#90 – Znaki

Nowym, wypoczetym okiem spojrzalam dzis na moja lazienke.

Oprocz trliliona (no dobra, przesadzam, ze dwudziestu) flakonikow, buteleczek i pojemnikow na moje kosmetyki (po okresie przeprowadzkowo-wakacyjno-wyjazdowym, kiedy to dokupuje sie „na miejscu” zapomniane w domu preparaty) , znalazlo sie tutaj, niepostrzezenie, kilka specyfikow dla mlodej skory.

  
Moim pannom przestaly wystarczac szmpon, mydlo i jakis plyn do kapieli. 

I tak oto, obok mojej wody micelarnej, dumnie stoi woda micelarna do skory ze sklonnoscia do tradziku.
Na polce oznaczonej przez Irene „casier d’Irene” koszyczek z jej zelem, kremem, dezodorantem, kremem na pryszcze i olowkiem korygujacym pryszcze. Gdzies w szafce, Margaux chomikuje swoja kosmetyczke z kremami dla cery atopowej, olejkiem do wlosow i perfumami).

Ciesze sie, ze potrafie dostrzec te malenkie znaki, ktore prowadza je ku doroslosci, ze patrze na to z rozrzewnieniem i duma, i bardzo sie ciesze ze zaczynam dzielic lazienke z malymi kobietkami 🙂

***

Od poczatku roku szkolnego wyksztalcily nam sie male rytualy, na „my same w domu”. Dziewczyny po powrocie ze szkoly wyrobily sobie fajny nawyk odrabiania lekcji, paplaja przy tym i plotkuja, ale tez pomagaja sobie wzajemnie. Pozniej przychodza i zalewaja mnie paplanina o tym, z kim sie poklocily i dlaczego, co sie wydarzylo w ich zyciu gimnazjalistek, czego aktualnie sluchaja, co sie oglada na youtube (najwyrazniej z rodzicami oglada sie filmy smiesznych kotow, a w gronie rowiesnikow filmy kolesi, ktorzy graja w gry komputerowe). Czasem wysylam je po zakupy, czasem z psem. Czasem mi zagraja cos, na gitarze i pianinie. Ja przygotowuje posilek. Wybieramy sobie film na VOD, dziewczyny zmotywowane domowym kinem nie protestuja i pochlaniaja moje wegetarianskie salatki, wypieki i inne wynalazki, a czasem nawet je pochwala.

Odrzucam od siebie mysl, ze jest to cisza przed burza okresu dorastania.

Trwaj chwilo, jestes piekna.

Jedna myśl nt. „#90 – Znaki

Dodaj komentarz