• Kręgi kobiet w Chatce Baby Jogi
    101 w 1001,  Kobieta,  Krąg kobiet

    ze Starego w Nowe

    Kochany pamiętniku, witaj w 2022 roku. Tantra. Cieszę się, że ceremonia przejścia ze Starego w Nowe odbyła się w piątek. W sobotę mogliśmy wrócić spokojnie z tego miejsca, które wspólnie z mężem nazwaliśmy rzeczywistością paralelną, do twardej rzeczywistości i jeszcze w prezencie mieliśmy spokojną i rodzinną niedzielę. Znów wybraliśmy świętować, ze Starego w Nowe, z grupą nieznajomych, w bezpiecznej tantrycznej przestrzeni. Los chciał, że ostatnio w ten sposób wchodziliśmy w Nowy Rok pięć lat temu, jakby w innym życiu, tym sprzed Staszka. Było kilka par, było sporo osób solo. Przez cztery dni warsztatów odświeżaliśmy wiedzę o tym, jak budzić energię życiową. Cieszę się, że na takie warsztaty przyjeżdżają ludzie w…

  • Bądź zmianą,  finanse,  Kobieta,  Krąg kobiet,  praca

    Krąg wsparcia dla kobiet, które chcą wymyślić się zawodowo

    Kobiety. Ten styczeń jest dla mnie dość przewidywalny. Od przedświątecznej rozmowy z szefami już wiedziałam, że przeznaczę go na projekt “wymyśle się zawodowo”. Podsumowując – ubiegły rok pogrzebał z kretesem sposób w jaki wykonywałam dotychczas moją pracę “business developera” (którą, zaznaczam, sama sobie wymyśliłam i zbudowałam sobie w roku 2014). Tutaj uchylam rąbka tajemnicy. Tak, jestem business developerem, a za tym magicznym określeniem kryje się bardzo proste zadanie. Moim głównym celem, pracą, za którą otrzymuję wynagrodzenie, jest znalezienie projektów dla mojej firmy, aby nasi pracownicy mogli je wykonać. Kiedy w grę zaczynają wchodzić duże pieniądze i projekty kilkuletnie (mowię tu o projektach dla przemysłu lotniczego) bezpośredni kontakt z drugim człowiekiem…

  • 101 w 1001,  Bądź zmianą

    Biorę się znów w swoje ręce . Plany na 2021

    W ubiegłym toku miałam tylko jeden cel i żadnych planów. Celem było uzdrowienie mojego związku z mężem. Z perspektywy roku widzę, że rozpoczęta (choć wciąż nie ukończona) terapia małżeńska sprawiła, że się nie rozstaliśmy a nawet znów popełniliśmy razem kilka wspólnych planów i inwestycji. Nie zapisałam sobie szczegółowych planów i celów sami widzieliście jaki ten 2020 był 😂 No dobra, nie był aż tak zły. Jesteśmy razem, jesteśmy zdrowi, budujemy pełną rodzinę dla Staszka i wspieramy nasze córki w ich ścieżce ku dorosłości. Kupiliśmy dom, wyremontowaliśmy mieszkanie. Zaczęłam się leczyć z depresji – a samo przyznanie przed sobą i przed światem, że jest się chorym, jest pierwszym i drugim krokiem…

  • Kobieta,  Krąg kobiet

    Kręgi kobiet i plany na bloga

    Niesamowite, że od ostatniego wpisu tutaj minęło sześć miesięcy. Przez chwilę myślałam o tym, by pożegnać się z blogiem – skoro nie mam na niego czasu. Na szczęście przyszła refleksja i decyzja – chatka po prostu znów się przemeblowuje. Czas na Kręgi kobiet. Większość z Was zagłada do mnie prawie codziennie na Instagram, wiecie więc co się dzieje u mnie na bierząco. Ja czytam bilety z niektórych z waszych blogów w formie mejla do kawy i ten format, bez zdjęć, bardzo mi się podoba. Do sedna.  Co tu się działo ? Ostatnie sześć miesięcy były dla mnie zarówno trudne jak i pełne nowych wyzwań, przyniosły przykre ale i wzbogacające doświadczenia…

  • Kobieta,  Krąg kobiet

    Wiedźma Białego Księżyca 

    Skończyło się, definitywnie się skończyło. Dostałam dzisiaj okres. Pierwszy po ciąży. Skończyła się przerwa w menstruacjach, następną będzie już menopauza. Skończyło się jedenaście miesięcy cyklu macierzyńskiego, czasu, którego potrzebowało moje ciało do odbudowania siebie, po stworzeniu nowego człowieka Nie przeczę, ostatnio sporo mu w tym pomagam. Skoro nie mogę wyspać się, tak, jakbym sobie tego życzyła, pomagam sobie, jak umiem. Witaminki, B12, C, magneziki, wapienko, żelazo. Dzięki uprzejmości Alicji (jednej z tych fajnych dziewczyn, którą poznałam przy okazji organizowanych w domu warsztatów kosmetyczno-mydlarskich) mogłam pójść sobie na masaż do Sandie. Sandie jest wiedźmą; ma w dłoniach czarodziejskie moce, jej masaże energetyzujące towarzysza mi od kilku lat na ścieżce rozwoju wewnętrznego. I zawsze po nich w moim życiu widzę…

  • Krąg kobiet

    Być jak Teściowa

    Powinnam była napisać “być W przyszłości taką klawą babką, jak moja Teściowa”, ale myślę, że takich pań jest więcej. Kiedy próbuję spojrzeć na nią z boku, obiektywnie, na Teściową (jako instytucję), to i tak jestem pełna podziwu. Moja Teściowa ma trójkę dzieci, każde swoją epicką historię, charakter, ograniczenia i talenty. Najstarszy syn po zawirowaniach życiowych trafił na Polkę. Nie wiem, czy normalną czy nienormalną, czy charakterystyczną dla swojej kultury czy nie -przedstawicielkę kraju ze Środkowo-Wschodniej Europy. W każdym razie – jedną wielką niespodziankę.

  • Kobieta,  Matka

    Bohaterów – prądem ?

    To Ciało już tyle przeszło. Te kilogramy i centymetry: w górę i w dół. Skora rozciągnięta, miejscami sflaczała. Włosy, raz jest ich więcej, raz mniej, teraz taki okres się zaczyna, ze będzie ich mniej. No i moja Yoni, pieszczotliwie zwana Grazynka. My się dobrze znamy, ba, nawet przyjaźnimy, znamy wzajemnie nasze preferencje i humorki, w końcu mieszka u mnie od urodzenia. To nie do końca prawda, ze to co się z nią dzieje aktualnie, to przez poród.

  • Krąg kobiet

    Kobieca sprawa ?

    Dziś rano na monitorze USG ukazała sie oczom naszym, to znaczy moim i pani doktor,  para pięknych klejnotów między udami mojego dzieciaczka. Będę miała syna i bardzo sie z tego cieszę, chociaż zaczynam mieć obawy, czy sobie poradzę, bo jednak muszelka to znajoma sprawa, a siurki znam tylko w wersji dojrzałej. To wszystko nabiera coraz więcej ciała, że tak to ujmę i zaczynam nawet myśleć o porodzie. W związku z tym,  mam do Was takie pytanie : Czy uważacie, że mężczyzna powinien być obecny przy porodzie ? 

  • kartka z kalendarza,  Kobieta

    O powodzeniu w życiu

    Wczoraj były urodziny mojego Ojca. Zadzwoniłam z życzeniami, miałam okazję zamienić kilka słów, zadzwonił telefon z pracy, musiałam skończyć rozmowę a później skończył się dzień. (Czasem czuję się, jakbym była na jakiejś planecie z Interstellara, moje 2 godziny mogą śmiało trwać czyjeś 24h). Tata podziękował za życzenia i powiedział mi, ze jest ze mnie dumny. Że powiodło mi się w życiu.