#96 – #MyStopOver – Islandia

Celowo dokonałam podziału miedzy pocztowka z pamietnika – opism naszego krotkiego pobytu na Islandii a bilecikiem na temat moich wrażeń turystki z krótkiego pobytu na Islandii.

Jesli szukasz konkretow, zajrzyj tutaj 🙂

https://weekendowi.wordpress.com/2013/06/22/islandia-poradnik/

http://paragonzpodrozy.pl/10782/jak-tanio-podrozowac-po-islandii/

http://blondylicious.com/pl/poradnik/jak-korzystnie-zaplanowac-swoja-podroz-na-islandie/

Tytulow do tego biletu moglabym ulozyc kilka, na przyklad: “Czy wiesz Qvo vadis, Islandio?”, albo “Turystyka dla mas – powtorka z rozrywki”, ale wybralam haslo linii loticzych, Icelandair, ktora zainicjowala ozywienie turystyczne tego kraju.

Popatrzcie w sieci na hashtag #MyStopOver. Bajka !

Dzika Islandia jest przepiekna !

Wybrano Islandie jako scenerie do wielu filmow, a teraz nawet organizuje sie wycieczki, tropem ekip filmowych.

Islandczycy – moim okiem – sa niesamowitymi ludzmi. No dobrze, widzialam jedna islandzka rodzine, a z daleka kilka innych domostw. Sa pracowici, czysci, dobrze zorganizowani (wystarczylo mi “wziac moj czas” i obserwowac, w jaki sposob gospodarze guesthouse Hestheimar zajmowali sie konmi, ekipa pracujaca, gospodarstwem, pokojami I turystami). Czy deszcz czy wiatr, to co mialo zostac zrobione bylo zrobione.

Sa dla mnie symbolem silnej woli – zeby w tak wrogich czlowiekowi warunkach natury : wichry, ulewy, zamiecie, a od czasu do czasu wybuchajacy wulkan – stworzyc tak wiele cieplych I goscinnych miejsc, trzeba czegos wiecej, niz tylko checi zysku.

Islandczycy sa dumni ze swojego kraju, ze swojego jezyka, ze swojej przeszlosci.

Nawet w deszczu i wietrze konca pazdziernika, nawet z okna samochodu (bo wialo tak okrutnie, ze nawet nie smialysmy opuscic szyby) Isandia jest przepiekna.

Wystarczy… Take your time. Prendre son temps. Wziac swoj czas.

Ale… Kto dzis “bierze swoj czas”?

Na Islandie lata sie dzis z roznych zakatkow Europy, przywioza nas:  Icelandair, Easy Jet, Wow Air, Air Berlin I pewnie kilka innych linii lotniczych.

W 2014 roku odwiedzilo te wyspe million osob. Trzy razy wiecej ludzi niz liczy cala Islandia.

(A poza tym, w Islandii znajdziemy okolo 10 tys Polakow, co przy 350 tysiacach mieszkancow stanowi niezly procent imigracii, nie ? 🙂 Przyznam, ze czasem wahalam sie w sklepie powiedziec cos po polsku, bo rysy twarzy pani Ekspedientki (co za slowo) wydawaly mi sie raczej slowianskie).

Bilety na Islandie sa tanie choc Islandie, jako doswiadczenie turystyczne, zaliczam do tych drozszych (kawa 550 ISK, pocztowka 190 ISK, ale to tyle samo co litr benzyny :), kolacja w gesthousie 6000 ISK…

Zatem, zacheceni relatywnie niska cena I krotkim lotem ( z Paryza 3 godziny) wysypujemy sie, my, turysci, z KEF Airport.
Wybieramy wycieczki autokarowe, albo wycieczki jeepami, albo sami wypozyczamy samochod.

Ruszamy rzadni przygod bo marketingowe haslo, ze Islandia jest krajem przygod nas podnieca.

“Lista naszych potrzeb”, lub raczej zachcianek jest duza. Zobaczyc wulkan, gejzer, wodospad, wykapac sie w goracym zrodle, zobaczyc zorze polarna, pufina I nie wiem co jeszcze I to wszystko podczas jednego #MyStopOver”. Tough thing !

Islandia jest duza wyspa (do mnie przemawia fakt, ze jest tam 80 lotnisk/ladowisk I 2 regionalne linie lotnicze). Drogi nie naleza do najlepszych (choc przy ilosci robot drogowych, na ktore sie natknelam, wydaje mi sie, ze ich zly stan spowodowany jest raczej dzialaniem natury a nie zla budowa).

Zatem, wysypujemy sie z lotniska, pozniej wysypujemy sie z autokarow, jak szarancza – to mnie najbardziej urazilo. Robie zakupy, a tu nagle autokar brytyjskiej mlodziezy wysypuje sie i oblega supermarket. Jak to mlodziez, sa glosni, smieja sie i wysmiewaja w glos lokalne produkty, ceny, zwyczaje. Po kilkunastu minutach wysypuje sie kolejny autokar, z duzo starszymi ludzmi, ktorzy mniej halasliwie, ale jednak, wysmiewaja lokalne produkty, ceny i zwyczaje.

Jezdzac miedzy atrakcjami turystycznymi minelysmy dziesiatki jeepow, pedzacych duzo szybciej niz dozwolone 90 km/h.

My, turysci, spieszac sie by przywiezc jak najwiecej zdjec, wspomnien, przygod, targujac sie o kazde 100 koron I robiac nieprzyjemne komentarze w jezykach mniej skomplikowanych niz isandzki sprawiamy, ze lokalni maja nas dosc.

I to sie niestety mocno odczuwa.

Teraz nasuwa sie pytanie, Qvo vadis, Islandzka turystyko?

Co chcesz nam zaoferowac ?

Bo jesli nie chcesz takich turystow, jakimi dzis jestesmy, to dlaczego nas zachecasz do takiego podrozowania?

Dziesiatki biur podrozy oferujacych Islandie w trzy dni: Golden Circle + Lodowiec + na koniec kapiel w Blekinej Lagunie maja tysiace klientow.

W Hestheimarze powiedzieli mi, ze najlepszym okresem do odwiedzenia Islandii jest Maj I pozny Wrzesien/wczesny Pazdziernik, bo koncza sie tlumy.

Warto. Bardzo warto.

Kiedys znow sie skusze.

3 myśli nt. „#96 – #MyStopOver – Islandia

  1. Pingback: #95 – Pocztowka z Islandii | chatka baby jogi

Dodaj komentarz