Kwoka – Jan Brzechwa

Kwoka – Jan Brzechwa. Mam ogromny sentyment do tego wierszyka i do tej konkretnie książeczki. Czy musze  wyjasniac do kogo ona należała ? 🙂

Szafa minimalistki wychodzącej z połogu

Gdyby była to pora dnia, powiedzielibyśmy po francusku, ze to « temps entre les chien et les loups », kiedy szarzeje, kiedy nie można rozróżnić psa od wilka. Kiedy wychodzimy z połogu, niby wracamy do „wagi sprzed ciąży”, ale sorry, waga i objętość to dwie różne sprawy, a my jednak mamy tendencję do mieszania tych jednostek. Biust…

O Szczęściu przy sprzątaniu

Przycupnęłam w prali automatycznej, która znajduje się na parterze, dwie kamienice od mojej kawalerki. Włączyłam 25 kg prania (przez miesiąc w studio miałam tylko jednego gościa, wiec się uzbierało). I patrzę na wirujące w pralkach ręczniki i pościel i ta spirala hipnotycznie przenosi mnie znów 15 lat wstecz.