#112 – Priceless

Wiecie jak to jest, kiedy się ma urodziny tuż przed Świetami (lub w święta:-)) – cieszysz się człowieku, bo urodziny to magiczny dzień, ale Święta też magiczny, a magia poddana konkurencji traci na uroku.Ale, przyznam, moi rodzice a pózniej ja sama, robiłam tak, by urodziny były świętem.

I w tym roku było wyjątkowo.

W sobotę zaprosiłam moje przyjaciółki na mały cudzysłów od przedświątecznej codzienności : zarezerwowałam miejsca w moim ulubionym hammamie.

To taki intymny moment celebracji kobiecości. Jesteśmy między kobietami, dwie generacje (bo zabrałyśmy ze sobą dziewczyny), siedzimy w saunie, zdziera się z nas brudny naskórek, moczymy się w jacuzzi a na koniec jeszcze masaż… Do tego miałyśmy czas porozmawiać każda z każda (bo na imprezach popijając szampana rozmawiamy albo w grupkach albo wszyscy wokół stołu, a to nie to samo).

Wieczorem dołączyli do nas pozostali goście, którzy z rożnych względów nie byli z nami w hammamie i spędziliśmy bardzo miły (dla mnie:)) wieczór.

Dostałam piękne starannie wybrane prezenty, ale dwa były wyjątkowe.
Po pierwsze : moi znajomi i przyjaciele „w z i ę l i” czas, żeby spędzić go ze mną.

Jedna przyjaciółka przyjechała z Burgundii, druga zostawiła dwójkę maluchów z mężem i wyrwała się „tylko na pół godzinki” ale została prawie do północy, jedna przyszła po całodziennym zajmowaniu się chorym ojcem, panowie przyszli po całodziennej pracy (a wiem, że strażak po dyżurze marzy raczej o długiej sjeście a nie imprezowaniu)… I ogólnie : wszyscy mieli na pewno ważne rzeczy do zrobienia w tę przedświąteczną sobotę. A jednak przyszli i podarowali mi swój czas i za to bardzo im dziękuję.

Drugim prezentem było to co zrobił Benoit.

Benoit posprzątał mieszkanie, przygotował je na przyjęcie, zrobił zakupy, ugotował kolację, przyrządził deser, a na koniec wieczoru zabrał mnie do klubu. Kiedy powiedzieliśmy dzieciom, ze wychodzimy tańczyć na dwie godzinki, popatrzyły na nas z politowaniem: przecież jesteście za starzy! 😉

Poza tym – co absolutnie uczyniło z mojego Faceta Mężczyznę i Herosa – zajął się przy tym wszystkim maluchami.

Wysłalam zaproszenia na moje urodziny pocztą – skoro jestem dzieckiem ubiegłego wieku, chciałam zrobić to w starym stylu. Dwa nie doszły. Jedna psiapsiółka zadzwoniła do mnie rano: „miałam być gotowa na 15h, czy mogę zabrać ze sobą dzieci?” Lekka panika.Żadna niania nie chciała zostać z trójką brzdąców (8, 5 i 2 lata) I tu Benoit bardzo nas zaskoczył : „to przywieź je do nas, zajmę się nimi”. Wychodząc z instytutu zastanawiałyśmy się w jakim stanie zastaniemy towarzystwo.

A dom pachniał ładnie jedzeniem, rozbrzmiewał śmiechem dzieci, pies chował się po kątach przed dziećmi, na choince wisiały laurki dla mnie a mój Mężczyzna panował nad Chaosem, jak zawodowiec.

100 lat Agnieszko 🙂
***

Je sais que j’ai une lectrice qui utilise Google translator, c’est pour elle que je vais prendre soin d’ajouter quelques mots en français .

Vous savez comment c’est, fêter son anniversaire avant Noël (ou pendant Noël;)).

Tu attends heureux, car anniversaire c’est un moment magique, mais Noël c’est magique aussi et la magie mise en concurrence perd son charme.

Mais, je m’admet, mes parents et ensuit moi même, nous avons toujours pris soin de faire de mon anniversaire un moment festive.

Et cette année était exceptionnel aussi.

Samedi après-midi j’ai invité mes amies à faire une parenthèse de la folie de préparatifs et j’ai réservé la place dans mon hammam préféré.

C’est un moment intime pour célébrer la féminité. Nous sommes entre les femmes, deux générations (car j’ai pris les filles avec nous). Nous sommes assises dans un sauna, hammam, on nous enlève la vielle peau morte, on se repose dans un jacuzzi en papotant. Nous avons eu le temps pour discuter un peu chacune, se connaître un tout petit peu plus.
Pour le dîner nous ont rejoint les invités qui pour des raisons différents ne sont pas venus au hammam et nous avons passé un très bonne (pour moi) soirée.
J’ai eu des beaux cadeaux choisis avec le soin, mais deux étaient exceptionnels.

Premier: mes amis ont pris le temps pour moi. Une amie est venue de Bourgogne, deuxième à laissé ces deux petits avec son mari, venue „juste me faire un bisous” mais est resté presque jusqu’à minuit. Une autre est venue après la journée passée avec son père malade. Messieurs sont venus après le journée de travail (et il est bien connu que les pompiers après la journée de garde préfèrent la sieste plutôt que faire la fête). Généralement : tout le monde a eu quelque chose d’important à faire ce samedi d’avant Noel et malgré cela – ils sont venus et m’ont offert leur temps.
Deuxième cadeau était ce que Benoit a fait.

Benoit a nettoyé l’appartement, l’a préparé pour la réception, fait des courses, fait de la cuisiner, dessert compris, et à la fin m’a même emmené danser.

Mais surtout – et cela la transformé de mon Mec en Homme et Héros – il a fait tout cela en d’occupant des enfants d’une amie.
J’ai envoyé les invitations à mon anniversaire par la poste. Deux ne sont pas arrivés.

Une amie m’appelle le matin: „on se voit à 15h, mais où et est-ce que je peux prendre mes petits”? Panique à bord, aucune nounou disponible. Et la mon Hero entre dans le jeu: emmené les moi, je m’en occupe.

Sortant du spa nous nous sommes demandées dans quel état (surtout psychique) nous allons retrouvé la compagnie, mais…

La maison sentait bon le repas et on entendait les rires d’enfants, le chien se planqué (il en avait marre:-)), sapin de Noel était décoré avec les dessins pour mon anniversaire et Benoit maîtrisait le Chaos, comme un Professionnel.
Bon anniversaire à moi:-)

6 myśli nt. „#112 – Priceless

  1. isabelle

    Un vrai plaisir de lire ton blog en français !!!
    J’étais ravie d’être là pour ton anniversaire et c’était une bien agréable journée
    bisous
    Isa

    Odpowiedz

Dodaj komentarz