Garść przepisów słoikowych

Przeszłam właśnie kryzysik przedmałżeński, który zakończył się lekkim okaleczeniem – ścięłam sobie włosy. Chciałam krócej, ale fryzjerce ręka zadrżała. W efekcie, mam na głowie zebrę (moje włosy koloru naturalnie mysiego plus końcówki pasemek blond). Do wesela się zagoi. ***