Biblioteka miejska w Lyonie

Dziś zapraszam Was do Biblioteki miejskiej w Lyonie.
Powinnam może doprecyzować, ze chodzi o siec 16 bibliotek (oraz jednego bibliobusa), ktore znajduja sie na terenie naszego w sumie zaledwie 500 tysiecznego miasta. Tak, biblioteki podlegają zarzadowi miasta Lyonu, a nie Metropolii Lyońskiej, która skupia w sumie 59 gmin i liczy ponad milion trzysta tysięcy mieszkańców.

Biblioteki, a właściwie coraz częściej mediateki, sa naprawde czadowymi miejscami. Polecam je wszystkim, którzy mają odrobinę czasu, nie wiedza co ze sobą dzisiaj zrobić a nie maja ochoty tłuc sie po centrach handlowych.

A już szczególnie mamom małych dzieci, bo każda biblioteka (ok, każda ktora mialam przyjemnosc  odwiedzic) ma specjalnie wydzielone miejsca dla maluchów. Można je puścić samopas, kosze z książkami są rozłożone do ich dyspozycji, a w środku książeczki niezniszczalne. Można sobie położyć sie na wysłanej poduchami podłodze i poczytać im, opowiadać historyjki itp. Można również oddać je czasem pod opiekę animatorek, które czytają bajki (przynajmniej raz w tygodniu) a samemu isc pogrzebać w książkach dla dorosłych.  Czytaj dalej Biblioteka miejska w Lyonie

Prasówka interaktywna – We Demain

Prasówka interaktywna, dlatego, że oprócz krótkiego streszczenia wybranych artykułów z czasopisma “We Demain” dorzucam tu kilka linków, dla tych, którzy maja ochotę pogrzebać w tematach trochę więcej:)

Nie jestem zwolenniczka kupowania magazynów kolorowych, w przeciwieństwie do mojego męża (taaak), ale przyznam, że czasem przyniesie on do domu coś interesującego. Na przykład 19-ty numer czasopisma We Demain.

Sloganem pisma jest haslo „une revue pour changer l’epoque”, czyli „magazyn ilustrowany aby zmienić epokę”. I powiem wam, że po lekturze tego numeru, aż mam ochotę wykupić tam abonament. Dlaczego ? Kiedy przestałam czytać popularne tygodniki „społeczno – polityczno – ekonomiczne” – odetchnęłam. Przestałam  bać się kryzysu ekonomicznego, nadciągającej wojny i moich sąsiadów.  Tematy tam poruszane grają bardzo często na emocji strachu. Strachu przed katastrofą, przed agresją, na zniesmaczeniu wobec działań polityków („wszyscy są skorumpowani”, prawda ?).
A ja mam ochotę czytać o tym, co dzieje sie dobrego.  Na przykład o tym : Czytaj dalej Prasówka interaktywna – We Demain

Wtedy i dziś

Pisałam wówczas pamiętnik.

***

Najwyrazniej w marcu 2003 miałam już “papiery” (był to rok przed wejściem Polski do Unii, trzeba wówczas było mieć Carte de Séjour) bo mogłam – nareszcie – pracować legalnie.

“Witaj Maleństwo,

Jestem zmęczona, wróciłam z pracy. Ładuję towar na półki hipermarketu w Saint Quentin… Czytaj dalej Wtedy i dziś

Drugi

Jakby tego wszystkiego mi było mało, to jeszcze nachodzą mnie głupie myśli. Za dwa tygodnie mam wizytę u lekarza. To TA wizyta, „przed końcem pierwszego trymestru”.

We Francji sprawa wygląda następująco. Kobiecie w ciąży przysługują specjalne prawa (w pracy, ubezpieczenie socjalne i medyczne) od momentu otrzymania „papierka”, że tak oto, kończy ona pierwszy trymestr ciąży. Czytaj dalej Drugi

Kakebo Anno Domini 2018

Kakebo znów pojawiło się na moim biurku, i czas najwyższy. Przygotowania do wesela w 2017, w pewnym momencie przekroczyły moje zdolności kontroli, analizy i syntezy, i przestalam zapisywać szczegóły. Ograniczyłam sie do podstawowych pozycji, jak kredyt za mieszkanie, podatki czy ubezpieczenia, i po prostu resztę roku przeżyłam w trybie “YOLO”.

No, ale. Teraz sytuacja troszeczkę sie zmieniła.

Czytaj dalej Kakebo Anno Domini 2018