Zadecydowałem być szczęśliwy lub Ćwiczenia szczęścia #1

„Szczęście – albo się je ma albo się go nie ma”. Mówi Stephane Plaza (dla niewtajemniczonych: jest to Francuz, agent handlujący nieruchomościami, który stal się prezenterem dość popularnego we Francji programu typu reality show o kupowaniu i sprzedawaniu nieruchomości.

Nic bardziej mylnego – odpowiada mu Jordi Quoidbach, naukowiec specjalizujący się w Psychologii Pozytywnej – Na szczęście się pracuje.J’ai décidé d’être heureux 1 – Psychologie Positive et Bonheur. Na ten program trafiłam przez przypadek, buszując nocą po youtube. Nie wiem co mnie przyciągnęło, bo zazwyczaj omijam wszelkie reality show szerokim łukiem, ale przyznaję, ze zaskoczyła (wyjątkowo) mnie delikatność twórców.

Jordi opracował Test Szczescia. Test ten jest dostępny tutaj po francusku a tutaj po angielsku. Ponoć przeciętny Francuz zbiera w nim 65 punktów Szczęścia. Test wykonałam, nie jestem przeciętną Francuzką 🙂

Przeprowadzono ciekawy „eksperyment”.

W Nantes, w Bretanii znaleziono 6 osób, które czuły się z różnych powodów wyjątkowo nieszczęśliwe (we wspomnianej wyżej skali na przykład młody, trzydziestoletni mężczyzna zebrał 22 punkty)

Zaproponowano im prace nad sobą, pod opieka specjalistów, przez 8 tygodni. Zatem odnajdujemy tę szóstkę kandydatów na Ludzi Szczęśliwych i obserwujemy jak uczestniczą w „ćwiczeniach”.

Zajęła się nimi trójka osób. Jedną z nich był Jordi, drugą Karim Ngosso a trzecią Laurence Bibas.

Karim był kiedyś mistrzem świata (1996) w karate. Po skończeniu kariery sportowej został coachem sportowym.

Laurence pomaga ludziom bronić się przed stresem i depresją za pomocą medytacji.

Pierwsze zadanie było następujące: „okazuję szczodrość” (po francusku: generosite)

Spotykamy się w centrum handlowym. Macie tutaj 20 euro każdy

Z 20 euro to nie zaszalejemy – od razu wyrywa się jednemu z uczestników.

Macie 20 euro każdy, ale wydajecie je „na kogoś innego”.

– Jak to ?!

– Robicie przyjemność obcej osobie.

Według teorii psychologii pozytywnej, szczodrość wobec innych jest jednym z elementów które składają się na poczucie szczęścia.

Jeden pan kupił kwiaty i rozdawał je przechodzącym kobietom. Drugi kupił czekoladki i tez rozdawał je przechodniom. Jedna pani zapłaciła za zakupy pewnej dziewczyny, druga kupiła malowanki i rozdawała je dzieciom (za buziaka, co mnie zaskoczyło), zapomniałam co zrobiła trzecia pani. Natomiast nie zapomnę reakcji tego Chłopaka, którego nazwę 22.

– Nie mogę tego zrobić ! Nie mogę sobie tego nawet wyobrazić ! Podejść do obcej osoby ? Co on/ona sobie pomyśli ? Panikował.
W końcu psycholog pomógł mu, i zaproponował, żeby po prostu zapłacił za kawę jednemu panu. Podchodzi więc „22” do drugiego człowieka. Był tak wystraszony, że mam wrażenie, włączył mechanizm obronny u drugiego mężczyzny i ten po prostu… „uciekł” – baaardzo chłodno odmówił.

Zatrzymam się tutaj.
Zresztą, oglądając filmik zrobiłam w tym miejscu przerwę. Co ja bym zrobiła z tymi 20 euro? Pewnie poszłabym do sklepu spożywczego i zapłaciła za zakupy jakiejś osoby, która dla mnie wydawałaby się w potrzebie. Ale może ta osoba poczułaby przykrość (czy ja wyglądam tak słabo, że trzeba za mnie płacić ?) Może wiec odwróciłabym się po prostu, stojąc w kolejce i „dorzuciła” te 20 euro spontanicznie przypadkowej osobie stojącej za mną ?
A może przysiadłabym się do przypadkowej osoby w kawiarence, zaczęłabym konwersacje i odchodząc zapłaciła za konsumpcje zostawiając napiwek dla obsługi ? Nie wiem.Wiem, ze kiedy następnym razem poczuje się mniej szczęśliwa, wypróbuję to ćwiczenie.

Z drugiej strony, w pamięci zapadła mi reakcja tego mężczyzny, który odmówił przyjęcia kawy. Co ja bym zrobiła na jego miejscu ? Pewnie to samo – jakiś desperat się upiera, ze zapłaci za moja kawę, au secours! Zaraz zacznie mi coś „sprzedawać” (ile razy mi się to przecież zdarzyło: ludzie podchodzą do ciebie, niby przyjacielsko nastawieni a tak „naprawdę” jedynie w celu naciągnięcia Cię na coś. Chociaż przyznam, ze po obejrzeniu tego fragmentu, zawodu w glosie tego chłopaka, zrobilo mi się przykro. Wyłączam autopilota. Następnym razem najpierw przejrzę się osobie, która mi coś proponuje (a później ewentualnie odmowie)

Jeśli znasz francuski (lub chcesz go sobie odkurzyć) bardzo zachęcam do obejrzenia tego programu na youtube

Zachęcam również : do rzućmy okiem na stronę M6 i przeczytajmy (jeśli język pozwoli) jakie inne „ćwiczenia szczęścia” można codziennie wykonywać, tu:

Jeśli natomiast interesuje was ten temat, ale niekoniecznie po francusku, z przyjemnością opiszę cale odcinki i proponowane ćwiczenia na blogu. (dajcie znac:))

Cały program emitowany był w 4 odcinkach w 2013 roku przez stacje M6.

(zdjecie znalezione tu. Tlumaczenie: Gdzie to znalazles? Szukam tego od zawsze ! Sam zrobilem;))

17 myśli nt. „Zadecydowałem być szczęśliwy lub Ćwiczenia szczęścia #1

  1. panhirsch

    Zastanawiam się kiedy ostatnio zrobiłem coś dobrego dla zupełnie obcej mi osoby… fakt, że nie mogę sobie tego przypomnieć każe mi sądzić, że coś jest nie tak z moim szczęściem… :/

    Odpowiedz
    1. babajoga Autor wpisu

      A może inne elementy Twojego życia sprawiają, że czujesz się wystarczajaco szczęśliwy i nie czujesz potrzeby sprawiania przyjemności obcym osobom? 🙂

      Odpowiedz
    2. babajoga Autor wpisu

      Albo : robisz dobre rzeczy dla zupełnie obcych ludzi w sposób tak naturalny, że nawet tego nie zauważasz, a to już wyższa szkoła jazdy 🙂 pozdrawiam 🙂

      Odpowiedz
  2. Ann

    W Polsce łatwo byłoby spożytkować te 22 euro na innych. Nie miałabym z tym problemu. natomiast jeśli chodzi o poczucie szczęścia to też kwestia osobistego nastawienia i decyzji. Bardzo byłabym szczęśliwa (!) gdybyś kontynuowała temat i opisała na blogu wspomniane w poście „ćwiczenia szczęścia”. Pozdrawiam.

    Odpowiedz
    1. babajoga Autor wpisu

      Dziekuje bardzo za „feedback”. Z przyjemnoscia opisze „cwiczenia szczescia”, ktore ulozono na potrzeby tego programu i reakcje uczestnikow.
      Pozdrawiam serdecznie.

      Odpowiedz
  3. Pastelowa Kropka

    Zgadzam się z tym, że szczęście trzeba sobie wypracować, nauczyć się go, ale to bardzo trudne. Z drugiej strony są ludzie powiedzmy o większych predyspozycjach, ludzie z większą lekkością życia i częstymi uśmiechami na twarzy, tacy ludzie mnożą to szczęście roztaczając dobrą energię, jest im łatwiej z natury. Fajnie jest próbować być takim szczęśliwym człowiekiem, bo co mamy do stracenia? Chyba tylko kilka krzywych uśmiechów… na któryś z nich ktoś z pewnością odpowie 😀
    Szczęśliwego dnia 🙂
    Dominika

    Odpowiedz
    1. babajoga Autor wpisu

      Oj, masz racje Dominika, to bardzo trudne i mozolne zajecie 🙂
      Chociaz uzylas zwrotu, ktory wykreslilam ze swojego zycia (dokladnie rok temu, w Srode Popielcowa (napisalam o tym w bileciku #20, O wykreslaniu).
      „Sprobowac”.
      Z perspektywy roku moge potwierdzic, ze w slowie „probowac” zaklete jest 50 % niepowodzenia. Albo sie cos robi albo probuje 🙂
      Ale zdecydowanie, fajnie jest robic wszystko, by byc (czuc sie) szczesliwym.
      Zycze Ci pieknego, szczesliwego dnia i pozdrawiam cieplo 🙂

      Odpowiedz
      1. Kasz

        Mistrz Yoda już mówił, Do or do not, there is no try! i tak też działam na codzień. Albo coś robię, albo nie – tylko dlaczego mam wrażenie, że Tobie to lepiej wychodzi? 😉
        Rozpędziłaś się z pisaniem. Zaglądam raz za czas i nie ma jak nadrobić :)) Keep up the good work!

        Odpowiedz
  4. Pingback: Ćwiczenia szczęścia #2 | chatka baby jogi

  5. Pingback: Ćwiczenia szczęścia #3 | chatka baby jogi

  6. Pingback: Ćwiczenia szczęścia #4 | chatka baby jogi

  7. Aneta Sławek Grenda

    Szczęście jest stanem umysłu, więc może i faktycznie różne ćwiczenia mogą pomóc, aby mieć jego poczucie. Zapewne może to być ciekawe doświadczenie ćwiczeniowe. Pozdrawiam serdecznie 🙂

    Odpowiedz
  8. Olga Nina

    A ja zaczęłam oglądać program, który zalinkowałaś. Pół z ciekawości, pół dla praktykowania francuskiego.
    Co mnie zaskoczyło (ale wpadłam na to już kiedy oglądałam program), to że ludzie mieli taką trudność z wydaniem pieniędzy, które nie były ich. Nie wpadłabym na to.
    Obejrzałam dopiero 22 minuty programu, a już czuję się szczęśliwsza. Przede wszystkim dlatego, że sama nie mam aż takich problemów 🙂

    A propos szczęścia i poprzednich wpisów (tych o randkach itp), ktoś powiedział nam kiedyś (Miguelowi i mnie, przed ślubem), że klucz do szczęśliwego małżeństwa to czynienie drugiej osoby szczęśliwą. Widać działa nie tylko w przypadku małżeństw. Aż sama się wzruszyłam jak ta 52-letnia pani miała łzy w oczach gdy wydała 20 euro na inną panią 🙂

    Odpowiedz
    1. Baba Joga Autor wpisu

      A, to jest super pomysł na praktykowanie języków, faktycznie 🙂 No, te osoby zostaly naprawde wytypowane sposrod populacji posiadajacej problemy. Nie ogladam zazwyczaj TV, ale ciesze sie ze trafilam na ten program, bo naprawde byl przemyslany, inteligentny, spolecznie potrzebny i po prostu dobry.

      A klucz do szczęścia niby jest prosty, a czasem przybiera skomplikowane formy, prawda ?

      Odpowiedz

Dodaj komentarz