Archiwum kategorii: O kobiecości

Tanrtyczna podróż poślubna

Kiedy zamknę oczy i wyszepczę „podróż poślubna”moje pierwsze myśli biegna ku wyspom. Seszele. Bora-Bora. Hawaje. Widzę wówczas młode, szaleńczo zakochane pary, które w związek małżeński dopiero wchodzą. Widzę spacery o zachodzie słońca, romantyczne kolacje, radosne kąpiele. No i dużo miłości.

W naszą podróż poślubną wybraliśmy się do Drôme – jest to region Francji położony na południe od Lyonu i na północ od Awinionu, na wschód od Rodanu, naprzeciwko Ardeche. Półtorej godziny drogi od domu.

Tantra jest jedną ze scieżek rozwoju osobistego (nadmienię, bo polska Ciocia Wikipedia wypisuje takie bzdury, że czytać się tego nie da), łączy ciało, kobiecość i męskość z duchowością. I dlatego postanowiliśmy kilka miesięcy temu, że nasza podróż poślubna będzie właśnie tantryczna, bo podróżować będziemy nie tylko po francuskiej prowincji, ale przede wszystkim w głąb siebie i razem. Czytaj dalej

Smuteczek

Czuję się źle i jestem zła na samą siebie, No bo przecież nie powinnam. W rodzinie wszyscy -z tego co wiem – zdrowi. No dobra, nie biegam, bo biodra, ale tak w ogóle…

Szykuję weselisko, a z tym prócz stresiku jest też dużo ekscytacji. Planuję wakacje. Poszłam do banku i okazało się, że drobne inwestycje które poczyniłam były trafione. Bądźmy szczerzy kokosów nie przynoszą, bo zainwestowane sumy były zbyt drobne, za to prawie 10% zysk w dzisiejszej sytuacji ekonomicznej to całkiem niezły wynik. Moge działać dalej.

Mąż poszedł do sklepu, sam z siebie wziął słoiki i uszyte przeze mnie torebeczki, zrobił zakupy bezśmieciowe i wegetariańską kolację. Czytaj dalej

Moja świątynia

Moje ciało.

Tak, moje ciało to moja świątynia.

Dlatego o nie dbam. Odpoczywa w czystym łóżku, w sprzątniętej sypialni. Myję je co wieczór pod ciepłym prysznicem, mydłem robionym przez mydlarkę w Pirenejach, z naturalnych składników. Nakładam krem, czyszczę zęby. Rytuał.

Lubię wówczas patrzeć na siebie w lustrze, wysłać buziaka tej Agnieszce która na mnie spogląda, powiedzieć sobie komplement. Powitać, no może nie z uśmiechem, ale czułością kolejną zmarszczkę, której przysięgam, wczo4aj jeszcze tu nie było. Czytaj dalej

Eksperymentujesz ?

Jest mi bardzo miło i czuję się zaszczycona, ponieważ zostałam zaproszona do akcji #Eksperymentujesz ?

Myślę, ze założenia akcji można – zupełnie jak i same eksperymenty – interpretować bardzo indywidualnie.

Nawet najbardziej uważnej osobie zdarza się dać ponieść codzienności – rutynie, zbyt prędkiemu rytmowi życia, presji otoczenia.

Nawet najbardziej optymistycznej osobie zdarza się zmartwić się codzienną papką ze złych wieści zaserwowaną przez media, zwątpić w przyszłość i popsioczyć na „ludzka głupotę”.

Dlatego może warto powrócić „do siebie” ? Uwierzyć lub na nowo odnaleźć świadomość tego, że ma się siłę by zmienić świat – zaczynając zmieniać go od jedynej osoby, na którą mamy wpływ – od siebie.

Praca nad sobą, nad swoim poczuciem szczęścia, nad poszerzaniem świadomości jest (z mojego punktu widzenia) żmudna, pełna zakrętów i pułapek, przypływów i odpływów motywacji a rezultaty przychodzą powoli… Ale przychodzą, życie (mi) się upraszcza i nie ukrywam, ulepsza. Dlatego uważam, że warto eksperymentować.

Czytaj dalej

Kobiety i medytacja

Witam Was w piątek, trzynastego. Korzystam z tej szansy i chciałabym Wam dzisiaj opowiedzieć o czyms, co moze czesc z Was uważać za zabobon.  Ja natomiast traktuje to nieco poważniej, jako kolejny przystanek na mojej ścieżce szczęśliwej i spełnionej kobiecości

Błogosławieństwo Macicy.

Jest to medytacja, którą można praktykować samemu, lub w gronie bliskich kobiet.

Sceptykom mogę powiedzieć – co Ci szkodzi, spróbuj, najwyżej niczego nie poczujesz 🙂
Spędzisz po prostu czas sama ze sobą, ze swoimi myślami a to w wielu wypadkach jest już luksusem 🙂
Lub, jesli sprobujesz praktykować z przyjaciolka, to wymienić sie opiniami, i ciągle miło spędzicie czas w spokoju.

Dla tych, ktore chca sprobowac,  zapraszam do zapisania się w tym miejscu: Błogosławieństwo Macicy, otrzymacie wszelkie instrukcje.

Pozwolę sobie dać „dobrą radę” :
Zorganizuj sie. Z partnerem, aby zajął sie dziećmi, lub zeby Ci nie przeszkadzał 🙂
Dogadaj sie ze starszymi dziecmi, ze potrzebujesz czasu dla siebie.
Wyłącz wszystkie pingi i pongi i inne powiadomienia w telefonie lub komputerze, z ktorego bedziesz korzystala. Zapal świeczki. Uperfumuj pokój, gdzie będziesz medytować przyjemnymi zapachami (może być pomarańcza nadziana goździkami lub, olejek eteryczny lub ulubione perfumy:) . Wycisz sie i … daj sie ponieść medytacji 🙂

PS. Unikałbym oczekiwania głębokich doznań. Wszystko przyjdzie w swoim czasie…

Kolejna medytacja : 11 lutego 2017.
Ja wybrałam te o 18h00 czasu UK, czyli 19h00 CET. Daj znac, jesli tez sie skusisz, Siostro w Kobiecości.

Ps. Jeśli to pierwszy raz, to mimo ze nie jest to w styczniu, ale może da się zaliczyć do akcji #eksperymentujesz ?

Wypowiedz życzenie (i przekształć swoją codzienność)

W codziennym życiu każde z nas, przez cały czas, świadomie lub podświadomie, wysyła w świat pragnienia. Satysfakcja lub frustracja płynące z ich spełnienia bądź też nie stanowią o naszym humorze i ogólnie nadają naszemu życiu kierunek. Czytaj dalej

Przekształć swoją codzienność (zaobserwuj…)

My kobiety żyjemy cyklem w który wpisana jest spirala zmian, a napędzają go cztery energie:

  • dwie energie, wprawiające nas w ruch, popychające do działania – jedna z silnym elementem Męskim (Wiosna), druga z silnym elementem żeńskim (Jesień)
  • dwie energie „otwierające” – jedna ku wewnątrz, w apogeum naszej Kobiecości (Zima), druga ku zewnątrz, gdy najsilniejszy jest w nas pierwiastek Męski (Lato)

Wsłuchać się w siebie i podążać za wyrażeniem swoich sezonów jest sposobem by odnaleźć swoją Dziką Kobietę, a tym samym wnieść w swoją codzienność więcej płynności i lekkości.

Czytaj dalej

Czerwony namiot, Anita Diamant

Dziękuję Annie z za świetną rekomendację. Anna pięknie zrecenzowała Czerwony Namiot, i niewiele mogę od siebie dodac, jednak się pokuszę.

Ta książka pochłonęła mnie na kilkanaście wieczorów, może dlatego, że naprawdę nie chciałam jej zakończyć.

Na pewno pamiętacie biblijna historie rodziny Jakuba i Józefa, a jeśli nie, to koniecznie zajrzyjcie do Biblii, Księga Rodzaju od rozdziału 29,1. Czytaj dalej

Cztery pory roku – Jesień

Jesienne zawieruchy … lub czwarta faza cyklu

Okres :

Trwa od 3 dnia po owulacji do 3 dnia przed pierwszym dniem miesiaczki

Charakterystyka

  • Faza twórcza i kreatywna
  • Powrót energii do wnętrza

Cechy

Twórczość, poszukiwanie, dostosowywanie się

Wskazówki :

Podążajmy za nasza kreatywnością i intuicją

Biologia

  • Pęcherzyk przekształca się w ciałko żółte, które produkuje progesteron
  • Błona śluzowa macicy grubieje i stwarza warunki zagnieżdżenia się zapłodnionej komórki jajowej
  • Podwyższa się poziom progesteronu
  • Komorka jajowa, zapłodniona lub niezapłodniona, przemieszcza się w stronę macicy

Opowieść jesienna

Czytaj dalej

Cztery pory roku – Lato

Urodzajne Lato… albo trzecia faza cyklu

Okres :

Otacza owulacje – 2-3 dni przed do 2-3 dni po)

Charakterystyka

  • Faza pełna w energie
  • Otwarcie na zewnątrz: promieniujące

Cechy

Przyjmowanie, pewność, moc, współczucie (współodczuwanie)

Wskazówki :

Pokażmy się światu w pełnej naszej urody.

Biologia

  • Okres dojrzewania i owulacji
  • Szyjka macicy rozwiera się i ustawia w linii z pochwa, by lepiej przyjąć męskiego członka
  • Napięcie w jajnikach jest skrajne
  • Poziom estrogenów jest tak wysoki, ze odblokowuje przypływ innych hormonów z przysadki mózgowej, cale ciało zalewa fala hormonów, które wywołują owulacje. Po owulacji następuje okres „zawieszenia” w ciele kobiety…
  • Endometrium przestaje narastać
  • Szyjka macicy powoli się zamyka, kobieta nie jest już płodna, ponieważ komórka żyje tylko 24 godziny.

 

Opowieść letnia

Czytaj dalej

Cztery pory roku – Wiosna

Żwawa Wiosna… albo druga Faza cyklu

Okres :

Jest to najbardziej zróżnicowana faza cyklu. Zaczyna się od 3 dnia po pierwszym dniu miesiączki, kończy na 3 dni przed owulacją. To od tej fazy zależy regularność i długość trwania naszych okresów. Czytaj dalej

Jak przeżyć w okres – a nie tylko go przetrwać ?

 

Opowieść dla kobiet (którą mężczyźni też powinni przeczytać)

Jeśli byśmy się w siebie wsłuchały, wiedziałybyśmy, na co mamy wtedy ochotę : zostać pod kołdrą, wziąć długą kąpiel, iść do hammamu, zaczytać się w powieści, rozciągnąć godziny poranne, zaszyć się gdzieś i pozwolić się rozpieścić dobrej przyjaciółce.

Nawet jeśli macie wrażenie, ze jest to niemożliwe w dzisiejszych czasach, s z a c u n e k dla tego okresu jest kluczowy.
Jesteśmy wówczas u szczytu własnej wrażliwości. To moment kiedy najmocniej potrzebujemy wsłuchać się w siebie, w to co wyraża nasze ciało. Jeśli tego nie zrobimy – będziemy sięgać do pokładów energii życiowej i zwyczajnie się wyczerpiemy.

Zignorować ten czas jest równoznaczne z lekceważeniem potrzeby ziemi leżenia ugorem: trzeba będzie wówczas sięgnąć po nawozy, hormony, by produkcja mogła mieć miejsce. Z czasem, ziemia zubożeje, stanie się coraz mniej płodna.
Do tego samego wniosku dochodzimy obserwując rosnąca liczbę kobiet, które cierpią z powodu niepłodności ich pary. Ziemia wyraża to co się dzieje na naszych Wewnętrznych Terenach. To co Człowiek robi Ziemi, nasza męska cześć natury robi naszej kobiecości.

Szacunek dla samej siebie

Słuchając siebie odkryjemy, ze pierwsza Regułą dla kobiet – i jedyną wspólną dla nas wszystkich – jest SZACUNEK DLA SIEBIE SAMEJ, szacunek dla naszej wrażliwości, obserwacja tego okresu, wycofanie się.

Dużo chorób, napięć, kłótni, depresji, porzucenia, dużo zła bierze się z nieuszanowania właśnie tego okresu.

Jeśli nie wiecie, czego Wam potrzeba, zacznijcie od zatrzymania się w miejscu i obserwacji.
Podarujcie sobie czas kontemplacji, medytacji jeśli ją praktykujecie, lub po prostu czas nic nierobienia, robienia niczego. Z francuska: „weźcie” czas, by iść na spacer, oddychać naturę, wziąć kąpiel, iść do hammamu. To są środki, które pomagają energii krążyć, pozwalają odejść poprzedniemu cyklowi, przyjąć nadchodzący.

Celem powinno być szanowanie siebie w tym okresie, nawet jeśli zżyjemy w środowisku, które absolutnie się z tym nie liczy.

Możemy się do tego przygotować :

  • Przewidując wielkie nicnierobóstwo podczas tego okresu i trzymając się tego założenia.
  • Uprzedzając otoczenie o waszej niedyspozycyjności, żeby nasz mały świat mógł zorganizować się bez nas.
  • Określając jasno to, z czego nie możemy się wycofać
  • Nawet jeśli mamy wrażenie, ze niemożliwe będzie wycofać się z tych zobowiązań, mamy wybór – przeżyć je, lub je znosić.
  • Zawieszając na ten okres ćwiczenia, pozwolić sobie na spokojne spacery, blisko natury.

Jeśli jednak mamy zobowiązania

  • Róbmy to co jest do zrobienia ale celebrując wolny rytm, robiąc niezbędne minimum, z minimalna doza energii, na podobieństwo naszego ciała, które jest opróżnione z energii. Nie zmuszajmy się, zaakceptujmy fakt, ze naprawdę jesteśmy mniej podatne do działania.
  • Wsłuchajmy się w nasza intuicje. Nie róbmy tego, czego „nie czujemy”
  • Pozwólmy innym robić rzeczy za nas, nie obwiniajmy się przy tym
  • Jeśli możemy, odwleczmy moment podejmowania ważnych decyzji
  • Kiedy tylko wracamy do siebie, pozwólmy sobie na to, czego nam potrzeba.
  • Nauczymy się wówczas szanować siebie, opiekować się kobietą, którą jesteśmy i w tym samym czasie zaopiekować się Kobiecością . Otwieramy się na to, kim jesteśmy w kręgu kobiet.

Seksualność podczas miesiączki

Pojawienie się krwawienia miesiączkowego popycha często kobiety by czuły się niedysponowane dla seksualności, a przecież nasza wrażliwość jest wówczas na najwyższym poziomie, nie istnieje szansa, ze zajdziemy w ciąże.

Co robić z krwią menstruacyjna ?

Niegdyś krew miała wartość – na przykład sakralna – zanim stała się niechcianym odpadem. Diabolizowanym, odrzucanym, wstydliwym odpad.

Lubię myśleć, ze może ona na nowo odzyskać swoja początkową wartość. Do Was należy eksperymentowanie własnego sposobu.

Cokolwiek zrobicie, krew wróci do Ziemi, ścieżkami mniej lub bardziej pokrętnymi. Zapraszam was do rozmyślnego gestu – czy będzie to spuszczenie wody wypełnionej krwią miesięczną w toalecie, wyrzucając worek śmieci w którym znajdują się wasze zużyte tampony, czy zbierając krew* i składając ją w ziemi rośliny czy drzewa. Oddajemy w ten sposób Ziemi co przynależy do przeszłości i do niej będzie należało ja przetransformować.

(przy pomocy kubeczka menstruacyjnego, używając podpasek wielokrotnego użytku, które trzeba namaczać przed wypraniem – wode te można uzyc do podlania roślin, stosując technikę „free flow instinct” itp)

W ten sposób przywrocicie wartość waszym menstruacjom, zarówno na poziomie osobistym jak i uniwersalnym.

  • Uświadomicie sobie wartość własnego gestu
  • Uznacie macice jako świątynie i uczcicie kobietę, która jesteście
  • Oddacie Ziemi co do niej należy by ona ja przetransformowała.
  • Uczestniczycie w ten sposób w uznaniu, docenieniu Kobiecości.

 

Co może zrobić mężczyzna, by wesprzeć kobietę w tym okresie ?

Wraz z zimowa energia, Kobiecość skupia się na wnętrzu, znika z powierzchni i pozostawia wolne miejsce. Kobieta wraca „do siebie”, by się uszanować, i zostawia wolne miejsce by ktoś zajął się domem.

Zima zaprasza mężczyznę, by pozwolił działać

  • Samurajowi, opiekunowi – obrońcy kobiecej wrażliwości, który zadba by nikt nie zakłócił jej spokoju i powrotu do źródła (nawet ona sama)
  • Dziecku, które w nim siedzi, by eksperymentowało w jaki sposób poradzić sobie z codziennością (pranie, sprzatanie, gotowanie)

Opowieść dla Mężczyzn (którą kobiety też powinny przeczytać)

Dla Was, Mężczyźni, jest to okazja by dowieść waszej sile i wyrazić w pełni to kim jesteście.

Kobiecie, dzisiaj bogatej w tysiące lat tradycji zajmowania się domem, trudno jest przyjąć w tej przestrzeni Mężczyznę nawet jeśli domaga się tego głośno i otwarcie. Ona często oczekuje od Was, ze pomożecie jej w taki sposób, jaki ona od Was wymaga i chce.

Ponieważ jesteście „dziewiczy” w tej dziedzinie (wytrwali i nieliczni mężczyźni, którzy doszli do tych słów, zaczynają się pewnie burzyć, ze przecież potrafią odkurzyć i poskładać sobie ubrania, ale wrócimy na płaszczyznę, która pozwoli nam spojrzeć na te opowieść z większym dystansem). Zatem, ponieważ jesteście dziewiczy w tej dziedzinie, brakuje Wam punktów zahaczenia. Macie wiec pełne pole do uruchomienia waszej wyobraźni, stworzenia wszystkiego od nowa, po waszemu. Ludzkość potrzebuje, by posunąć się do przodu, żebyście wprowadzili własne sposoby zarzadzania ogniskiem domowym.

Podczas tej cyklicznej zimy, wasza partnerka zostawia wam miejsca, by wzmocnić wasza obecność w waszym domu, na waszych warunkach. Jeśli tego nie robi, znaczy to, ze nie szanuje ani swojej wrażliwości i bezbronności, ani waszej siły opiekuńczej i twórczej. Wówczas możecie z całym waszym szlachetnym autorytetem przywołać nas „do porządku”. Przecież często posiadacie ten autorytet, na przykład w pracy. W jaki sposób możecie przenieść go na łono rodziny ? Im bardziej będziecie w zgodzie z sobą, tym będzie to korzystniejsze dla waszego otoczenia.

Korzyści

Wyrażając w pełni wasza sile, pozwalacie Waszym dzieciom, się wznieść, rozwinąć skrzydła opierając się na niej, a waszej partnerce zaufać Wam bardziej, wasze otoczenie będzie wiedziało ze można polegać na Waszej sile.
Zastanówcie się, jaki jest wasz sposób na zajmowanie się domem, dziećmi, posiłkami ? Aby znaleźć odpowiedzi, pozwólcie sobie wybrać ścieżki, które was rozbawia, nawet jeśli nie będą one konwencjonalne.

Z pobłażliwością podejdźcie do własnej nieporadności. Nie macie takiego męskiego modelu, możecie wiec eksperymentować. Zróbcie to wraz z Waszym Dzieckiem, które siedzi w Was.

Nie możecie popełniać błędów, ponieważ eksperymentujecie. Sami zdacie sobie sprawę, ze pewne sposoby działania przynoszą mniej korzyści, po prostu:)

 

No to ruszcie się, Wasze dzieci tylko na to czekają 🙂

***

Porady do Kobiet i ich partnerow , (zaczerpniete z książki *** Maitie TRELAUN, Les trésors du cycle de la femme.).

Post ten jest kontynuacją bilecików:

Cztery Pory Roku – Zima
Mal Lunée
Cztery Pory Roku – Wiosna
Cztery Pory Roku – Lato
Cztery Pory Roku – Jesien 

***Fragment książki w mojej dowolnej interpretacji 

Cztery Pory Roku – Zima

Poniższy tekst jest moim wolnym tłumaczeniem części jednego z rozdziałów książki Maite Trelaun: Les tresors du cycle de la femme o której pisałam poprzednio w bileciku Mal Lunée.

***

Cicha Zima
…albo Pierwsza faza cyklu

Okres :

Czytaj dalej

Mal Lunée

Po francusku możemy powiedzieć o kimś, że jest mal luné, jeśli chcemy podkreślić, ze jest on (pod wpływem Księżyca, he he) w złym humorze.

Najczęściej jednak mówi się w ten sposób o kobietach.

Miesiączka.
Kiedy damy sobie czas, by przyjrzeć się jej (sobie?) bliżej, można dojść do wniosku, iż jest to fascynujący czas.
Wcale nie musimy być traktowane jak mal lunées, lub wzgardliwie podsumowane: e, ta to jest dzisiaj w złym humorze.

Czytaj dalej

O kobiecości – rozmyślania przy okazji miesiączki

To będzie bilecik o kobiecości, kobiecych protekcjach i rozmyślaniach przy okazji miesiączki.

O kobiecych protekcjach.

Od kiedy zaczęłam miesiączkować, używałam podpasek higienicznych.

Nie pamiętam, ale prawdopodobnie były to podpaski firmy Bella, pewnie tylko takie wówczas były dostępne na polskim rynku. Czytaj dalej