Rodzina Patchworkowa

#84 – Tych kilka chwil ocalić od zapomnienia

Jestem z Irenką u mojej koleżanki w Burgundii.

Właściwie, to moja koleżanka mogłaby mieszkać w jakimkolwiek innym miejscu, ale się złożyło, że jest to piękna, zielona, krowami pachnąca Burgundia.

Koleżanka pracuje, a my cieszymy się ostatnimi dniami beztroskiego lata.

Dziś był piękny dzień.

Bawiłyśmy się lalkami Barbie. Grałyśmy w Chińczyka, warcaby, a wieczorem w Scrable.

Zbierałysmy jeżyny. Chodziłyśmy z psem po lesie i polu.

Ćwiczyłyśmy jogę. Gotowałyśmy.

Czytałyśmy, oglądałyśmy filmy. Rozmawiałyśmy.

Śmiałyśmy się.

Irenka się do mnie przytulała, często.

Tak po prostu.

To był piękny dzień.


  
  

Walczę z Chaosem, we mnie i wokół mnie. Z pomocą przychodzi mi kobiecość, joga, weganizm, zero waste i planowanie Mój blog https://chatkababyjogi.pl/ jest blogiem osobistym.

7 komentarzy

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.