Projekt 101 w 1001 ter

Projekt 101 w 1001 po raz trzeci !

Po raz pierwszy do projektu 101 w 1001 przystąpiłam w grudniu 2013 roku, jako mynameisyaga  , i jak już napisałam wcześniej: o tym, jakim człowiekiem byłam w tym czasie, świadczą punkty z mojego ówczesnego planu.
101 w 1001 bis również pokazuje moja wewnętrzną ewolucje i nie inaczej jest, teraz gdy publikuję 101 w 1001 ter. 

Gorąco zachęcam Was do przeprowadzenia takiego eksperymentu, bo zawiera dwa bardzo ważne elementy. Po pierwsze, w pewien sposób dokumentuje naszą drogę. W chwilach zwątpienia (a każdemu się przecież takie zdarzają) można usiąść i powiedzieć: no, mam z czego być dumna, bo naprawdę zrobiłam kawal fantastycznej roboty. Zresztą, popatrzcie na profil Natalii, wtedy “niebieskoszarej”. Skąd ruszyła i gdzie dzisiaj jest ? 

Po drugie, mysląc o swojej przyszłości, o rzeczach, które są dla nas ważne w danym momencie, koncentrujemy naszą uwagę, nasze intencje, by zmienić cos konkretnego w naszym życiu. Aby osiągnąć to, na co mamy ochotę. Myślimy o tym, a co ważniejsze, przelewamy to na papier, lub chociaż na stronę internetową. Myśl staje się Słowem, a Słowo można już Ucieleśnić. 

Moim zdaniem, można odpuścić sobie chęci wypełnienia planu w 100%. Życie rezerwuje nam swoje własne niespodzianki. Są nimi choroby, rozstania, straty, ale i nieoczekiwane promocje, otwarte nowe drzwi. Nie ma sensu oczywiście się z tym spierać pod pretekstem, że to nie współgra z naszym planem/projektem.

17. Lipca 2019 – 13 Kwietnia 2022

101 w 1001 ter

Projekt 101 w 1001 ter, czyli juz po raz trzeci !

Kobieta (13)

Dziś osiągnęłam pewnego rodzaju równowagę w mojej kobiecości, w moim poczuciu kobiecości. Chciałabym ją utrzymać.

  1. Na koniec tego trzeciego projektu mowię : “czuję sieę spełniona)
  2. Prowadzę dziennik zdrowia, w którym zapisuję moje cykle miesięczne
  3. Badam się cyklicznie : – badania krwi (1 x w roku),
  4. – piersi (1 x w roku) ,
  5. – cytologia (1 x w roku)
  6. Dbam o przyjaźnie, dzwonię częściej
  7. i przynajmniej raz w roku odwiedzam moje przyjaciółki.
  8. Poszukam Kręgów Kobiet blisko mnie i do nich dołączę
  9. Przeprowadzę post dr Dąbrowskiej wiosną 2020 roku
  10. Projekt ubraniowy 333 – od września 2019 – #projekt333
  11. Podtrzymuję “projekt” Szafa minimalistki
  12. Opracuję jedno menu na sezon, i zorganizuję sie tak, abym mogła je zrobić zawsze, gdy ktoś nieoczekiwanie wpadnie do nas z wizytą (w sumie 11 menu)
  13. Podaruję sobie wizytę u wizażystki, osoby, która pomoże mi dobrać nareszcie kolory, w których mi do twarzy (“ubieraj sie w kolory, nie na czarno“)

Żona (8)

Ta działka, według mnie, może się sprowadzać do pierwszego punktu. Ponieważ chcę nad sobą i moim związkiem popracować, dorzucę kilka innych.

  1. Sprawiam(y) by seks małżeński satysfakcjonował nas oboje.
  2. Wprowadzam(y) lekkość do naszego związku, bo obojgu nam jej brakuje. Tak, bym za te 3 lata powiedziała “mój mąż jest moim najlepszym przyjacielem”. Bo dzisiaj nim nie jest.
  3. Pracujemy nad istotą słowa “nie”, nad granicami, nad tym co “wypada”/”trzeba”. Akurat za niedługo Staś zacznie dawać nam trening “nie”-zachowania.
  4. Dbam o męża, a to sprowadza sie rownież do tego, ze w domu jest ciepła kolacja a jego koszule są wyprasowane (dam mu to przeczytać, to sie roześmieje, bo w naszym domu juz dawno tak nie jest. Parsknał śmiechem, jest dobrze).
  5. Ogólniej mówiąc, zaczynam bardziej doceniać jego karierę i życie zawodowe – bo dziś jest to jeden z ogromnych punktów spornych miedzy nami. Uważam, że on ucieka w pracę – nad czym sam powinien popracować – zatem widocznie ja jako ja, lub jako żona, jestem tego po części przyczyną.
  6. Dbam o to, by w naszym związku kłótnie zdarzały się nie częściej niż raz w miesiącu (to dopiero wyzwanie!)
  7. Dbam o to, by raz w miesiącu wyjść z Mężem na randkę. Bez dziecka. Do restauracji, do kina, do café-theatre.
  8. Może nawet uda nam sie wyjechać podczas tego “101 w 1001 ter” gdzieś na weekend, tylko we dwoje ?

Matka (8)

  1. Buduję nowe, dobre relacje z moja córka. Po tym całym zamieszaniu, jeszcze nie wiem, jak one miałyby dokładnie wyglądać. Może sprowadzają sie do tego, by tak, jak kiedyś napisała Ania J. “zaprosiła mnie na swoje wesele”? Może powinnam napisać, by robić tak, by miała ochotę do mnie dzwonić. Przyjeżdzać tutaj, przedstawić mi swojego chłopaka?
  2. Widzę sie z Irenka raz w miesiącu (zatem 33 razy), odwiedzam ją też w jej nowym domu.
  3. Jadę z Irenką na weekend, tylko we dwie.
  4. Prowadzę edukację domowa dla Staszka (home schooling). Biorąc pod uwagę, że “szkoła” a raczej “edukacja wczesnoszkolna” jest we Francji obowiązkowa od 3 roku życia, mam przed sobą dwa lata na przemyślenie i przygotowanie tej opcji.
  5. Jestem dla Staszka taką mamą, jaką zawsze chciałam być (co w pewnym stopniu pokrzyżował mi rozwód z ojcem Irki, garde alternée i cały ten bajzel związany z fatalnymi relacjami miedzy nami – dorosłymi). Taką mamą, jaką czuję sie dzisiaj. Spełnioną.
  6. Mam czas dla Staszka. Codziennie, kiedy jestem w domu, zorganizuję się tak, by spędzić nim wartościowy czas na zabawie, śpiewaniu piosenek, czytaniu książeczek, tańcu i wygłupianiu się. Wydaje się oczywiste? Kiedy sie pracuje po 9-10 godzin dziennie, już jest to mniej oczywiste
  7. Chowam głęboko moje oczekiwania wobec Staszka (Irki zresztą też). Staram sie dostrzec to, co ich interesuje najbardziej i rozwijać w nich (w Staszku bardziej, na Irkę nie mam już wpływu) to co go interesuje, to do czego predyspozycje wydają mi się najsilniejsze.
  8. Robię Staszkowi zabawki z kartonu (i inne diy)

Dom i Rodzina (10)

Jesteśmy rodzina Patchworkowa, to co dla normalnej rodziny jest właśnie normalnością, dla nas może być wyczynem…

  1. Spędzamy Święta (Boże Narodzenie, Wielkanoc) razem, w piątkę, w komplecie (może nawet z chłopakami naszych dziewczyn ?)
  2. Znajdujemy sposób, by spędzać razem 2 tygodnie w roku (narty ? tydzień letnich wakacji?)
  3. We trójkę, chodzimy razem na basen, na gimnastykę, na muzykę, do teatrzyku, lub inaczej spędzamy czas gdzieś poza domem. Raz w tygodniu. Czyli jakieś 115 razy 🙂
  4. We trójkę chodzimy na spacery. Jeśli jest to możliwe – codziennie.
  5. Kupujemy małe mieszkanie, bez kredytu
  6. Budujemy dom na wsi
  7. W moim domu panuje minimalizm.
  8. Organizujemy wycieczki w góry – 6 razy w roku.
  9. Spędzamy Wielkanoc u Siostry w Polsce
  10. Spotykam się z Mama na neutralnym gruncie.

Finanse (8)

W ciągu sześciu lat, od kiedy zaczęłam prowadzić projekt 101 e 1001, udało mi się osiągnąć pierwszy etap wolności finansowej. Dla mnie jest to życie bez kredytu. 
bez kredytu na mieszkanie, na samochód, na leczenie, na wakacje, na zakupy…
Następny etap to praca tylko dla przyjemności.

  1. Mogę pozwolić sobie na to, by zrezygnować z pracy na pełen etat i zająć sie edukacją domową mojego syna (home schooling). Ten punkt pojawia sie dwa razy na mojej liście “ter”, bo składa sie na niego aspekt finansowy jak rownież moja dojrzałość i gotowość na taka rewolucję. Pozbywając się kredytu na mieszkanie (co de facto stanie sie w sierpniu) znacznie zmniejsza sie nasze “zapotrzebowanie minimalne pieniędzy na przeżycie”. Jednocześnie zwiększa się nasza zdolność kredytowa na inwestycje, na przykład w mieszkanie /mieszkania na wynajem. A dochody z takiego mieszkania mogą w przyszłości stanowić uzupełnienie dla moich pomniejszonych pensji, jeśli zrezygnuję z pełnego etatu (na rzecz edukacji domowej) .
  2. Oprócz dzisiejszego studio, wynajmowanego przez Airbnb, planuję zakupić jeszcze 2-3 mieszkania na wynajem, chcę rownież przyjrzeć sie bliżej opcji “viager”.
  3. Ostatnie półtora roku było dla mnie lekcją pokory finansowej. Najpierw dopóki moglam, odkładałam z pensji pieniądze na mój urlop wychowawczy. Jak może wiecie, we Francji urlop macierzyński, płatny, trwa 16 tygodni (6 przed i 10 po narodzeniu dziecka). To, że moglam “zostać w domu” przez rok z moim synkiem, płacąc nadal kredyt za mieszkanie i oszczędzając na wszystkim, poza jedzeniem (i zdrowiem), jest moim kolejnym prywatnym sukcesem, z którego jestem dumna. Postanowiłam kontynuować te wyrobione nawyki oszczędzania (i reaktywuję grupę Kakebo już z końcem sierpnia).
    Pierwszym celem jest odbudowanie moich oszczędności, które poszły na mój bezpłatny urlop wychowawczy tak, by starczyło na to sławne “6 miesięcy bez pensji”
  4. Następnym celem jest wypracowanie miesięcznego dochodu (równowartość SMIC, dziś jest to 1 202,92 €), niezależnego od mojej dotychczasowej pensji. Airbnb, ok. Jeśli uda się montaż z mieszkaniami na wynajem, to pewnie czynsz starczy na spłatę kredytu. Zatem co jeszcze ? Jeszcze nie wiem, i to jest wyzwanie na tę trzylatkę: się dowiedzieć. Być może dobrym pomysłem będzie mydlarnia ?
  5. Zakładam mydlarnię rzemieślniczą
  6. Prowadzę warsztaty kosmetyczne i mydlane
  7. Zapisuję wydatki (Kakebo) (kontynuacja)
  8. Wspieram finansowo kilku niezależnych dziennikarzy, twórców i stowarzyszeń (Pierre Rigaux, Thinkerview …)

Człowiek swojego czasu (17)

  1. Wspieram ruch ekologiczny. Ale nie byle jaki. Ekologiem na pewno nie jest pan de Rugy, nasz aktualny Minister Ekologii w rządzie pana Macron (który właśnie wczoraj złożył rezygnację).
  2. Kompostuję
  3. Poszerzam swoją wiedzę na temat segregacji i utylizacji odpadów
  4. Angażuję się w lokalne inicjatywy obywatelskie
  5. Głosuję, kiedy tylko jest to możliwe
  6. Ograniczam opakowania zakupów (ciekawy punkt to zakupu online…)
  7. Oszczędzam zużycie wody…
  8. …energii (co będzie prawdziwym wyzwaniem, jeśli w domu będę miała klimatyzację…
  9. Ograniczam używanie samochodu (hm, a co będzie, kiedy zamieszkam na wsi ?)
  10. i samolotu (he he)
  11. Produkty spożywcze kupuję jak najczęściej pochodzenia lokalnego i sezonowo (na przykład, ban na pomidory w styczniu) .
  12. Wspieram małe, lokalne sklepy, wytworców, rzemieślników (krawcowe, producentów zabawek, szukam najpierw lokalnych, francuskich źródeł, lub wspieram polskie firmy (lub inne, europejskie, pod warunkiem, że nie importują z przysłowiowych Chin).
  13. Jeśli kupię nowe rzeczy, będą one stworzone przez ludzi, którzy też sie angażują w weganizm i ekologię (ubrania, buty, kosmetyki).
  14. Poza tym pierwszeństwo zostawiam rzeczom używanym.
  15. Kontynuuję zaangażowanie w działalność stowarzyszeń bliskich mojemu światopoglądowi : L214 & Sea Shepherd, Aspas,
  16. Soroptimist & Samu social
  17. Kontynuuję moją współpracę jako tłumacz dla organizacji pozarządowych (i może przy tej okazji skorzystam z oferty szkoleń).

Baba Joga Marzycielka (10)

  1. Domek na wsi. Do 13 kwietnia 2022 roku będę miała swoją Chatkę na Wsi. W koncept Chatki Baby Jogi wpisany jest ogródek warzywny, sad i kawałek lasu.
  2. W ogóle, popychając koncept dalej, przenoszę sie z miasta na wieś
  3. Sadzę drzewa (te z naszego wesela)
  4. Robimy dla Staszka domek na drzewie
  5. Robię maceraty z własnych ziół
  6. Robię hydrolaty z własnych ziół
  7. Uczę się rąbać drzewo na opał 🙂
  8. Zakładam ogródek na zasadach permakultury
  9. Otwieram B&B z opcją kuchni wegańskiej
  10. Jestem źródłem inspiracji dla osób pragnących zwolnić “slow life”, bo po prostu to robię. (ale jak? :))

Rozwój osobisty (17)

Być może nadszedł ten czas, by juz nie gonić za nowościa, ale by poglębiać to, co już we mnie jest ? Może przyszedł czas na kursy, spotkania z ludźmi, którzy sa lepsi ode mnie w tych dziedzinach, by sie od nich uczyć i inspirować?

  1. Joga. Brakuje mi jogi i wiem, że tylko codzienny powrót na mate, choćby po to by pozdrowić słonce, pozwoli mi wprowadzić element harmonii. Zatem – do dzieła. Chętnie wyprobuje jakiś “śledzik” w bujo, jakas apke, cokolwiek…
  2. Tantra dla kobiet – zrobię kolejny cykl tantrycznych spotkań kobiecych z moją ulubioną szamanką
  3. Szycie na maszynie – chcę uszyć sobie sukienkę. Tu sa fajne wykroje
  4. Szydełko – zrobię zestaw tych małych insektów…
  5. Druty – skarpetki dla siebie
  6. Haft – wyhaftuję ręczniki do nowego domu (źródło inspiracji : Yumiko Higuchi
  7. Gotowanie : raz w tygodniu robię deser z jednej z moich pięknych wegańskich książek kucharskich
  8. Taniec – kurs tańca Lindy hop
  9. Kaligrafia – dbam o piękne pismo w moim Dzienniku Wdzięczności (polecam grupę Kochamy pismo ręczne )
  10. Akwarele – tylko i wyłącznie dla własnej przyjemności, akwarelki bedą mi służyły jako kartki na listy do przyjaciół
  11. Fotografia – wybieram jeden program graficzny i skończę kurs jego obsługi
  12. Biegam 3 razy w tygodniu
  13. Chodzę na siłownię / ćwiczę siłowo
  14. Raz w roku robię trening Afrodyty na czas. Poza tym, robię go raz w tygodniu.
  15. Przebiegnę maraton.
  16. Ofiaruję sobie, na 44 urodziny, psychoanalizę.
  17. Zapisuję sie na terenowe warsztaty ziołowe.

Rozrywka i przyjemności (10)

  1. Medytuję
  2. Czytam jedną książkę w tygodniu
  3. Chodzę na masaże do Sandie
  4. Dbam o to, by chodzić regularnie do kosmetyczki
  5. Mam zadbane paznokcie (nie to co teraz)
  6. Wyjeżdżam na weekend do spa
  7. Biorę udział w tygodniu jogowym u Ani
  8. Nauczę się rozwiązywać krzyżówki po francusku. a co 🙂
  9. Pojadę na międzynarodowe Targi Książki
  10. Odwiedzę wegańskie knajpy i stworzę własny przewodnik po wegańskich miejscach w Lyonie

Miłego dnia!