#85 – Chaos Kontra Agnieszka – 1:0

Od powrotu z wakacji minęło 10 dni.

W skrócie :

Pracuję. Dużo i czesto nocami.

Przyszedł pan fachowiec, położył nam płytki w kuchni, wziął drogo, bardzo.

Dzieci urosły nagle i zmieniły sie w nastolatki. Jeszcze takie, z którymi da sie poplotkować, ale z coraz bardziej ciętym językiem.

Obejrzałam jeden doby film (Island).

Tłumaczyłam dla Samu Social. „Moje” dwa Esdeefy spod mostu totalnie mnie zaskoczyły. Po pierwsze, pod tym ich mostem było… Bardzo czysto. Eleganckie materace, czyste koce, wszystko poukładane z więzienną dyscypliną. Po drugie, na „dzien dobry” dostałam do ręki 2 tabliczki czekolady, za tłumaczenie. „Nie kradzione, nie ze śmietnika a uczciwie wyżebrane”.

Pojezdzilam na konikach, czytaj spędziłam 3 godziny w siodle, po raz pierwszy pogalopowalam, az mi tchu, dosłownie, odjęło.

Spotify i Irenka codziennie mnie zaskakują różnorodnością repertuaru (Irenka, ktora „nie ma pamięci” do słówek z niemieckiego, za to słowa piosenek ma w małym palcu)

Margaux jest chora a jej rodzice nie chcą z nią iść do lekarza.

Zmieniłam fryzurę, ale jeszcze nie mam przyzwoitego selfie, wiec sie nie pochwalę.

Benoit jest zmęczony.

Zorganizował weekend firmowy, na ktory ja nie chcę jechać. Moja niechęć wynika z faktu, ze jutro jestem z klientami w Paryżu, wracam w piątek wieczorem a w poniedziałek lecę na 3 dni do Londynu. Czy ktoś potrafi zrozumieć, że w weekend, zamiast pływać katamaranem po morzu Śródziemnym z pracownikami mojego faceta,  wolę podlać kwiatki na balkonie, poćwiczyć grę na pianinie i ewentualnie pojechać na spacer z psem po okolicznych lasach ? Nie? Tak, wiem, jestem nudziarą.

Dobra, idę spać.

  

„I ❤️ mie” jest moim faworytem.

Ogarnę się, wkrótce 🙂

Pa!

3 myśli nt. „#85 – Chaos Kontra Agnieszka – 1:0

  1. Pingback: #88 – O wartosci pracy, o podatkach i o tym, o czym hucza internety | chatka baby jogi

Dodaj komentarz