Tygodniowy Rozkład Lotów #10

Tydzień bez dzieci.

  1. Obudziłam się dziś rano wyspana jak nigdy (to zapewne efekt działania “surmatelas” maty na materac, która sobie w sobotę ofiarowaliśmy. Nie wiem jakie licho podkusiło nas, żebyśmy kupując po remoncie sobie nowe lóżko wybrali taki twardy materac… No ale teraz śpi się bosko). Benoit zrobił mi kawę, ja z Pepperem odprowadziliśmy go na “przystanek rowerowy”.
    Kto by powiedział, ze sobotnia noc spędziłam – wpieniona – u przyjaciółki?

Kiedyś napisałam, że chciałabym być blisko rodziny,że kiedy w domu wybuch awantura, pakuje walizeczkę i „uciekam do mamy, pa !”. Mama jest daleko, ale są takie znajomości, przyjaźnie, które przez lata urosły równie silne co więzi rodzinne.

Awantura o „ciasteczko z ikei” jest rewelatorem zmian, które w nas zachodzą i trudności, jakie my, jako para mamy do przerobienia. Odchodzimy od kasy i wzrok Benoit pada na ciasteczka owsiane z czekolada. „Mam na nie ochotę, a ty ?” A ja nie, pomyślałam, po pierwsze skład mi nie odpowiada, po drugie nie po to używam MyFitnessPal i liczę kalorie, żeby się kusić ciasteczkami. Pomyślałam, ale nic nie powiedziałam. Za to cala resztę dopowiedział sobie Benoit. „Jak ciężko z tobą żyć, to nie ekologiczne, tamto nie wegetariańskie” wykrzyknął. A to już wkurzyło mnie na maksa. Sobota, popołudnie, siedze w clio pod Ikea z nadąsanym facetem, atmosfera ciezka, ze można noz zawiesić. Nie, ja tego nie wytrzymam. Otworzyłam drzwiczki i wysiadłam na światłach. Do domu wróciłam tramwajem/metrem, rycząc przez półtorej godziny. I jeszcze się pokłóciliśmy sms-ami. „Bo ty zawsze wszystko psujesz” przeczytałam. Orzeszku… Spakowałam plecak i ruszyłam do Beatrice. Dobrze, ze ona jest w moim życiu.

Mogłam się jej wypłakać na ramieniu, zjadłyśmy pyszna zupę (wegetariańską, pokazuje język Benowi znad talerza). Ona pokazała mi zdjęcia ze swojej podroży do Kalifornii, spędziłam miły wieczór, spokojna noc, przyjemny poranek i wróciłam do domu na brunch.

Przez noc poukładałam sobie w głowie różne rzeczy. Jak mantra powracała mi jedna myśl, zdanie zasiane przez instruktora jogi (ponoć od Buddy) :Zapomnij o Przeszłości, Zaakceptuj Teraźniejszość, Zaufaj Przyszłości.

Nie rozmawialiśmy zbyt dużo. Za to dużo się kochaliśmy, no bo co innego warto jest robić ?

Klik

Zarem, Rodzina ? Plany na ten tydzień: kontynuujemy, kiedy możemy, te „terapie miloscia”.

W piątek wracają dzieci, może pojedziemy w niedziele na narty ?

Moja Irenka przyniosła srednia trymestrialna 14/20. Chyba zrobie jej ten tort ze swieczkami 🙂

  1. Zdrowe Finanse:

Cos może niedługo ruszy się z tym kredytem (czy nie ?). Poki co, zapisuje grzecznie wydatki w Kakebo.
Z fanaberii: zainwestowałam w ten kubeczek mensturacyjny, podpaski wielokrotnego użytku oraz, temat mniej gore, kompostownik kuchenny. Na wszytsko musze poczekać z miesiąc. Dam znac:)

  1. Czas dla mnie.
  • Przeczytam :
  • L’embellie, Auður Ava Olafsdottir. Mimo, ze znalazłam niezbyt pochlebne recenzje 🙂
  • Wybralam się (dziś w poniedziałek) na Medytacje według tradycji buddyjskiej.
  • W srode wybieram się na seans Jogi Kundalini J
  • I chce koniecznie zobaczyć „Ave, Cesar”.

Dzieje się dużo interesujących rzeczy, o których chętnie napisze bileciki na bloga : (choćby dla mnie samej, żeby je ocalic od zapomnienia)

  • O kupowaniu mieszkania (razem z partnerem)
  • Cwiczenia Szczescia czesc 4
  • Notatki z przeczytanej książki „Problem Spinoza”
  • o Seansie Medytacji i koniecznie o Jodze Kundalini 🙂
  1. Praca.

Taki tam cytacik:

One who wants to do something will find the way, one who doesn’t will find an excuse

  1. Czas z bliskimi i przyjaciolmi ( i nie-znajomymi, czyli wolontariat)

Bardzo fajne rzeczy się dzieja. Na przykład w szkołach organizują przebierance i to dzieci moich koleżanek dzwonią do mnie z pytaniem o pożyczenie przebrania. To lubię, takie międzypokoleniowe komunikacje.

Poza tym proszę państwa, mój drugi udział w nagrywaniu audycji radiowej o muzyce już wkrótce – jako glos z offu bo wypowiadają się osoby bezdomne, którymi zajmują się te instytucje dla których tłumaczę. Praca wolontariusza, praca z osobami bezdomnymi naprawdę otwiera i poszerza horyzonty, newt jeśli, jak przestrzegają mnie Pracownicy Spoleczni, powinnam mieć male wymagania jeżeli chodzi o „sucess stories” (żeby mi do głowy nie wpadło, ze ci ludzie przestana pic, zaczną dbać o zdrowie i higienę, zaczną uczyć się francuskiego, uporządkują sprawy z papierami z Polski, dostana mieszkanie a nawet zaczną pracować…)

  1. Sport.

Och.

Nauczona doświadczeniem ubiegłych tygodni, po prostu zmniejszam oczekiwania wobec siebie – a tym samym zapobiegam frustracji z ewentualnie „niewykonanego planu”.

W ubiegłym tygodniu:


W tym tygodniu:

  • Yoga: 3 seanse (we Wtroek: Yoga w O Yoga, w środę: yoga Kundalini, w Piątek Yoga z Jeanne)
  • Bieganie: 2 seanse Czwartek i Sobota
  • Przepraszam się z siłownią : 1 raz (środa)
  1. Kuchnia

Spisuje dzielnie spożyte kalorie w aplikacji.

Na razie jestem w fazie ”rozpoznanie” (czyli obserwuje siebie i nie zmieniam drastycznie).

Jest fatalnie. Puste kalorie z alkoholu plus obfite i bogate w tłuszcze posiłki w restauracjach. Wcale nie jem tak zdrowo jak myślałam. No i te mityczne proteiny ze strączków, jak zwiekszyć ich udział w menu?  (bo przez kilka tygodni ograniczyłam jajka i nabiał…)


W środę minie tydzień, kiedy zapisuję na poważnie.

I wiecie co? To działa, tak samo jak z zapisywaniem wydatków. Kiedy już mam sięgnąć po druga porcje tego pysznego ciasta, które zrobiło moje dziecko, przypomina mi się ilość kalorii i „ile zostanie mi na dzisiaj” (w limicie 1800 dziennie)…

Poza tym, jak zwykle, w domu: warzywa, owoce, ryz strączki i inne zielone proteiny. Zrobilam sie mistrzynia zup, szczegolnie z butternut, trzeba korzystać  bosłusznie  ktoś zauważył, idzie wiosna, wkrotce juz ich nie bedzie !

***

Mal problem moralny. Nie jem mięsa z powodów etycznych (rozchodzi się o ubojnie). Ja to ja. Patchworki robią co chcą. Ale Pepper? Pepper od zawsze jadą mięso. Najtańsze, czasem są kości od rzeźnika. Jak mam pogodzić fakt, że ja sobie odmawiam mięsa, bo kurczaki są hodowane w bateriach a moj pies jadą udko rano inwieczorem ? Rozmawiałam o tym z wetem. Proszę pani, jakby chciała nic pani roślinożerne zwierze, to trzeba było kupic kozę. Bardzo śmieszne. Znalazłam wegańską karmę dla psów. Robię podchody, żeby Pepper to jadł. Na razie je tylko z ręki. Nie bede przeciez go karmiła rano i wieczorem po chrupeczku. Jakies pomysły?

  1. Podróże

Za dwa tygodnie na kilka dni jadę do Edynburga, Cieszę się jak dziecko. Choć dla siebie będę miała tylko jeden wieczór – poniedziałkowy !

  1. Dom.
    Dużo się dzieje i dużo się będzie działo.

Po pierwsze w niedziele ruszyliśmy krok do przodu z porządkowaniem loggii.

Napisze o tym, kiedy posadzimy już wszystkie kwiatki i będzie pięknie, ale już teraz przedsmak:

 

 (Pierwszy ranek, kiedy nie widzę z łóżka klatki po windzie :-))

(Loggia nie jest naszym prywatnym tarasem. Dostęp ma być zawsze wolny na przykład dla strażaków lub sąsiadów, którzy chcą wrzucić śmieci do zsypu).

 

Wywieźliśmy na wysypisko to czego nie dało się wyrzucić do kosza, odkurzyliśmy, wymyliśmy… zawiśliśmy zasłonkę na klatce od nieczynnej windy „dla służby”

Zaczyna być fajnie:-)
Poza tym zrobiłam (znow) przegląd ubran w mojej szafie. Nie jest to capsule garderoba ale prawie. Może się zabawie i zrobię sobie fotki, na pamiątkę ?

***

Życzę Wam miłego tygodnia 🙂

 

 

5 myśli nt. „Tygodniowy Rozkład Lotów #10

  1. 5000lib

    Co do cytaciku to po polsku, chyba po polsku będzie tak: kto chce szuka sposobu, kto nie chce szuka powodu. Moja znajoma nauczyła psa, jedzenia wegetariańskich potraw, ale nie wiem w jaki sposób tego dokonała, a teraz nie mam jak tego się dowiedzieć, ale jeśli się dowiem, to dam znać.

    Odpowiedz
  2. mitka

    ile taki kalkulator kalorii potrafi w człowieku dyscypliny zaprowadzić! Ja kiedyś uzywalam mfp, ale w Polsce jest taka fajna aplikacja Fitatu, więc używam jej i jestem bardzo zadowolona

    Odpowiedz
    1. babajoga Autor wpisu

      O ile sie przy nim trwa 🙂 Zalamaly mnie ostatnie dni, tu winko, tam ciasto zrobione przez dzieci, wstyd mi tam zajrzec 🙂 Ale, dzieki za komentarz:
      ide sie dzisiaj logowac 🙂
      Pozdrawiam 🙂

      Odpowiedz

Dodaj komentarz