#81 – Osobiście 

Wróciłam do Francji, ale nie do Lyonu, tylko w Alpy, nad jezioro Annecy. Trudno w to uwierzyć, po wczorajszych 40 stopniach w Polsce, tu leje jak z cebra, ale najwyraźniej pogodę nosimy w sercu i głowie, bo dziewczynom kąpało się swietnie 🙂

Przywiozłam ze sobą, z Kaszub i z łódzkiego, wspomnienia, które starannie wybrałam, a teraz wkładam je tutaj, do mojego Pamiętniczka emocjonalnej ekshibicjonistki.

Co chcę ocalić od zapomnienia ?

– Brałam lekcje jazdy konnej (ja, ta bojąca się koni) – chcę w ciagu roku pojechać z Irka w teren, chociażby stępa. Najbardziej sprawiło mi przyjemność przełamanie strachu (czy też lęku? :-))
  

– Świętowaliśmy wspólnie urodziny Irenki

 – Pływałyśmy z Irenką na kajakach. Po prostu.

– Wybraliśmy się na kajaki/łódki z moimi Rodzicami. Pies wyskoczył z kajaka i pływał miedzy nami a łódką Rodziców, jak foka. Śledziliśmy łabędzią rodzinę..
  – Kąpałam się w jeziorze, włażąc do niego tak prosto z pomostu, a nie z brzegu (kolejny krok w stronę przełamywania lęków:-)). Wturlałyśmy się w jezioro z Irenką, jak foki, rżąc jak kobyły :-). Woda była czysta i taka… miękka!

– Zbierałam jagody. Ten smak !

– Oglądałam spadające gwiazdy, kilkakrotnie, leżąc na pomoście z Irką, na trampolinie i w polu z Benem.

– Kąpałam się w Bałtyku, na „kameralnej plaży w Łebie”. Siostra robiła zdjecia i choć ich nie widziałam, wiem, że są super.

  
– Bawiliśmy się slack-line ze Szwagrem i Irką

– Moja Siostrzenica witała mnie codziennie najpiękniejszymi usmiechami

– Moj siostrzeniec złapał mnie za rękę i powiedział do mnie „ciociu Agnieszko” (po raz pierwszy)

– Ćwiczylam Jogę z Mamą, wieczorem na polanie. Fantastycznie jej szło !

– Uczyłam Irkę prowadzić samochód (fantastycznie jej szło ;-))

– Zjadłam urodzinowe śniadanie z Babcią

– przeczytałam dwie ciekawe książki Andrzeja Setmana : Nie… chcę żyć oraz Tak… chcę kochać.

– no i kochaliśmy się w lesie 😉

Jest jeszcze kilka incydentow, o ktorych chciałabym zapomnieć, kilka, z którymi jeszcze nie wiem co zrobic, oraz z kilkoma spostrzezeniami, ktorymi sie z Wami juz wkrotce podziele.
Wrociłam zmęczona, samochód ma w kołach dodatkowe 6 tyś kilometrów, ale dla tych wszystkich powyższych : fajnie było !

2 myśli nt. „#81 – Osobiście 

  1. Pingback: #5 – Podróże dalekie i bliskie – plany | chatka baby jogi

Dodaj komentarz