Przesilenie

Skumulowanego od miesięcy zmęczenia, głównie za sprawą nieprzespanych nocy, nie da się nadrobić w tydzień lub dwa. Apogeum już minęło. Widzę, czuję, że jest coraz lepiej, ale daleko mi „do siebie”. To potworne zmęczenie wpłynęło nawet (oczywiście!) na moją laktację. Znacznie zmniejszyła się ilość mleka, które odciągam, a nawet, z ciężkim sercem, kupiłam pierwsze mleko…

Zabawki dla niemowlaka : od 6 tygodnia do 3-4 miesięcy – DIY

Czy niemowlę potrzebuje zabawek ? Przecież interesuje go wszystko, począwszy od własnych rączek… to prawda, ale maleństwo kilkutygodniowe jeszcze nie potrafi dobrze ruszać w sposób świadomy rączkami a już leży dłuższy czas z otwartymi oczkami… i potrzebuje, by go zająć Tak. niemowlak potrzebuje zabawek, ale nie zawsze będzie dyspozycyjny, by się nimi cieszyć. Obserwując malutkie…

Kwoka – Jan Brzechwa

Kwoka – Jan Brzechwa. Mam ogromny sentyment do tego wierszyka i do tej konkretnie książeczki. Czy musze  wyjasniac do kogo ona należała ? 🙂

Szafa minimalistki wychodzącej z połogu

Gdyby była to pora dnia, powiedzielibyśmy po francusku, ze to « temps entre les chien et les loups », kiedy szarzeje, kiedy nie można rozróżnić psa od wilka. Kiedy wychodzimy z połogu, niby wracamy do „wagi sprzed ciąży”, ale sorry, waga i objętość to dwie różne sprawy, a my jednak mamy tendencję do mieszania tych jednostek. Biust…

Bohaterów – prądem ?

To Ciało już tyle przeszło. Te kilogramy i centymetry: w górę i w dół. Skora rozciągnięta, miejscami sflaczała. Włosy, raz jest ich więcej, raz mniej, teraz taki okres się zaczyna, ze będzie ich mniej. No i moja Yoni, pieszczotliwie zwana Grazynka. My się dobrze znamy, ba, nawet przyjaźnimy, znamy wzajemnie nasze preferencje i humorki, w…

Noworodek i „zero śmieci”

Zacznę od spojlera. Spodziewałam się, że pójdzie nam trochę lepiej w domenie Noworodek i „zero śmieci” . Rozpocznijmy od tematu mało glamour, jakim są pieluszki. Ponieważ później będzie już tylko gorzej, zatem : âmes sensibles s’abstenir, jak mówią Francuzi, czyli, jeśli brzydzi Was ten temat, można sobie odpuścić lekturę. Wielopielo vs pieluszki jednorazowe Przyszykowałam sobie…

Początek Mlecznej Drogii

“Zbiegną się wreszcie tory sieroce naszych dwóch planet”, mojej i karmienia piersią? Powiedzmy, że jak na razie poruszamy się w dobrym kierunku.   Skoro przeżyłam “pompowanie” na sucho (!)… ja wiem, wszyscy powtarzają, ze tego colostrum nie ma zbyt wiele, kilka kropel… kilka kropel, dosłownie, na cały weekend. Skoro przeżyłam “montée du lait”, czyli nasz…

Wspomnienia z pobytu w szpitalu Croix Rousse

Moi Kochani,
Wiele osób pytało mnie ostatnio jak było. Przepraszam, ze nie mogłam odpisać każdej, każdemu z Was, ale czas mi sie zapetlil. Z drugiej strony – chce nadziać kolejny pastelowy koralik na mój naszyjnik szczęścia. Bo pobyt w szpitalu Croix Rousse przeksztalcil sie w naprawde miłe wspomnienia.

Vulnerabilité czyli bezradność

Vulnerable, adj. Czyli po polsku : bezradny. I tak mogłabym podsumować ostatni tydzień. Z życiowej fajterki, baby, która o niejedno walczyła, stałam się bezradną brzuchatką. I z pokorą przyjmuje tę nową dla mnie rolę, bo doświadczenie podpowiada mi, że to, jak wszystko co mi jak dotąd się przytrafiło, też minie…

Dziewiąty

I tak zaczął się dziewiąty. Dziewiąty miesiąc ciąży. Tydzień trzydziesty szósty. Czas, kiedy zaczynam słyszeć : o, ja już urodziłam w tym tygodnie, o, to już niedługo…

Kiedy nastoletnie dziecko wyprowadzi się z domu

Kiedy nastoletnie dziecko wyprowadzi się z domu… … to zapada cisza. Nie do końca jest to długo wyczekiwane (jak w przypadku starszego potomstwa, potocznie zwanego Tanguy, od francuskiej komedii obyczajowej o pokoleniu dorosłych dzieci, które zostają w domu do trzydziestki) „No kiedy ono wreszcie rozwinie swoje skrzydła?”. Cisza. Bałagan w pokoju. Wśród innych pytań, takie…

Tubka z maścią miłości

Z wizyty u psychologa wyniosłam jedną radę : „proszę używać tuby z maścią miłości”. Psycholog, lekarz od duszy. Bardzo potrzebowałam tego seansu. Nastolatka w pełni kryzysu, mąż nagle porwany przez pracę, moja praca, która zeszła na plan ostatni, w domu niekończące się zalanie, rozgardiasz nie do opanowania, plany sprzedaży mieszkania i kupna domu posypały się…

Siódmy (i pół)

Moja apka poinformowała mnie, ze oto dziś zaczyna się 30 tydzień ciąży, czyli siódmy (i pół) miesiac ciazy, spieszę zatem by podzielić się kilkoma wspominkami z tego okresu. Może kiedyś wydrukuje sobie tego bloga i będę czytac do poduszki, powiedzmy za 15 lat… to takie wówczas miałam problemy ? sobie westchnę 🙂 Ciężarna czterdziestolatka

Szósty

Szósty miesiąc ciąży to mi się już dawno skończył, ale po kolei. Najbardziej intensywnym zajęciem jest akurat zawierucha związana z miejscem do mieszkania dla naszej ulegającej wymianie członków, że tak powiem, rodzinie.

Nie kupuję kolorowych pisemek dla młodych mam

Dawno temu przyłapałam sie na tym, jak nie kupiłam “fit-pisma”.  A dzisiaj chciałabym Wam napisać, dlaczego nie kupuję kolorowych pisemek dla młodych mam. Nie, wcale nie dlatego,  że skończyłam 40 lat 🙂 Tego typu pisemko może się u mnie znaleźć tylko w dwóch przypadkach : przyniesie mi je Mąż (kiedyś rozmawialiśmy o tiny-houses i przyniósł…

Porady od mojej francuskiej położnej. Walizka na porodówkę

Obiecuje, ten blog kiedyś wróci do równowagi. Póki co , dajcie sie ponieść mojemu szaleństwu i przeczytajcie porady od mojej francuskiej położnej, która mówiła o tym, jak ma wyglądać walizka na porodówkę. I z radością przeczytam Wasze sugestie, bo i ja i Wy wiecie, że wiecie lepiej 🙂 Do każdego Wielkiego Wydarzenia teraz już lubię…

Piąty

Piąty miesiąc ciąży. Tyję w oczach. Specjalnie mnie to nie martwi, ale ten celulitis na założonej noga na nodze wcale mnie również nie cieszy. Im bliżej lata, tym mniej potrafię wyobrazić sobie, jak to będzie, kiedy nasz chłopczyk będzie z nami.

O szczepieniach (we Francji)

Z jednej strony zastanawiam sie, czy kobietom w ciąży nie powinno sie jakoś ograniczyć dostępu do internetu ? Oczywiście, zaraz sobie odpowiadam, że przecież bez tych kobiecych grup i tak byśmy oszalały z niepewności i obaw przed wszystkim, ale jeśli zachowamy resztki przytomności, na przykład : zasada : “sprawdzaj informacje najbliżej źródła”, to faktycznie, czegoś…

Czwarty

Ten czwarty miesiąc ciąży przejdzie chyba do mojej prywatnej historii pod hasłem staropolskiego powiedzenia : “w marcu jak w garncu” Czego tu nie ma ? Jest radość :

Kobieca sprawa ?

Dziś rano na monitorze USG ukazała sie oczom naszym, to znaczy moim i pani doktor,  para pięknych klejnotów między udami mojego dzieciaczka. Będę miała syna i bardzo sie z tego cieszę, chociaż zaczynam mieć obawy, czy sobie poradzę, bo jednak muszelka to znajoma sprawa, a siurki znam tylko w wersji dojrzałej. To wszystko nabiera coraz…

Trzeci

Lekarz i usg wiedza swoja, a ja wiem swoje – kochany Pamiętniku, oto skończył się trzeci miesiąc ciąży. I oto najważniejsze fakty z tego miesiąca: okołobrzuszkowe okołonastolatkowe okołomezowe okołopracowe i inne refleksje

Wtedy i dziś

Pisałam wówczas pamiętnik. *** Najwyrazniej w marcu 2003 miałam już “papiery” (był to rok przed wejściem Polski do Unii, trzeba wówczas było mieć Carte de Séjour) bo mogłam – nareszcie – pracować legalnie. “Witaj Maleństwo, Jestem zmęczona, wróciłam z pracy. Ładuję towar na półki hipermarketu w Saint Quentin…

Drugi

Jakby tego wszystkiego mi było mało, to jeszcze nachodzą mnie głupie myśli. Za dwa tygodnie mam wizytę u lekarza. To TA wizyta, „przed końcem pierwszego trymestru”. We Francji sprawa wygląda następująco. Kobiecie w ciąży przysługują specjalne prawa (w pracy, ubezpieczenie socjalne i medyczne) od momentu otrzymania „papierka”, że tak oto, kończy ona pierwszy trymestr ciąży.

Czterdziestoletnia. Matka nastolatki. Weganka. I do tego…

I do tego w ciąży. Dziś są moje urodziny. Miałam sobie podarować dziarę, ale ponieważ odkryłam, że jestem w ciąży, dziara poczeka. Kiedy poroniłam z końcem lata, coś sie we mnie skonczyło. Chyba oczekiwanie i nadzieje, ktorych się  trzymałam tak kurczowo. Życie potoczyło sie dalej. Bomba atomowa spuszczona na moje patchworki przez moja pasierbicę.  Dużo…

Czy umiesz twerkować, mamo ?

Ja i moja córka żyjemy na różnych planetach. Ja sama żyje na innej planecie, innej niż ta, na której żyłam będąc nastolatką. No i przyznaję, często mam wrażenie, że na innej niż współcześni mi czterdziestolatkowie. “Zbiegną sie czasem tory sieroce naszych dwóch planet”…  u mnie zdarza sie to aktualnie co wieczór przed ekranem telewizora, na…

Wielkanocnie 

Szczęście to między innym spędzanie Świąt z ludźmi, których kochasz, robiąc to co lubisz. Lecimy do Polski. Czekamy na przesiadkę. Czytam książkę, zbiór poezji, moja głowa na sześciopaku mojego męża. Upajam się słowami, tymi pisanymi i tymi, którymi moje ukochane osoby komentują filmidło. Koczujemy na środku hali B frankfurckiego lotniska, we trójkę. Chwilo trwaj, jesteś…

Jak tworzy sie bezodpadową przyszłość ?

Kilka miesięcy temu napisałam bilecik o tym,  jak tworzy sie bezodpadową przyszłość . Konkluzja : poprzez edukację. I obserwację. Dziś chciałabym Wam opowiedzieć, jak bardzo zaskoczyła mnie moja córka i o tym, jak jej drobny gest dodaje mi energii i motywuje do tego, co robię na co dzień. 

Cluedo – gra detektywistyczna

Czy znacie te grę planszową ? Jest świetna, ponieważ można w nią grać w miedzynarodowym towarzystwie, właściwie bez znajomości innych języków. Należy tylko zapamiętać / rozróżnić 21 pojęć (które przedstawię tu w wersji francuskiej) W Cluedo gra od 3 do 6 graczy, od 8 lat. Celem gry jest odkrycie, dzięki dedukcji, kto zamordował Doktora Lenoir,…

Kalendarz adwentowy

Pisałam o nim jeszcze w październiku, pamietacie ? Oto on: Kilka gałęzi przywleczonych ze spaceru znad rzeki, stare lampki na choinke, sznurek. Papiery i torebki papierowe, które gromadziłam od kilku miesięcy, naklejki, kawałki tasmy, wstazki, ktore znalazlam w pokojach dziewczyn. I zawartosc. Konfitura z Czułych słówek. Gry podróżne. Skarpetki. Akcesoria do paznokci, które i tak…

Konfitura z czułych słów

Jedna z moich ulubionych joginek, Ali Kamenova, powiedziała w pewnym filmiku, miedzy wdechem a wydechem: “Życie nie czeka, aż będziesz mieć idealne warunki, takie o jakich marzysz, by były, kiedy coś ci się przytrafia. Życie po prostu się nam zdarza”. Może to brzmiało zupełnie inaczej, ale tak zapamiętałam sobie te proste słowa i wyciągam z…

Nastolatki. Kiedy kończy się wychowanie?

Przeczytałam wspaniałą książkę Jespera Juula  , Nastolatki. Kiedy kończy się wychowanie? Otrzymałam ja od klubowej Koleżanki (bardzo dziękuje Agatko Ewo :)) w takim magicznym momencie, kiedy dokładnie takiej książki-rady-wskazówki  potrzebowałam. Polecam ją wszystkim rodzicom nastolatków, ale również rodzicom dzieci w każdym wieku, szczególnie przed 10 rokiem życia, żeby zrozumieli (lub chociaż liznęli ostrzeżenie), że po…

Zen Jardin

Kiedy zaczęłam pracę nad relacjami z najważniejszymi dla mnie osobami, doszło do mnie jak ważne jest spędzanie z nimi czasu, tzw „quality time”. Wpadłam wówczas na pomysł żeby wymykać się gdzieś od czasu do czasu z moja córka, tylko we dwie. Najpierw udało nam się pojechać do Izy, do Burgundii, następnie wyruszyłyśmy we wspaniałą podróż…

Kalendarz

Nie wiem (nie pamiętam) czy w Polsce kalendarze adwentowe są popularne. We Francji tak. Do tej pory, a Irka skończyła już 13 wiosen, nigdy nie zrobiłam jej kalendarza adwentowego. Owszem, kupowaliśmy im takie z Lego czy Playmobil, ale tym razem postanowiłam zrobić cos zupełnie innego. Przetrząsnęłam Pinterest i znalazłam kilka inspiracji, co by tu ładnie…

Pogadanka

Moja Córka przyszła do mojego home-biura jak zbity pies. Czy mogę ci coś powiedzieć? Znam to. Usiadłyśmy przy stole. Wyciągnęła klasówkę z historii. 5,5 na 20. Brwi mi się same uniosły ze zdziwienia. Mamy dopiero październik. Ale przecież się uczyyyyłaaaam. Znam to. Czuję jak wzbiera we mnie złość. Znam i to. 

Dziennik pokładowy – moje greckie wakacje

Dzień pierwszy. Wtorek. Przylecieliśmy wieczorem. Pokłóciliśmy się już na pokładzie samolotu, o jakąś głupotę oczywiście. Na lotnisko przyjechał po nas Alex, mąż Izy i wiezie nas na działkę, skąd nazajutrz wyruszamy w dalszą podróż. Izę znam z fb, wiedziałam  że z mężem organizują żeglowanie, własnym jachtem po greckich morzach i jeszcze zimą zarezerwowaliśmy tydzień na…

Trzynastka

Irenki. Szykuję się do tych urodzin mojego dziecka wyjątkowo długo w tym roku. Nie widziałam jej od 3 tygodni, bardzo za nią tęsknię.

Przyjęcie urodzinowe dla nastolatki

Ciężko jest zorganizować przyjęcie dla 13-to letniej dziewczyny. Bo to już nie jest (radosne i wszystkim zachwycone) dziecko, wciąż jeszcze nie młoda kobieta (której można ofiarować seans zabiegów u kosmetyczki :-)). Co lubią robić 13 letnie dziewczęta? Na codzień – wisieć na Snapie ioglądać YouTubersów, gadać za plecami koleżanek i kolegów, szukać swojego stylu itd….

Pierwsze niepowodzenie

Pamiętacie swój pierwszy oblany egzamin ? Ja pierwszego swojego nie. Pamiętam, za to, ze przy kolejnych bardzo bałam się niepowodzenia i porażki, wiec kiedy tylko mogłam – unikałam egzaminów. Po latach, kiedy wzięłam się za siebie a byka za rogi i zaczęłam na egzaminy przychodzić naprawdę przygotowana, pewna siebie i opanowana, przestalam się bać i…

Czytam #10 – Six Half (shōjo manga)

Ha, dawno nie pisałam o tym co podczytuję i nagle mam spore opóznienie:-) Dziś, przy niedzielnym relaksie zapraszam Was w świat mangi – dla młodych dziewcząt 🙂 Szukałyśmy z Irką prezentu dla koleżanki, ktora lubi mangi. Spędziliśmy w Gibert Joseph przynajmniej 30 minutes, odkrywając świat dla nas obu nieznany. I tak wpadła nam w ręce…

#111 – Praktyki…

Dzis, Irenka, wracajac ze szkoly, zastosowala dwa wykwintne triki i wrzucila mnie na gleboka wode praktyk

Ja, dorastająca matka

Wybyłam (samowolnie), wbrew wlasnym zasadom, z domu w błyskawiczna podróż służbową w tygodniu, kiedy “mam dziecko”. Wiecie co jest najgorsze? Wcale nie organizacja. Mam psaipsiołkę, samotna matkę trójki dziewcząt w wieku zbliżonym do mojej Irenki. Przygarnęła Irke na wieczor i noc, mimo, ze mieszka w innej dzielnicy i mimo, ze musiała specjalnie przyjeżdzać po nią…

#42 – London Town – co zwiedzic z 12-to latkami ?

Siedzimy na alpejskiej lace (tak, ucieklismy z miasta, od dwoch remontow) i planujemy przyszly weekend. Wybieramy sie, Cztery Patchworki, do mojego ulubionego miasta. O ile wiem jak sie soba zajac, kiedy mam tam wolne popoludnie lub wieczor, o tyle zwiedzanie z dwojka podrostkow. Rooftop bary odpadaja. Co wiecej, natknelam sie na opis obrazu pewnego holenderskiego misrza: The Effects…

Świat okiem dziecka

Wyslalam Dziewczyny po drobne zakupy. (Obok kawalerki jest prawdziwy Warzywniak. Od lat nie bylam w prawdziwym warzywniaku, takim, gdzie to mydlo I powidlo I jeszcze mozna pogawedzic z Pania Sprzedawczynia, ktora wie wszystko o wszystkim I wszystkich). I: Wiesz, jajka kosztowaly 1,99, wiec powiedzialam Pani Sprzedawczyni, zeby zatrzymala reszte (1 centym)