Wtedy i dziś

Pisałam wówczas pamiętnik. *** Najwyrazniej w marcu 2003 miałam już “papiery” (był to rok przed wejściem Polski do Unii, trzeba wówczas było mieć Carte de Séjour) bo mogłam – nareszcie – pracować legalnie. “Witaj Maleństwo, Jestem zmęczona, wróciłam z pracy. Ładuję towar na półki hipermarketu w Saint Quentin…

Drugi

Jakby tego wszystkiego mi było mało, to jeszcze nachodzą mnie głupie myśli. Za dwa tygodnie mam wizytę u lekarza. To TA wizyta, „przed końcem pierwszego trymestru”. We Francji sprawa wygląda następująco. Kobiecie w ciąży przysługują specjalne prawa (w pracy, ubezpieczenie socjalne i medyczne) od momentu otrzymania „papierka”, że tak oto, kończy ona pierwszy trymestr ciąży.

Czterdziestoletnia. Matka nastolatki. Weganka. I do tego…

I do tego w ciąży. Dziś są moje urodziny. Miałam sobie podarować dziarę, ale ponieważ odkryłam, że jestem w ciąży, dziara poczeka. Kiedy poroniłam z końcem lata, coś sie we mnie skonczyło. Chyba oczekiwanie i nadzieje, ktorych się  trzymałam tak kurczowo. Życie potoczyło sie dalej. Bomba atomowa spuszczona na moje patchworki przez moja pasierbicę.  Dużo…