Dzienne archiwum: 23 marca 2016

O kobiecości – rozmyślania przy okazji miesiączki

To będzie bilecik o kobiecości, kobiecych protekcjach i rozmyślaniach przy okazji miesiączki.

O kobiecych protekcjach.

Od kiedy zaczęłam miesiączkować, używałam podpasek higienicznych.

Nie pamiętam, ale prawdopodobnie były to podpaski firmy Bella, pewnie tylko takie wówczas były dostępne na polskim rynku. Czytaj dalej

#9 – Wdzięczność (dzień dziewiąty)

Dziś będzie nieco lżej i z humorem 🙂

Wyobrażamy sobie magiczny proszek, którym posypujemy co najmniej dziesięć osób, które nam pośpieszyły z pomocą lub po prostu przysłużyły się naszemu poczuciu szczęścia.
Powtarzamy to ćwiczenie tyle razy, ile nam się zechce 🙂

  1. Irenka
  2. Benoit
  3. Margaux. 
  4. Bea i Piotrek
  5. Cécile, Isabelle, Małgosia, Kurczak, 
  6. Rodzice i Tesciowie
  7. Siostra i Szwagier z dziećmi
  8. Babcia
  9. Denise. Dorota. Andrzej 
  10. Nikhil. Za najcudowniejszy w moim życiu dzień w muzeum.
  11. Koledzy i przełożeni z aktualnej pracy.
  12. I wiele, wiele innych osob.

  

 

1. Jestem wdzięczna za poranny, półgodzinny spacer z hotelu na spotkanie z klientem.

2. Jestem wdzięczna, że wzięłam z Lyonu tylko buty bez obcasów 

3. Jestem wdzięczna za wczorajsze szczęśliwe rozwiazanie sprawy z bankiem i kredytem mieszkaniowym (wciąż mnie trzyma;-))

4. Jestem wdzięczna za to, że potrafię cieszyć się swoją kobiecością. Że akceptuję moje kształty, zmarszczki i włosy trochę z przymusu farbowane na blond.

5. W sumie z wdzięcznością przyjmuję kolejną miesiączkę. To świadczy o tym, że nie dosięga mnie jeszcze menopauza ;-)(Wiem, wcześnie o tum myślę, ale w związku z bieganiem po różnych medykach od płodności, czasem pojawiają mi się watpliwości. Zatem je rozmywam).

6. Jestem wdzięczna mojemu szefowi że potrafił zapanować nad niezłą burdą którą mimowolnie rozpętałam.

7. Jestem wdzięczna moim kolegom za wspólną kolację w indyjskiej restauracji.

8. Jestem wdzięczna za spacer “na trawienie” i dużo śmiechu.

9. Jestem wdzięczna za aktualną lekturę (l’exception)

10. Jestem wdzięczna za czas, który mi się przytrafił – mogłam spokojnie opracować Rodzinne Menu (którym się podzielę, jak tylko przetłumaczę je na polski)
Ćwiczenie pochodzi z książki „Ho’oponopono” napisanej przez Laurence Dujardin i wpisuje sie w moje aktualne zainteresowanie szeroko pojetetym “Rozwojem osobistym