Opieka dentystyczna, zabieg chirurgiczny i karmienie piersią

Rok temu miałam umówioną wizytę w klinice na zabieg usuwania zębów. Ponieważ wiązał się on z zastosowaniem neuroleptoanalgezji, przesunęliśmy termin na “po ciąży”. Przez rok używałam specjalnej pasty do zębów i płynów do płukania jamy ustnej ale w końcu nadgoniła mnie ta sytuacja. Wdała mi się poważna infekcja, najpierw uspokoiliśmy dziąsła antybiotykiem a 10 dni później ustawiliśmy się na zabieg.

Zabieg usuwania zębów, przygotowania, przebieg leczenia

Opiszę, jak wyglada cały ten proces leczenia we Francji w przypadku, gdy posiada się ubezpieczenie dodatkowe i ma się szanse na zabieg w prywatnej klinice. Jestem świadoma, że jeżeli nie posiada się odpowiedniej “mutuelle”, w szpitalu państwowym terminy są porównywalne do tych w Polsce.

Przede wszystkim – dobrze jest mieć lekarzy specjalistów, z którymi widujemy się regularnie. Moja pani dentystka naprawdę ucieszyła się z naszego spotkania – lubi dziecka a ja poszłam tam z synkiem. Podczas mojej ciąży ona zmieniła gabinet, właściwie to awansowała i otworzyła swój własny gabinet do spółki z jednym panem – co mnie bardzo ucieszyło, bo lubię widzieć jak takiej super babeczce rozwija się kariera.

Zadzwoniła tu i tam i umówiła mnie do chirurga szczękowego. Dobrała lekarstwa pod kątem karmienia piersią, sprawdziwszy uprzednio na stronie https://lecrat.fr czy antybiotyki są kompatybilne z kp. Chirurg przyjął mnie w dość ekspresowym tempie, wpisał w grafik i tak dziś znalazłam się w klinice Saint Charles.

Najpierw jednak musiałam spotkać się z anestezjologiem. Pani anestezjolog wyjaśniła mi na czym polega neuroleptoanalgezja. “Będzie pani w pełni świadoma, ale totalnie rozluźniona, będzie pani reagować na proste polecenia : proszę otworzyć szerzej usta, ale na pytanie 3+7 już pani nie odpowie. No i nie będzie pani niczego pamietała”. W tym przypadku zabrzmiało to dla mnie cudownie.

Przyszłam o 8h30 do kliniki, poprosiłam o możliwość zainstalowania się gdzieś z laktatorem i przydzielono mi na dłużej taki estetyczny boks.w ogóle przy przyjmowaniu na oddział czekała mnie pierwsza miła niespodzianka : pani pielęgniarka była … Polką i rozmawiałyśmy sobie po polsku, gdy w pokoju nie było jej francuskiej koleżanki.

Gdy odciągałam mleko przyszła do mnie jeszcze inna pielęgniarka. Przyszła do mnie jak sama określiła – prywatnie – bo słyszała ze odciągam mleko. Wyjaśniła, że wcale nie muszę go wylewać, ona wstawi mi je do lodówki, a po drugie sprawdzi moją kartę choroby, zadzwoni do lekarzy z centrum nadzoru leków i popyta, czy to co przepisali i chirurg, i moja dentystka i szczególnie pani anestezjolog, jest kompatybilne z kp. Co też zrobiła ! Kiedy leżałam już po zabiegu w sali odpoczynku przyszła i przekazała opinie lekarza z centrum nadzoru leków, że wszystko jest Ok i mogę karmić po powrocie do domu. Zajęło jej to kilkanaście minut, dodatkowo porozmawiałysmy o karmieniu piersią (pomimo pracy jako pielęgniarka czyli pomimo tego, ze ma zmienny grafik – udaje jej sie karmić już 2 rok. Szacun i podziwiam).

Z tego ładnego boksu zostałam zawieziona na blok operacyjny. Żeby nie dokarmiać fantazji mojej zestresowane wyobraźni postanowiłam nie rozglądać się tyko zamknąć oczy i głęboko oddychać. Dzięki temu czas oczekiwania mi się nie dłużył. Przyszło w sumie kilka osób, i panie pielęgniarki, i anestezjolog i chirurg, przyszli się przywitać i zapytać jak się czuję. Zajęło im to może z 15 sekund a mnie bardzo uspokoiło.

Najpierw umieszczono mnie w sali przygotowującej, gdzie podano mi dożylnie produkty znieczulające. A później… obidzilam się w sali pooperacyjnej. W międzyczasie faktycznie czułam, ze jestem transportowana gdzieś, słyszałam polecenia : “proszę oddychać przez nos”, wydaje mi się ze słyszałam piłę… ale tak naprawdę trzy godziny uciekły mi z rozkładu dnia.

Z sali pooperacyjnej przewieziono mnie do sali odpoczynku. Tutaj podano mi 4 kubeczki do wyboru : jogurt, kaszkę, mus jabłkowy i zapowiedziano, że mam zjeść przynajmniej 3 żeby szybciej wyjść. Tutaj spędziłam małą godzinkę, przyjechał po mnie Teść i koło 15h mogłam już wrócić do domu.

Przed wyjściem jeszcze czekało mnie przejście przez kasę, a ponieważ klinika nie ma podpisanej umowy z moim ubezpieczeniem, musiałam 500€ zapłacić od ręki. Jak już dojdę do siebie, będę pilnować rozliczeń.

Póki co : tydzień odpoczynku, bez sportu, wycieczek po górach, mam dzwonić nawet w nocy do chirurga, gdyby coś się działo.

Karmienie piersią i interwencja chirurgiczna

Wiem, że wiele Polek skarży się, ze kp nie jest we Francji popularne. Z mojej obserwacji widzę, że zarówno personel medyczny jak i bardzo dużo kobiet wspiera kp. Ok, personel medyczny wspiera raczej wybór matki, przedstawia jasno jakie są korzyści z kp ale też ani nie ocenia ani nie zmusza ani broń Boże nie wpędza w poczucie winy, jeśli ktoś jednak wybierze mm.

Kiedy wróciłam pierwszego dnia z listą lekarstw i zaczęłam czytać ulotki, popłakałam się z bezradności. Tyle się a walczyłam o to kp, chirurg sugeruje zrobić tygodniową przerwę (“nie znam się na kp ale na wszelki wypadek proponuję przejsc na mm na tydzień”. Ok, jest specjalistą w czymś innym i szanuję tę postawę), która może zaprzepaścić moje starania..

Dzięki pomocy dziewczyn z groch grup na fb znałam w Lyonie doradczynię laktacyjną. Wizyta trwała półtorej godziny i było to znów dobrze wydane 50€. Pani przede wszystkim pokazała mi jakie są inne firmy karmienia dzieci, by unikać butelki (sonda, łyżeczka, szklanka…). Powiedziała, żeby nie przygotowywać się od razu na podanie mm, ale faktycznie, ze dobrze jest mieć w domu zarówno zapas odciągniętego mleka jak i – w moim przypadku, gdy nie chce podawać dziecku mleka krowiego – puszkę specjalnego wege mleka 1age . Do mleka 1age są dodawane różne witaminy i minerały, jest ono specjalnie wzbogacone tak by było trawione przez maluszki (zresztą, normy sanitarne dotyczące noworodków i niemowląt we Francji są bardzo sztywne, jak pewnie i w Polsce. Jeśli można je kupić w sklepie to wege mleka są równie wartościowe co inne mm.) Wytłumaczyła jak odciągać mleko żeby było ale żebym nie zakłóciła laktacji zbytnim rozhulaniem ani żeby się nie zatraciło.

Tez przeanalizowała moje lekarstwa, tez zadzwoniła do centrum nadzoru leków – szczególnie pod kątem kombinacji moich antybiotyków, środków przeciwbólowych oraz leków nasercowych mojego synka. Wyjaśniła mi, że często lekarze mają na głowie inne sprawy niż tracić kilka minut na sprawdzenie interakcji różnych lekarstw i wolą bezpiecznie poradzić aby przerwać karmienie na czas leczenia, niż na przykład dzwonić po centrum nadzoru by upewnić się, czy były zgłaszane jakieś przypadki efektów niepożądanych. Ulotki lekarstw są w najlepszym wypadku odnawiane co roku, a w centrum mają odnotowane wszystkie zgłoszone przypadki.

W tym miejscu przypominam, jak ważne jest zgłaszanie nawet najmniejszego efektu niepożądanego, nawet jeśli jest to “tylko” wysoka temperatura. To pozwala prowadzić statystyki i pomaga w podejmowaniu decyzji (taka jak kp w przypadku mojej interwencji chirurgicznej).

No i jeszcze raz, powiem Wam, że moja Teściowa jest super. Została z dzieckiem cały dzień, dzielnie zakładała pieluchy wielorazowe, udało jej się sprawić, zemsty spał 3 razy w ciągu dnia – wózeczku a nie na niej (on w ciągu dnia śpi głównie na mnie…), i jeszcze mi zrobiła zupę, żebym miała co zjeść. Mogłam sobie pospać popołudniu, obudziła mnie tylko na karmienie. Takie małe dziecko potrzebuje matki, to pewne, ale przebywanie z dziadkami tez mu dobrze robi.

Bylo dużo strachu ale ostatecznie, poza tym ze wyglądam jak jajo wielkanocne w skarpecie z lodem lub jak chomik bez – na razie chyba jest dobrze.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.