Bohaterów – prądem ?

To Ciało już tyle przeszło.

Te kilogramy i centymetry: w górę i w dół.

Skora rozciągnięta, miejscami sflaczała. Włosy, raz jest ich więcej, raz mniej, teraz taki okres się zaczyna, ze będzie ich mniej.

No i moja Yoni, pieszczotliwie zwana Grazynka. My się dobrze znamy, ba, nawet przyjaźnimy, znamy wzajemnie nasze preferencje i humorki, w końcu mieszka u mnie od urodzenia.

To nie do końca prawda, ze to co się z nią dzieje aktualnie, to przez poród. Czytaj dalej Bohaterów – prądem ?

Co zrobić z wandalizmem ?

Mamy przed kościołem, który stoi na placu pod moją kamienicą mały park.

Mały płac zabaw, kilka drzew, trawników, statua Joanny D’Arc.

Kiedy w sąsiedztwie było jeszcze schronisko dla bezdomnych, w parku siedzieli menele, chlali coś tam (bo na wódkę chyba ich stać nie było), wracali na wieczór grzecznie do ośrodka. Kiedy na plac zabaw przychodziły nianie z dziećmi, lub koło 16h30 wracały ze szkół i przedszkoli starsze dzieci, menele wędrowały na stopnie kościoła. Ogólnie mówiąc, była animacja, czasem niesmaczna, ale powiedzmy, że znajoma. Czytaj dalej Co zrobić z wandalizmem ?