#19 – Wdzięczność (dzień dziewiętnasty )

Zróbmy sto kroków….
I podziękujmy za te kroki.

Ps.

Nie wybieram zadań, tylko spisuję z książki.

moje miasto o poranku

 

Powiem enigmatycznie: jestem wdzięczna za ten dzień, za pobudkę o 5h45, za wyprawę metrem, za jazdę autokarem i spanie na kolanach Benoit, za te wszystkie kroki, dzięki którym znaleźliśmy się tam gdzie się znaleźliśmy.

Za obiad w pięknej restauracji Les Creux  w Courchevel, za szampana jako aperitif, za jazdę na nartach, za leżaki na śniegu. Za punktualność, za telefony do przyjaciół. Za miły wieczór. 

***

Kroki. Rozumiem to pojęcie jako nie tylko przestawienie nogi przed nogę, chociaż jestem wdzięczna za zdrowie, ktore pozwala mi się przemieszczać bez trudu,  ale rownież w sensie konsekwentnego wykonywania (zmuszania się do wykonywania) pewnych czynnosci, pewnej pracy, rozumowania w pewien sposob – tak, by doprowadziły nas z punktu A do punktu B. A pozniej do C.

Ćwiczenie pochodzi z książki „Ho’oponopono” napisanej przez Laurence Dujardin i wpisuje sie w moje aktualne zainteresowanie szeroko pojetetym „Rozwojem osobistym

Jedna myśl nt. „#19 – Wdzięczność (dzień dziewiętnasty )

Dodaj komentarz