• Kobieta,  Żona

    Jak pozbyć się kompleksów w łóżku ?

    Jak pozbyć się kompleksów w łóżku ? Ten tekst powstał dzięki inspirującym dyskusjom z pewnymi ważnymi dla mnie kobietami. Bo codziennie sie wzajemnie skarżymy na siebie, na nasze kompleksy, i tylko z boku widać, jak bardzo utrudniają nam one życie. Pozwalam sobie się wymądrzać, bo też byłam w tych miejscach, i dlatego, że dzięki spotkaniom w Kobiecych Kręgach oraz dzięki Tantrze – dużo rzeczy już znalazło dobre miejsce w mojej głowie, szczególnie jesli chodzi o seksualność. Zatem, aby pozbyć sie kompleksów w łożku, , najpierw zastanówmy sie, skąd one się tam wzięły. Otóż kompleksy wkładamy sobie do głowy same. 

  • dla par,  Żona

    Tanrtyczna podróż poślubna

    Kiedy zamknę oczy i wyszepczę „podróż poślubna”moje pierwsze myśli biegną ku wyspom. Seszele. Bora-Bora. Hawaje. Widzę wówczas młode, szaleńczo zakochane pary, które w związek małżeński dopiero wchodzą. Widzę spacery o zachodzie słońca, romantyczne kolacje, radosne kąpiele. No i dużo miłości. W naszą podróż poślubną wybraliśmy się do Drôme. Jest to region Francji położony na południe od Lyonu i na północ od Awinionu, na wschód od Rodanu, naprzeciwko Ardeche. Półtorej godziny drogi od domu. Tantra jest jedną ze scieżek rozwoju osobistego. Nadmienię, bo polska Ciocia Wikipedia wypisuje takie bzdury, że czytać się tego nie da. Łączy ciało, kobiecość i męskość z duchowością. I dlatego postanowiliśmy kilka miesięcy temu, że nasza podróż…

  • jak hoduję sobie szczęście,  ślub i wesele

    Lekcja francuskiej poezji

    Pensées en farandole pour Agnieszka & Benoit Remue ménage Remue méninges Les pendules galopent Les idées s’envolent Les coutumes s’émancipent Les habitudes se bouleversent Les enfants s’épanouissent Le chien s’ébouriffe La nature est complice Vive la vie le bonheur est bien là *** Taki piękny wiersz napisała dla nas i przeczytała nam, przed zgromadzonymi gośćmi

  • ślub i wesele

    Amuse-gueule

    Długie miesiące przygotowań i nadszedł w końcu ten weekend. Amuse-guele to po francusku przekąska, którą podaje się na początku przyjęcia, by zaostrzyć apetyt gości. Poopowiadam o tym weekendzie,  kąsek po kąsku. Ilu gości, tyle wrażeń. Oto co się wydarzyło z mojej perspektywy.

  • jak hoduję sobie szczęście,  ślub i wesele

    Przygotowania do wesela

    Gdy piszę te słowa, chyba wszystko jest gotowe. W każdym razie gotowsze nie będzie. Zatrzymaliśmy się w uroczych pokojach nad jeziorem w Sulęczynie. Podarowałam sobie “beauty day” w postaci trzygodzinnej wizyty u kosmetyczki w centrum miasteczka. Pani bardzo miło życzyła mi słońca na sobotę. Teraz spędzamy dzień między pokojem a jeziorem, gdzieś pomiędzy pasą się krowy. Jest tak cudownie leniwie. Zbieram siły po podróży, żeby w pełni korzystać z nadchodzących 48 godzin, z obecności naszych Rodzin, Przyjaciół, Znajomych, którzy będą mogli do nas dołączyć już jutro. Dziś czas płynie tak leniwie, każde pięć minut ciągnie się jak guma Donald. Ach, żeby tak było też jutro. 

  • dla par,  ślub i wesele

    “Wegańskie” wesele

    Za miesiąc nasze wesele. “Wegańskie” wesele. Jedną z największych kontrowersji związanych z jego przygotowaniem, była moja decyzja ułożenia menu jarskiego. Już nie będę sie rozpisywać o mojej reakcji na wspomnienie naszej kolacji po ślubie cywilnym, gdzie by zadowolić Gości, wraz z Teściami wybraliśmy w menu foie gras, wołowinę i kurczaki. Dzień był długi, pełen emocji, wszyscy bylismy zmęczeni i smaku mojej wegańskiej opcji też już nie pamiętam. Za to przyrzekłam sobie, że zadbam, by na przyszłość postępować przede wszystkim w zgodzie z własnym sumieniem i poglądami, bo to fois gras ktorego przeciez nie jadłam, stoi mi do dzisiaj mentalnie w przełyku. Bo to w sumie też mój ślub był. Ale…

  • dla par,  jak hoduję sobie szczęście

    Dzwonię tylko… o szczęściu w małżeństwie

    Szczęście w małżeństwie. Czy wszyscy możemy być szczęśliwi w małżeństwie ? Nie wiem, czy możliwe jest czuć sie szczęśliwym przez 24 godziny na dobę, ale nawet dla krótkiej chwili warto sie wysilić. Moj maz ma takie romantyczne zapędy - utrzymuje że miłość powinna objawiać sie spontanicznie, jeśli zaczynamy mówić o "pracy nad związkiem" jest to koniec spontanu... Oczywiście nie podzielam tego stanowiska.

  • O eksperymentach i kryzysach w związku
    dla par,  weganizm

    O eksperymentach i kryzysach w związku

    Tak. Kiedy zmienia się sposób odżywiania, cała piramida się chwieje w podstawach. Ten „incydent z dynią”, przelał moją czarę rozczarowania. Bo to, że codziennie ktoś zagląda mi do talerza i truje o zdrowiu, a sam ma nadwagę, cukrzycę, pali papierosy, pije alkohol i skarży się, jak bardzo jest nieszczęśliwy w życiu, jakie wszystko jest trudne i jak mało rzeczy się udaje, zaczynam reagować jak osoba atakowana – broniąc się. Na początku jeszcze sama się z siebie śmiałam (najlepsza broń).

  • O eksperymentach w miłości (dla par w stałych związkach)
    Kobieta,  Żona

    O eksperymentach w miłości (dla par w stałych związkach)

    Czy nie zaskakuje Was, drogie Panie, fakt, że w odpowiedzi na pytanie o Miłość, małżeńska konwersacja poszła od razu w kierunku uciech cielesnych? Proza życia…Postanowiliśmy (prawie wspólnie, oczko) umawiać się znów na randki. "By lepiej się poznać" ? to stara dobra rada, którą protestanccy pastorzy dają we Francji z ambony Młodej Parze w dniu ślubu. Raz w tygodniu. Prawdziwa randka !

  • dla par,  jak hoduję sobie szczęście

    Tantryczny Sylwester

    Witam serdecznie w 2017. Spędziłam najlepszego Sylwestra minionej dziesięciolatki – na tygodniowym stażu tantry. Pisałam już, że tantra to najlepszy prezent, jak para może sobie sprawić. Podtrzymuję to twierdzenie i dorzucam – jeśli jesteś osobą samotną, staż tantry jest najlepszym prezentem, jaki możesz sprawić sobie samej:-) Jeśli, tak jak my, masz 40 lat i dosyć imprez mocno zakrapianych, po których budzisz się z kacem moralnym, bólem głowy lub rewolucją żołądkową, pospiesznych życzeń “szczęśliwego nowego roku” – może czas rozejrzeć się za alternatywą? 🙂 (tu nadmienię, że z przyjemnością spotkaliśmy kilka dużo młodszych par)…

  • dla par,  jak hoduję sobie szczęście

    Przeczytałam Les langages de l’amour, Gary Chapman

    Otrzymaliśmy tę książkę w prezencie ślubnym i przyznam, ze jest to świetny pomysł na prezent z tej właśnie okazji. Ale lekturę polecam wszystkim parom z ponad dwuletnim stażem. Gary Chapman ładnie wyminął pułapkę Frederika Beigbedera (miłość trwa trzy lata) i wyszedł z założenia, ze zakochanie nie jest miłością. Miłość ma szanse rozwinąć się tam, gdzie nie działa już zauroczenie, kiedy ludzie są świadomi swoich wad i swoich wartości. W takiej konfiguracji otrzymujemy s z a n s e na to by wyhodować miłość

  • dla par

    U fryzjera

    Mija prawie pol roku od kiedy zaczęliśmy terapię związku. Na razie nie widzę zbyt dużo efektów pozytywnych. Nabieram przekonania, że jestesmy na złej drodze. Mamy zdrowe i mądre dzieci (co prawda nie "wspólne"), mamy komfortową sytuację materialną, oboje pracujemy w dziedzinach, ktore przynoszą nam ogromna satysfakcję zawodową. Co sie stało "po drodze"?

  • dla par

    #28 – Coś od siebie, dla kogoś, po nic

    To taka moja, bardzo szeroko pojęta, definicja wolontariatu. Długo o tym myślałam. Żyjemy w systemie naczyń połączonych, tu sie coś uleje, gdzie indziej sie napełni. Podarowanie swojego czasu, swoich kompetencji lub talentów, dla społeczeństwa, w zamian za NIC chyba logicznie nie jest możliwe, mimo wszystko COŚ na tym zyskujemy.