Cheerleader – czego pragną mężczyźni ?

Po całym sezonie z tą piosenka w uszach, nagle nabrała ona dla mnie nowego znaczenia.


Ale najpierw przyjrzyjmy się słowom.

Facet śpiewa (w moim wolnym tłumaczeniu)

When I need motivation – kiedy potrzebuje motywacji
My one solution is my queen – mam moją Królową
‚Cause she stays strong – bo ona jest silna
She is always in my corner – zawsze trzyma moja stronę
Right there when I want her –kiedy tylko jej potrzebuje
All these other girls are tempting – inne dziewczyny probują swoich szans
But I’m empty when you’re gone – ale ja czuje się pusty, kiedy Ciebie nie ma
And they say – a one pytają

Do you need me? 
Do you think I’m pretty?
Do I make you feel like cheating? – Czy mnie pragniesz? Czy uważasz, ze jestem ładna ? Czy masz ochotę na skok w bok ?

A on dzielnie odpowiada:

I’m like no, not really ’cause – nie, niezupełnie ponieważ

Oh, I think that I’ve found myself a cheerleader – znalazłem sobie cheerleaderkę
She is always right there when I need her – ona zawsze jest, gdy jej potrzebuje

She walks like a model
She grants my wishes
Like a genie in a bottle
‚Cause I’m the wizard of love
And I got the magic wand
All these other girls are tempting
But I’m empty when you’re gone
She gives me love and affection
Baby, did I mention
You’re the only girl for me
No, I don’t need a next one
Mama loves you too
She thinks I made the right selection
Now all that’s left to do
Is just for me to pop the question

No to teraz ja.
Naprawdę zrozumiałam lekcje.

Facet – każdy facet – potrzebuje podziwu, potrzebuje potrzebuje wsparcia, potrzebuje motywacji, afektacji, potrzebuje jednoosobowego fanklubu.
A my, kobiety, powinnyśmy im to wszystkiego dostarczyć, by mógł się rozwijać, by mógł nam mówić, ze jesteśmy , że Mamusia też cie kocha i uważa ze świetnie wybrałem. 

Moment.

Bardzo, bardzo chciałabym teraz usiąść i napisać, za co mogę podziwiać nieustannie mojego faceta.
W czym mogłabym go tak wspierać, jak prawdziwa cheerleaderka ?
Jakoś mi, do jasnej cholery, od kilku dni nie wychodzi.

No dobrze, popróbuję z innej strony. Może, do czego jest mi potrzebny ?

Znow blanc.

Przy tym moja wyobraźnia, którą zmuszam do wysiłku, podsuwa mi cale scenariusze, za co mogłabym podziwiać dowolnego faceta, którego znam lub tylko mijam.
Bo jeden wychodzi z pracy i miedzy 12h a 14h robi zakupy, zeby jego zona nie musiała taszczyć ciężkich toreb z bagażnika.
Bo drugi trenuje regularnie i wygląda w tych przepoconych ciuchach do biegania jak Ciasteczko.
Bo inny przychodzi do domu wcześnie, żeby odrobić z dziećmi lekcje, albo ze faktycznie pracuje w wyjazdach cały tydzień, ale w piątek wraca, odbiera dzieci ze szkoły a później po prostu jest – nawet i tym weekendowym – mężem, ojcem i kochankiem.
Albo wraca do domu z kwiatkiem bez przyczyny. A jeszcze lepiej – z przyczyna – bo pomyślałem o Tobie, kochanie, przechodząc obok kwiaciarni.
A już facet, który mówi kobiecie: kochanie, nie musisz pracować. Pracuj sobie, jeśli sprawia Ci to przyjemność, ale wiedz, ze zadbam o nas i dom – czy są jeszcze tacy mężczyźni na Ziemi ?

No cóż, pewnie gdzieś w domu, zona takiego pomagającego w zakupach Męża, albo dziewczyna Ciasteczka, albo Mama z małym dzieckiem na urlopie wychowawczym, siedzi i nie docenia tego, co ma…

2 myśli nt. „Cheerleader – czego pragną mężczyźni ?

  1. dee4di

    Dałaś mi do myślenia, teraz siedzę i myśle, za co mogłabym podziwiać mojego męża. I nasączenie jest tego troche, tylko ja zawsze zapominam. Kiepski ze mnie fanklub

    Odpowiedz

Dodaj komentarz