Drugi

Jakby tego wszystkiego mi było mało, to jeszcze nachodzą mnie głupie myśli. Za dwa tygodnie mam wizytę u lekarza. To TA wizyta, „przed końcem pierwszego trymestru”.

We Francji sprawa wygląda następująco. Kobiecie w ciąży przysługują specjalne prawa (w pracy, ubezpieczenie socjalne i medyczne) od momentu otrzymania „papierka”, że tak oto, kończy ona pierwszy trymestr ciąży.

Dla zainteresowanych, informacje dotyczące całego procesu ” declaration de grossesse” czyli deklarowania ciąży w systemie ubezpieczeń socjalnych najlepiej znaleźć u źródła: https://www.ameli.fr/rhone/assure/droits-demarches/famille/maternite-paternite-adoption/grossesse …

Tu potrafią się dziać tragedie — dziewczyny ukrywają fakt bycia w ciąży, nie chcą, by współpracownicy to zobaczyli. Dla wielu pracowników jest to wówczas na przykład szansa na promocję (kosztem ciężarnej koleżanki, bo przed zaoficjalizowaniem ciazy mozna przeniesc cię na inne stanowisko, lub nawet znaleźć “rażące błędy w wykonywaniu powierzonych obowiazkow”. Wielu niestety pracodawców nie chce ponosić ciężaru odpowiedzialności finansowej za pracownicę, która lada chwila pójdzie na urlop macierzyński.

Na szczęście mój szef ma dużą klasę. Powiedziałam mu bardzo szybko, trochę się zmartwił, bo tu nowa strategia na nowy rok a ja, po której najmniej się tego spodziewał, oświadczam, że być może na jakiś czas nie będę jednak wsiadać do samolotu. A z drugiej strony szczerze się ucieszył i pogratulował, sam ma czwórkę dzieci. No i dało mu to również czas by dostosował plany do nowej sytuacji i już przeorganizował zespół tak, bym nadal robiła to co robię – z wyjątkiem podróży służbowych.

Lekarze nie wystawiają tego dokumentu wcześniej, ponieważ, jak wytłumaczyła mi pani ginekolog: „pierwszy trymestr ciąży jest po to, by embriony z defektami samoistnie obumarły”.

Jak echo odbijają się w mojej głowie inne jej słowa. „No tak, ryzyko z każdym dniem staje się mniejsze, ale dopiero pod koniec pierwszego trymestru będzie pani mogła być spokojniejsza. Będzie kilka badań prenatalnych, ale o tym porozmawiamy później”.

Sytuacja jest o tyle chora, że z jednej strony jest zbyt wcześnie na cokolwiek, ale z drugiej, już na początku grudnia musiałam się zapisać na oddział położniczy, do Szpitala Croix-Rousse. Mam pierwszą wizytę w szpitalu (spotkanie z położną) przewidzianą na 19 stycznia — by przygotować poród. Uroki paradoksów życia we Francji.
Na razie biorę spokojnie mój zestaw – B9, B12, omega 3, magnez, żelazo, witaminę C i o 5 rano odgrzewam sobie zupy.

I odliczam te dni do końca pierwszego trymestru.
Każde plamienie, każdy skurcz w dole brzucha i jestem jak sparaliżowana.

A przecież wiem, że powinnam myśleć pozytywnie i tylko pozytywnie.

Może po prostu źle potraktowałam tę moją ostatnią stratę? Nie wiem, czy jest dobry „sprawdzony” sposób na takie sytuacje…

Brzuszek rośnie, a w szafie powoli ubywa sukienek, które mogę nosić.
Obiecałam sobie, że nie kupię żadnych ubrań ciążowych — przed upływem pierwszego trymestru.

Na szczęście poratowała mnie znajoma (dziękuję Dorotko !) ; (ach ten Klub Polek:))  i pożyczyła kilka swoich ciążowych ubrań (w tym absolutnie niebiańsko komfortowe, nieuciskające brzucha spodnie). Teraz spokojnie mogę spokojnie sobie zrobić wyzwanie 333 (33 sztuki ubrań do noszenia w 3 miesiące).

Czego jeszcze sobie odmawiam, przed lutym?
Na przykład seksu. Zdarzyło mi się raz krwawić “po” i płakałam później dłużej, niż trwała przyjemność, choć przecież mam Świadomość, że “mechanicznie ” niewiele się może uszkodzić :).  Zupełnie bez sensu. Ja nie wiem, jak moje małżeństwo przetrwa ten cały okres, bo jeśli do tej pory mój mąż utrzymywał, że jestem penible to nie wiem, co powie za na przykład miesiąc.

Przede mną kolejna, na szczęście krótka, podróż służbowa, do Estonii.
Tak sobie myślę o mojej “karierze”  i na razie wydumałam sobie, że przerwa od bycia business women zrobi mi doskonale. Znakomita większość znanych mi Francuzek wraca do pracy po 3 miesiącach po porodzie, w trosce o swoją karierę. Respekt. Tak jak nie potrafię wyobrazić sobie siebie w zaawansowanej ciąży, tak nie potrafię wyobrazić sobie siebie mówiącej “ciao! “3-miesięcznemu maluchowi, by wsiąść w samolot i pojechać na targi do przysłowiowego Singapuru, sączyć wieczorem szampana i prowadzić negocjacje.

No ale o tym też nie chcę teraz myśleć.
Miłego weekendu.

PS. o opiece prenatalnej w Norwegii fajnie napisała Renata na blogu “Renifer na Emigracji

Ciąża miesiąc po miesiącu :

Piaty 

Czwarty

Trzeci

Drugi 

Pierwszy : czterdziestoletnia, matka nastolatki,weganka i do tego jeszcze w ciazy 

8 odpowiedzi do “Drugi”

  1. Witam cieplo z Paryza,

    Pani sytuacja i tekst bardzo mnie poruszaja, bo sa dla mnie echem tego co przeszlam pare lat temu.
    Zaszlam w ciaze w wieku 38 lat ( dzisiaj coreczka ma 5 ) i zaznalam duzo perypetii ze strony mojego otoczenia ( lekarze, rodzina itd ..) .
    To byla moja pierwsza ( i jedyna ciaza) i choc zawsze mialam wiatr w oczy, to wierzylam ze dzidzia bedzie zdrowa i ze bedzie to moj Happy End.
    Tego rowniez i Pani zycze i otaczam Pania pozytywnymi myslami i falami.
    Nie martwic sie ale ufac, wiem ze czasami to nas przerasta, ale wierze, ze bedzie dobrze, takie cuda nie zdarzaja sie przeciez przypadkiem !

    Pozdrawiam cieplo i czekam na nastepne wpisy i opowiesci od Baby Jogi z brzusiem 🙂

    1. Dziękuję ślicznie, Pani Aniu,
      I to jest bardzo pozytywne podsumowanie. naprawde, dziekuje za te słowa.
      (sama nie wiem, czym sie martwię. to pewnie mieszanka tego co juz zna i co jest wciąż zagadka)

      Baba Joga z brzusiem, to brzmi dumnie.
      Tak sobie wlasnie pomyslalam, ze ten “błogosławiony stan” to piękna lekcja życia w dniu dzisiejszym i nie wybiegania w przyszłość…

  2. Sama nie dzieliłam się wiadomościami o ciąży, dopóki nie minął ten nieszczęsny pierwszy trymestr, ale myślę sobie, że Twoja strategia jest bardzo dobra – zobacz ile pozytwnych myśli i ile ciepłych słów Cię otacza!! 🙂 Sama tak mocno trzymam kciuki, że aż mnie bolą 🙂 Nie powiem “nie martw się”, bo sama wiem jak o to trudno. Postaraj się zająć czymś przyjemnym, żeby za dużo nie myśleć – chętnie pożyczę jakieś ksiązki na taką okoliczność 🙂 Uściski! Będzie dobrze 🙂
    PS Tylko spróbuj mi oddać te “pożyczone” ubrania! 😛

    1. ❤️ No wiesz, technicznie to jest możliwe, że jak skończę ich używać, to Tobie się przydadzą 🙂

      Teoretycznie to jest 9 miesięcy oczekiwania, a nie 6 🙂 ale właśnie chyba wszystkie chcemy się ochronić przed stratą, która jest potęgowana przez komentarze, lub zwykłe pytania powodowane sympatią, co się stało (gdy jednak w pierwszym trymestrze…)
      Tak, dobrze mi robią Wasze ciepłe słowa. I jak dobrze, że nie muszę się z tym ukrywać…
      😘

  3. Trzymam kciuki 🙂 Ja ukrywałam blog o Tajfuniątku aż do porodu – bo dopiero, gdy ją zobaczyłam na zewnątrz, uwierzyłam, że wszystko jest ok i że mogę się dzielić moim szczęściem. Więc – rozumiem i życzę cierpliwości 🙂

    1. Tak, pamietam 🙂
      No właśnie tego się boję, że coś może być nie w porządku.
      Ale z drugiej strony, tak sobie pomyślałam… że to jest jednak maleńki cud, ta ciąża, właśnie teraz (a nie np 6 m-czy temu) że to się dzieje po coś, ze wszystkimi konsekwencjami…
      Ślicznie dziękuje ze dobre słowa 😘

  4. Moja Kochana, wiem, że jestem jak ta mucha natrętna nad uchem (brzuchem?;) ) bzycząca, ale ile Ty bierzesz tej wit. C i dlaczego tak mało? A witamina E? A słyszałaś o vitamin C babies?
    Męczę Ci tak tą dupę tylko i wyłącznie dlatego, że dobrze Wam życzę i naprawdę, jakkolwiek głupio to brzmi, się o Was martwię 🙂
    http://www.akademiawitalnosci.pl/historia-heleny-i-jej-vitamin-c-baby/

    I jeszcze raz serdecznie polecam Ci lekturę tej książki o której wspominałam poprzednio. Powiem więcej. Powiedz, że chcesz, wyślę Ci ją w poniedziałek! ( mnie się póki co, tak jak Dorotce ciuchy, nie przyda 😉 )
    Przytulam Was!

    1. 🙂 Biore 1000 bo zamowilam na stronie producenta witamin (vege, of course :)) i tam w wykupilam co było dla ciężarnych, no wlasnie vit E nie bylo w zestawie:)
      A ksiazke chetnie poczytam 🙂
      O vit E tez, jak najbardziej 🙂

      Sciskam:*

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *