Wybory parlamentarne we Francji 2017

wybory parlamentarne we Francji 2017

Z mojego punktu widzenia, efekt “Brexit” I “Trump” zaowocował we Francji jedną bardzo ciekawą sytuacją, którą należy interpretować pozytywnie. Przeciętni obywatele nareszcie zaczęli się nieco więcej interesować polityka.

Ja też się zainteresowałam więcej, nawet jeśli nie mam prawa głosu, to chyba dobrze wiedzieć, na kogo można byłoby zagłosować, gdyby miało sie prawo.

Zanim jednak przejdę do króciutkiej analizy listy elektoralnej w mojej dzielnicy, pozwólcie mi wyjaśnić dlaczego w ogóle organizuje się we Francji wybory parlamentarne zaraz po wyborach prezydenckich. Francuski Prezydent mianuje Premiera (i w rzeczywistości rząd), ale aby rządzić, rząd musi mieć poparcie Parlamentu, dlatego Prezydent może, (nie musi) rozwiązać poprzedni skład.

11 i 17 czerwca 7882 kandydatów będzie walczyć o 577 miejsc we francuskim Parlamencie.

Przekonania i wartości

Moje przekonania i wartości są raczej oczywiste, natomiast ich hierarchia już nie, jak się okazuje w dyskusjach ze znajomymi. „Jesteś „zero śmieci” a kupujesz to czy tamto (na przykład mleko roślinne) w kartonie”. Łatwo jest stać się celem krytyki i widząc przyjemność malującą się na twarzach osób wychwytujących te „potknięcia”, myślę sobie, „biedny Ty, by tak się cieszyć z tego, ze mnie też się zdarza nie być nieskazitelną…”. Jestem na spacerze z dzieckiem (raz na ruski rok). Prosi mnie o lody. Przecież nie zrobię w tym momencie wykładu na temat bagna jakim jest przemysł mleczarski. Kupię jej, a nawet, jeśli jest to lodziarnia robiąca lody na miejscu, zapytam, czy nie mają czegoś wegańskiego.
Odchodzę od tematu.

Według mojej hierarchii ważności, dzisiaj, mieszkając we Francji, w państwie gdzie jest już zapewniona edukacja, jest ubezpieczenie medyczne, jest praca i pomoc w razie utraty pracy i w ogóle żyje (mi) się dobrze, na pierwszym miejscu moich wyborów politycznych stoi regulacja praw zwierząt.

Bo – z mojego punktu widzenia – na tym będzie opierać się strategia dotycząca transformacji w Rolnictwie, Przemyśle , Edukacji i Ekologii.

Czego chcemy?

Nikt z nas nie chce jeść pryskanych chemikaliami owoców, które potrafią nie psuć się przez 5 tygodni. Ale z drugiej strony kupując tanie – bo o przedłużonej przydatności do spożycia produkty głosujemy portfelem i dajemy przyzwolenie na praktyki w przemyśle rolniczym, na które nigdy nie pozwolilibyśmy sobie we własnym ogródku. Choć jak czasem czytam na różnych forach, ze ktoś jakiegoś chwasta potraktował „Randapem – ale w żelu, żeby nie szkodzić innym roślinkom” to mi ręce opadają…

Nikt nie chce jeść „kurczaków faszerowanych hormonami i antybiotykami” ale nie ukrywajmy – jeśli w jednym budynku znajduje się 5000 ptaków (co ja gadam, przecież tutaj tutaj wyraźnie stoi, napisane jak wół „kompleks 20=30 budynków w obsadzie 1 500 000 kur) : , i maja one urosnąć we względnym zdrowiu tak szybko jak jest to możliwe (3 miesiące ? ) to do tej tak znienawidzonej jakoś przez wszystkich soi ładuje się i hormony i antybiotyki.

Wyobrażacie sobie, ze prawo (powiedzmy stopniowo) redukuje ilość antybiotyków, hormonów, eliminuje chów klatkowy, zwiększa przestrzeń dla tych zwierząt , wprowadza się regulacje prawne dotyczące rzeźni (dziś wciąż 75% zwierząt w Unii Europejskiej nie jest przed śmiercią odurzanych a świnie są po prostu gazowane, zupelnie jak ludzi w obozach koncentracyjnych … )? Wyobrażacie sobie zatem, ze wszystkie istniejące prawa wchodzą w życie i dokłada się nowe ? W trosce o nasze ludzkie zdrowie ! L214 czy Otwarte Klatki nie będą mogły już robić takich drakońskich filmów, bo takie sceny w praworządnych rzeźniach nie będą się rozgrywały (nieśmieszny żarcik). Podnoszą się automatycznie koszty eksploatacji, a co za tym idzie – mięsa. I część konsumentów zacznie zastanawiać się, z powodów ekonomicznych, ze może faktycznie lepiej jest przerzucić się na strączki. Skąd te strączki weźmiemy ? Skoro już dzisiaj sprowadzamy je (my we Francji) z Turcji lub Maroka.
Może wówczas Ministerstwo Rolnictwa doda 2+2 i okaże się, ze warto inwestować w uprawę ciecierzycy, soczewicy i fasoli, zamiast dopłacać do przemysłu mleczarskiego czy jajczarskiego. Jestem pewna ze w Przemyśle i Farmacji jest miejsce na innowacje skierowane na Uprawy a nie hodowle zwierząt. A w naszych szkołach znów będzie uczyć się biologii, rozmawiać o naturze, pokazywać, jak się ja pielęgnuje, bo zapewniam Was, zajebistym specem od Marketingu można zostać i po 30-tce, ale trudno nauczyć się rozróżniać drzewa tylko z wizyt w parku botanicznym. A laboranci może woleliby szukać metod testowania kosmetykow i lekarstw innych, niż te dzisiaj stosowane, na zwierzętach.

Wróćmy do rzeczywistości

No to była moja utopijna bajka. Wrócmy do rzeczywistości w której zamiast myśleć strategicznie, o swojej przyszłości i przyszłości swoich dzieci, oddajemy swój glos ludziom pokroju Francois Fillon („a, nie bądźmy małostkowi, w końcu każdy ma jakieś brudy, to jest polityka” jak mówią jego zwolennicy) lub Marie Le Pen (po prostu oddajmy władze „prawdziwym Francuzom” czyli TKM, „teraz kurwa my”, przy pomocy rosyjskich pieniędzy, wyprowadźmy Francje z Unii, w ogóle rozpieprzmy Unie, bo na co nam ona).

Przejdźmy do analizy listy wyborczej „mojego” okręgu.

W założeniu miało być tak, ze „zwykły obywatel” znajdzie swojego reprezentanta. W praktyce, tak wygląda lista.

3 litery pod nazwiskiem oznaczają „ Nuance”, czyli do którego ugrupowania przychyla się kandydat.

Na 13 osób nawet niewprawione oko rozpozna Republikan, Front National, Maszerujaca Francje i Ekologow (zwróćmy uwagę, że po rozpierdusze jakiej dokonał Pan Holland, PS jest okazem na wymarciu co podkreślił nawet Guillaume Meurice sa on, poza zwierzętami nieczęsto się nad kimś lituje, PS teraz wystawia wszedzie swoich kandydatow pod wspolnym sztandarem z Zielonymi). Pozostałe ugrupowania giną pod wspólną etykietką: Rozne partie Prawicowe (DVD) albo „rozne” DIV…
Tak, to jest „równość” przetłumaczona na francuski. Niestety większość osób uprawnionych do głosowania spojrzy na tę listę, odnajdzie znane już z mediów „trzy litery” i wyczyści z pamięci cala resztę.

lista wyborcza

1 – M. Luc BERTHAUD
DIV Prawica. UPR – Union Populaire Republicaine. Przeciw Unii Europejskiej. Właściwie nie widzę różnicy z LR
2 – Mme Véronique DUBOIS BERTRAND
ECO Zieloni.
3 – Mme Anne JOLLIOT
DVD Prawica. PARTI CHRÉTIEN-DÉMOCRATE. Slogan Partii: Pour l’amour de France. Czyli „na miłość Francji!” Prywatnie zaś pracuje dla EDF
4 – Mme Catherine APPRIOU
DVD Prawica. Pani Adwokat, od lat specjalizuje sie w doradztwie szefom firm, była radna miasta
5 – Mme Dominique NACHURY
LR Prawica – koleżanka partyjna pana Fillon…
6 – Mme Isabelle FOUCAULT
DLF Prawica, koleżanka Partyjna pana Dupont Aignan, ktory przyłaczyl się do Marie Le Pen
7 – Mme Edith GODECKE
FN Front National.
8 – M. Nicolas ROMANTZOFF
DIV PartiPirate. Prosze sie nie śmiać. Partia jest obecna w 80 krajach i ma 2 krzesła w Parlamencie Europejskim. I dobrze .
9 – Mme Julie BERNAZEAU
DIV Partie Animaliste.
10 – M. Jean-Noël DUDUKDJIAN
EXG Ekstermalna Lewica
11 – Mme Anne FONTENILLE
FI Francja „Nieposluszna”, czyli Insoumis, inspirowana przez Melonchon…
12 – Mme Anne BRUGNERA REM
REM – Francja Maszerujaca czyli pro Macon. Pani Brugnera ma w karierze 15 lat w Partii Socjalistycznej oraz kilka stolkow w urzedzie miasta lub regionu.
13 – Mme Cécile CHARLES COM
Ekstremalna Lewica. Partia Komunistyczna I ruch Ensemble !

właśnie na tych DIV chciałabym się zatrzymać

Partia Piratów – tak czytałam sobie o tej partii i zastanawiałam się, dlaczego wszyscy niezadowoleni z rządów nie oddają głosów właśnie na nią☺ Jest nieco anarchizujaca, nienastawiona na rządzenie – jak sama tłumaczy – tylko na monitorowanie demokracji. Tutaj i przez jej platformę mogą się wyrazić osoby, które „chciałyby głosować, ale nie wiedza na kogo” ☺ no właśnie, nie wiesz na kog to idź zagłosuj na Piratów. Czytajac polska stronę Partii Piratów jest juz mniej różowo, niemniej dobrze ze taka odskocznia istnieje

Partia Animaliste.
Szacunek dla praw zwierzat wpisuje sie w myślenie ekologiczne. W trasformację rolnicza, w reformę szkolnictwa i nauki. Tak się składa, ze widzę sens wspierania ugrupowań, która maja konkretny cel, metody i pomysły na ich realizacje.
Tak się składa, ze znam osobiście Panią Julię Bernazeau. Pracuje ona w szpitalu, na oddziale dla noworodków. A w wolnych chwilach działa dla L214. Jest jedna z tych osób, które nie tylko głoszą to co myślą, ale jeszcze działają w zgodzie ze swoimi przekonaniami. Myślę, ze działalność w takiej dużej, rosnącej w siłę organizacji też nie jest wolna od przepychanek i nieporozumień, ale uczy dyscypliny i na pewno Julie będzie potrafiła to doświadczenie wykorzystać. Gdy tylko dostanie szansę.

4 myśli nt. „Wybory parlamentarne we Francji 2017

  1. Celt Peadar

    Dawno już nie spotkałem nikogo, kto tak świadomie i z takim zaangażowaniem jak Ty walczyłby o środowisko i prawa zwierząt. To TY powinnaś być naszym Ministrem Środowiska, a nie wycinający drzewa na prawo i lewo Szyszko :/

    Masz taką siłę przebicia, że dzisiaj Twój blog udało mi się otworzyć dopiero za trzecim razem, gdyż przy dwóch poprzednich próbach komp mi się wieszał 😀

    W politykę jako taką staram się nie mieszać, ale przyznam, że po raz pierwszy słyszę o Partii Piratów…

    Pozdrawiam!

    Odpowiedz
    1. BabaJoga Autor wpisu

      Nie wiem, czy walczę. Może raczej uświadamiam się i coraz bardziej przekonuję, że wbrew temu, co sądzimy powszechnie – mamy wpływ na wiele spraw. Listy wysłane do merostwa, czy do premiera z uprzejmą prośbą o wyjaśnienie tego czy owego mają wpływ. Kiedy przychodzi jeden mejl czy list, sprawę można olać. Kiedy jest ich setka czy tysiące – a żyjemy w demokracji – znaczy ze sprawa interesuje obywateli. Cieszę się, że może późno, ale zrozumiałam te prawidłowość. Po brexit czy elekcji trumpa, widzę, że absencja na wyborach może mieć poważne konsekwencje. I uważam, ze warto wspierać ludzi, którzy mają przekonania zbliżone do własnych – nawet jeśli ich szanse są statystycznie niewielkie – po prostu potwierdzamy ze coś nas interesuje.
      O panu Szyszko niestety czytam tylko w prasie. Nie mam zielonego pojęcia, co go motywuje, jak w jego pojęciu wyglada zarządzanie środowiskiem. Nie kupuje historii o wycince drzew spowodowanej kornikami.

      Faktycznie, blog mi się wiesza, idę sprawdzić co się dzieje 🙂 dzięki za info 🙂
      Pozdrawiam .

      Odpowiedz
      1. Celt Peadar

        Ludzie rzadko interweniują u władzy i patrzą jej na ręce tak jak Ty opisałaś, chyba własnie z powodu przygniatającego poczucia, że nie mają na nic wpływu…

        Ja podobnie jak Ty też nie do końca wierze w te korniki. Nie wiadomo tak naprawdę o co mu chodzi – a jak nie wiadomo o co chodzi, to na bank gdzieś są pieniądze…

        Twój Blog znowu zawiesił mi komputer – co ja mu takiego zrobiłem? 😀 Odpowiadam Ci więc od siebie, przez funkcję odpowiedzi 😀

        Odpowiedz
        1. BabaJoga Autor wpisu

          ojej, to jest bardzo niefajna wiadomość. Co tu mi sie moze dziac z blogiem. Czy jest na sali informatyk ?

          No, ja bardzo zachecam do monitorowania poczynań ludzi, którzy nami zarządzają. Nie czekać, aż sie przeleje czarka i iść „z gębą”, tylko za każdym razem, kiedy czujemy, że coś jest nie tak.
          Na przykład – wycieli mi przed domem dwa zdrowe drzewa. Najpierw sie zdenerwowalam w Internecie. Ale pozniej, napisałam list do merostwa, teraz czekam na odpowiedz, dlaczego.

          Odpowiedz

Dodaj komentarz