kilka filmów

Mialam, duzo, duzo czasu, niewygodny fotel w klasie yankee (zreszta zawsze latam eco, wiec zadna nowosc), duzo hormonow stersu we krwi (Lyon – Monachium, Monachium – Zurich, Zurich – Los Angeles, ledwo nadazalam na przesiadki a na ostatnia zdazylam tylko dlatego, ze samolot mial 2 godziny opoznienia), zobaczylam kilka filmow z jakze rozczarowujacej oferty Swiss Air.

1. The Cobbler z Adamem Stadlerem (ktorego bardzo lubie) – krytyka nie pozostwila na nim suche nitki, a mnie film sie podobal.
Adam Stadler gra szewca, ktory posiada maly sklepik gdzies w NY, w dzielnicy, gdzie inwestorzy chca przegonic sklepikarzy, wyburzyc stare domy I postawic nowe kondo.

Szewc odkrywa przypadkiem magiczna maszyne : kiedy naprawia sie na niej czyjes buty, a nastepnie je zaklada, to mozna nie tylko “walking in his shoes” ale literalnie stac sie ta osoba. Szewc, ktory jest szewcem tlko dlatego ze tatus opuscil kiedys mamusie, zmuszony byl przejac rodzinny interes.

Kiedy juz odkryl, ze moze byc kims innym, budzi go to z letargu i zycie zaczyna mu sie podobac. I co robi ? – Tu przypomina mi sie dr Jekyll and Mr Hyde – chodzi po knajpach, zamawia drogie potrawy a gdy nalezy placic, zmienia w toalecie buty i wychodzi jak nigdy nic. Podszywa sie pod narzeczonego dziewczyny, ktora mu sie podoba – do niczegone dochodzi, bo musialby sciagnac buty J. I tak dalej. Az przez przypadek zostaje wciagniety w jakas afere (z przyjemnoscia zobaczylam Method Mana na ekranie). To go przebudzilo i postanowil sie zaangazowac w lepsza sprawe.
Moze nie jest to film roku, ale przyjemna komedia, ktora mozna obejrzec, jesli ma sie czas.

2. While We’re Young z Benem Stillerem – kolejny film, ktory nie zrobil wrazenia na krytyce, a na mnie jak najbardziej. Para nowojorczykow, juz po 40, nie moze miec dzieci (zona stracila dwie ciaze, I traci nadzieje, na macierzynstwo). Maz jest rezyserem filmow dokumentalnych I wykladowca na uczelni. Zyja zycie “wspolczesne”, ogladdaja filmy na tabletach, graja w gry na smartphonach, chadzaja do dobrych restauracji itp.

Spotykaja pare dwudziestolatkow, ktorzy mimo mlodego wieku sa juz po slubie. Mlodzi jezdza na rowerach po miescie, maja w dupie co jest modne a co nie, graja w gry planszowe I ogladaja stare filmy video. Te dwie pary sie zaprzyjazniaja.
Mlodszy Maz, tez chce byc dokumentalista. Mlodzi zaczyaja odkrywac przed Starymi caly swiat, ktory tym dugim uciekl lub stal sie niewidzialny w pogoni za “normalnym”zyciem.
Ale cos tu nie gra, cos mi sie nie podoba w tej “naturalnosci” Mlodych. Faktycznie, okazuja sie niezlymi manipulantami. (fabuly nie zdradze, bo film warto zobaczyc).
Podoba mi sie natomiast podsumowanie, kiedy Stary Maz mowi o Mlodym: on nie jest Zly, on jest po prostu mlody.

3. To taki moj rytual – podczs dlugich lotow obejrzec Bollywood, lub dwa.

Finding Fanny – to jeden z najlepszych bollywoodow jakie widzialam, a Bog mi swiadkiem, ze widzialam sporo.
Jest cieply, wzruszajacy, podszyty czarnym humorem a l’indienne (co chyba ubawilo mnie najbardziej). Jedym slowem : POLECAM

4. Happy New Year – z Shah Rukh Khanem. Ja wiedzialam, ze tak bedzie. Historia jest “zapozyczeniem” lub mieszanina Mission Impossible, Ocean’s eleven, Reservoir dog, i jeszcze prau filmow “akcji”, ale nie ma w nim typowych dla Zachodniej kultury okrucienstw. Prawde mowiac, nie obejrzalabym, gdyby nie:

Tak, SRK ma juz 50 lat. No, lubie sobie na nim zawiesic oko 🙂

https://en.wikipedia.org/wiki/Happy_New_Year_(2014_film)

Dodaj komentarz