4# – Wdzięczność (dzień czwarty)

„Dzisiejszy dzień dotyczy pieniędzy, które mieliśmy dotychczas w naszym życiu.
Unikamy myślenia o chwilach, w których pieniędzy nam brakowało ale skupiamy się i dziękujemy za te momenty, w których pieniądze otrzymywaliśmy.

Możemy zapisać jedno zdanie, lub kilka, wracać do tego fragmentu, lub pisać je, w rożnej formie przez cały dzień.

***

1. Jestem szczęśliwa, że wstałam wcześniej, wsiadłam na rower (a pogoda była przepiękna) i pojechałam do szpitala tłumaczyć dla Sonii, ktora zajmuje się Bogdanem i że miałam przyjemność przekazać mu raczej pozytywną wiadomość. Przy okazji dowiedziałam się interesujących rzeczy o cukrzycy.

2. Jestem wdzięczna, że mogłam pozwolić sobie kupić piekne białe tulipany u mojego ulubionego sprzedawcy ma ryneczku, oraz tymianek i miętę w doniczkach u drugiego sprzedawcy. Przesadziłam je – pięknie pachną i mam nadzieję, że kiedyś beda też ładnie wyglądały.

3. Jestem wdzięczna za to, że pracuję z ciekawymi ludźmi i dużo się od nich uczę.

4. Jestem wdzięczna, że podczas przerwy obiadowej mogłam wybrać się na seans hata jogi. (Cudownie mnie relaksuje)

5. Jestem wdzięczna, że mogłam pozwolić sobie na wizytę u fryzjera i poprawić kolor włosów 😉

6. Jestem wdzięczna, że przychodzi do mnie raz w tygodniu Alizee i zaprowadza porządek w mieszkaniu. Do tego zgodziła się zajmować się Pepperem podczas naszych nieobecności.

7. Jestem wdzięczna kolegom Benoit, że wspólnie przygotowaliśmy mu niespodziankę na urodziny – wspólny weekend, którego się nie spodziewał. I jestem szczęśliwa, że prezent ktory wybraliśmy mu się podobał (bo to było ciężkie zadanie, wybrać mu coś fajnego ;-))

8. Jestem wdzięczna, uwaga, za korek przy wyjezdzie z Lyonu;-) bo posiedzieliśmy godzinę dłużej sami w samochodzie i przez to udało nam się ułożyć listę-menu : wyliczyliśmy wszystkie potrawy, jakie ostatnio jedliśmy i ktore nam smakowały. W wolnej chwili uporządkuję je według: przystawka, danie główne, deser i wyślę nam mejlem. Będziemy mogli łatwiej układac menu tygodniowe i planować listę zakupów (żeby wydawać mądrzej pieniądze z budżetu „żywność” i przy okazji zredukować ilości opakowań:-)

9. Cieszę się, że przyszedł dzis do mnie zamówiony kompostownik kuchenny. Wrzuciłam tam pierwsze odpady – tulipany z ubiegłego tygodnia 🙂

10. Jestem wdzięczna Gosi za miłą wirtualną pogawędkę przy kawie 😉

11. Jestem wdzięczna za całą masę interakcji i reakcji, ktore w sobie zaobserwowałam. Na przykład : moj były mąż przysłał mi czek na połowę opłat za stołówkę szkolną Irki. Tylko że był niepodpisany czyli niezrealizowany. Dawna Agnieszka by się zdenerwowała i zadzwoniła z wyrzutem. Dzisiejsza Agnieszka pomyślała: zapomniał podpisać, każdemu się zdarza i wysłała grzecznego esemesa, z danymi do przelewu i prośbą o załatwienie sprawy jak najszybciej.

Poza tym:  w piątki rano przychodzi do nas czesto koleżanka Irki, też w garde alternee, i zostawia u nas swojoje rzeczy na najbliższy tydzien z Drugim rodzicem i odbiera je wieczorem, razem z Irenką. Przekształciło się to w taki mini rytuał piątkowy 😉

No i trenuję trochę na Margaux inną praktykę „oswajania” … I przynosi to swoje rezultaty, ale o tym napiszę wiecej przy innej okazji 😉

Ćwiczenie pochodzi z książki „Ho’oponopono” napisanej przez Laurence Dujardin i wpisuje sie w moje aktualne zainteresowanie szeroko pojetetym „Rozwojem osobistym

2 myśli nt. „4# – Wdzięczność (dzień czwarty)

  1. Tochybaomnie

    Agnieszka, jestem Ci wdzięczna, że wrzucasz te ćwiczenia na bloga. Może nie wykonuję ich w 100%, ale na pewno skłaniają mnie do refleksji.
    Dziękuję 🙂

    Odpowiedz
    1. babajoga Autor wpisu

      Ciesze sie, ze Ci sie podobaja.
      To troche jak z nauka jezykow obcych: nie da sie ich nauczyc, tylko o nich czytajac, raz na jakis czas.
      Warto cwiczyc odrobinke, ale codziennie 🙂
      Pozdrawiam serdecznie 🙂

      Odpowiedz

Dodaj komentarz