Z pogadanką do szkoły

Pisałam już Wam o tym ze “lobby de la viande” czyli francuskie lobby przemysłu mięsnego „zaprosiło się” do francuskich szkół, prawda ? krótkie przypomnienie:

Interbrev, czyli Interprofession betail et viande otrzymało dotacje z parlamentu europejskiego by interweniował w szkołach (przedszkola, szkoły podstawowe) aby „uczulić dzieci na konieczność zdrowego jedzenia”.

A teraz mamy ciąg dalszy. Bardzo, bardzo ciekawy, według mnie.

Ponieważ moje dzieci są już w gimnazjum, nie mam wieści z pierwszej ręki.

Ale skoro NAWET Francuska Telewizja publiczna zaczęła się interesować tym tematem to pozwólcie, że ja też to odnotuje:

6 grudnia, w dzienniku telewizyjnym można było zobaczyć następujący reportaż ( w tym linku: http://blog.francetvinfo.fr/oeil-20h/2016/12/06/quand-le-lobby-de-la-viande-intervient-dans-les-ecoles.html)

Puścicie sobie filmik a ja Wam tłumacze. Z pomocą przyjdzie mi strona:

„Od października 2016 Inerbrev , czyli stowarzyszenie promocji mięsa, uczestniczy w szerokiej operacji wśród uczniów, w 1500 stołówkach szkolnych.

Dlaczego, jak i co o tym wiedza rodzice, dowiedzmy się z tego reportażu

W szkolnych ławach uczymy się czytać i pisać, ale nie tylko. Niektóre dzieci otrzymują również lekcje od zupełnie niecodziennego profesora – lobby mięsnego. L’oeil du 20 h (tytuł programu) zaprasza się do stołu.

Interbrev nic Państwu nie mówi ? A przecież jest to lobby bardzo potężne. Broni interesy mięsa, handlarzy zwierząt ubojnych, masarni, producentów wędlin i hodowców kóz.

Dla najmłodszych to lobby przygotowało i zaczelo dystrybuować w 1500 stołówkach szkolnych „kit” (po francusku „kit” znaczy „zestaw”, ale lubię użyć tego słowa w tej roli: wciskają (naszym) dzieciom kit, nie zestaw).

W menu ? Rodzina hodowców, (fikcyjna), państwo Jolipre („Ślicznołęccy).
Na plakatach zwierzęta są pokazane „w całości” ale też „w plasterkach”.

Znajdujemy również tatuaże dla dzieci. “Parce que je le veau bien” (w tym miejscu trochę francuskiej kultury popularnej : slogan “parce que je le veux bien”  został wymyślony przez agencje reklamową, w której pracował  Frederic Beigbeder, dla koncernu L’Oreal. Znacie go w Polsce: “bo jestem tego warta”. Tatuaż ten jest gra słów gdzie “veut” czyli „chcieć” zostało zamienione na veau (czyli cielak). To zdanie nie znaczy nic po francusku, zupelnie jak i po polsku, odwołuje się po prostu do sympatii, która wzbudza w nas znany nam slogan reklamujący kosmetyki.

Le boeuf c’est la teuf” – tutaj ucho łechce rym częstochowski : “wołowina to impreza”

W gazetce państwa Ślicznołęckich są przepisy, oczywiście na burgera, wołowego.
Jest , jakże ważne dla lobby, pytanie „dlaczego zapach mięsa, które właśnie przygotowujemy sprawia, że czujemy głód ?”
Kit-zestaw to jedno, animacje w klasach to drugie. W czasie przeznaczonym na naukę.
Jak widzimy na tym filmie, animatorzy, opłaceni przez Interbev, opowiadają o hodowli zwierząt i „equilibre alimentaire” czyli zdrowym odżywianiu:

  • Mięso jest dobre bo ma mnóstwo…? pyta animator
  • Białka ! odpowiadają dzieci
  • A białko jest dobre, bo buduje … ?
  • Mięśnie !

No i co z tego zatrzymują dla siebie dzieci ?

W Bordeaux, w tej szkole, Interbev interweniowało przez dwa dni. Animatorzy odwiedzili wszystkie klasy.

Paul i Elodie sa rodzicami, którzy nie są do końca zadowoleni.

Elodie:

Rozmawiałam z córką wieczorem, czy posiłek który podaliśmy na kolację był „equilibre” („zrównoważony”, czyli prawidłowo skomponowany) a ona od razu powiedziała mi: „ależ mamo, tu nie ma mięsa !” . Próbowałam jej wytłumaczyć, że nie potrzebujemy koniecznie spożywać mięsa lub ryby, odpowiedziała mi od razu, ze to jednak „professionel” (czyli osoba, która w oczach dziecka reprezentuje „autorytet”) jej to powiedziała (ode mnie:  przecież tego uczymy w naszych szkołach, prawda? Szacunku dla nauczycieli i wszystkich innych interweniujących tam dorosłych)….

Paul

„Gdyby ktoś mnie zapytał, czy zgadzam się, by lobby przemysłu mięsnego mogło oplacic swoich animatorów i przysłać ich z pogadanka do szkoły, myślę że bym się temu sprzeciwił.”

Elodie

„Myślę ze wielu rodziców by się temu sprzeciwiło.”

By interweniować w ten sposób, Interbev bezpośrednio zwrócił się do szkoły. Dyrekcja szkoły zapewnia „wszystko się odbyło dobrze, ale żałuję, ze wydaliśmy pozwolenie”.

Dyrekcja szkoły, przez telefon, powiedziała również : „popełniłem błąd akceptując propozycję tego stowarzyszenia aby interweniować w mojej szkole. Wolę nie wypowiadać się więcej w tym temacie, ponieważ stawia mnie to w bardzo delikatnej sytuacji”.

Od 10 lat konsumpcja mięsa spada. Czyżby lobby starało się „rekrutować” nowych przyszłych konsumentów ?

Zapytane, Interbev mówi wyłącznie o „equilibre alimentraie” czyli „zdrowym odżywianiu” . „ Jesteśmy za „niska konsumpcja” mięsa, mówi dyrektor stowarzyszenia. „To nie jest tak, ze chcemy, by zwiększyć spożycie mięsa, chcemy przede wszystkim aby w pewnym momencie nie iść w stronę jeszcze większej redukcji mięsa, ponieważ równowaga żywnościowa na tym ucierpi” .

Kiedy skontaktowaliśmy się z Edukacja Narodowa, sprecyzowano nam, ze te animacje nie zostały zatwierdzone przez ministerstwo, ale tez i nie postawiono żadnych przeszkód, by takowe prowadzić.

„Pas vache avec le lobby, le ministère”. Taka mala gra slow. Po francusku powiedzieć o kimś ze jest krowa (tu es vache) znaczy mniej więcej: „ale jesteś wredny”.

***

No i co sądzicie o tym reportazu ? 

 

 

3 myśli nt. „Z pogadanką do szkoły

    1. Baba Joga Autor wpisu

      Ja doskonale rozumiem tę Mamę z reportażu. Albo się człowieku poddasz z własnymi poglądami dotyczącymi żywienia, albo zaczniesz inaczej traktować temat „szacunku do dorosłego w szkole”…

      Odpowiedz

Dodaj komentarz