• Matka

    Kiedy nastoletnie dziecko wyprowadzi się z domu

    Kiedy nastoletnie dziecko wyprowadzi się z domu… … to zapada cisza. Nie do końca jest to długo wyczekiwane (jak w przypadku starszego potomstwa, potocznie zwanego Tanguy, od francuskiej komedii obyczajowej o pokoleniu dorosłych dzieci, które zostają w domu do trzydziestki) „No kiedy ono wreszcie rozwinie swoje skrzydła?”. Cisza. Bałagan w pokoju. Wśród innych pytań, takie banalne „co teraz zrobić z tymi rzeczami” ? Zeszyty szkolne, playmobile, zapomniane ubrania. Niewątpliwie, są pewnie strony pozytywne :

  • Matka

    Tubka z maścią miłości

    Z wizyty u psychologa wyniosłam jedną radę : „proszę używać tuby z maścią miłości”. Psycholog, lekarz od duszy. Bardzo potrzebowałam tego seansu. Nastolatka w pełni kryzysu, mąż nagle porwany przez pracę, moja praca, która zeszła na plan ostatni, w domu niekończące się zalanie, rozgardiasz nie do opanowania, plany sprzedaży mieszkania i kupna domu posypały się jak domki z kart… Właściwie tylko – jak dotąd – wciąż zdrowa ciąża trzyma mnie w bańce ochronnej No i ta rada o „tubce maści miłości” była rewelacyjna.

  • Matka

    Nastolatki. Kiedy kończy się wychowanie?

    Przeczytałam wspaniałą książkę Jespera Juula  , Nastolatki. Kiedy kończy się wychowanie? Otrzymałam ja od klubowej Koleżanki (bardzo dziękuje Agatko Ewo :)) w takim magicznym momencie, kiedy dokładnie takiej książki-rady-wskazówki  potrzebowałam. Polecam ją wszystkim rodzicom nastolatków, ale również rodzicom dzieci w każdym wieku, szczególnie przed 10 rokiem życia, żeby zrozumieli (lub chociaż liznęli ostrzeżenie), że po 10 roku życia kończy się nasza rola edukatora. Tak, moi Kochani, po 10 roku życia tylko możemy stanąć i podziwiać (lub przyglądać się ze zgroza) efekt (naszych ?) wychowawczych ambicji. Lektura tej książki pogodziła mnie z tym faktem i popchnęła mnie o kilka pól (wydaje mi się w dobrym kierunku) na planszy gry w dorastanie.

  • Matka

    Pogadanka

    Moja Córka przyszła do mojego home-biura jak zbity pies. Czy mogę ci coś powiedzieć? Znam to. Usiadłyśmy przy stole. Wyciągnęła klasówkę z historii. 5,5 na 20. Brwi mi się same uniosły ze zdziwienia. Mamy dopiero październik. Ale przecież się uczyyyyłaaaam. Znam to. Czuję jak wzbiera we mnie złość. Znam i to. 

  • Matka

    Pierwsze niepowodzenie

    Pamiętacie swój pierwszy oblany egzamin ? Ja pierwszego swojego nie. Pamiętam, za to, ze przy kolejnych bardzo bałam się niepowodzenia i porażki, wiec kiedy tylko mogłam – unikałam egzaminów. Po latach, kiedy wzięłam się za siebie a byka za rogi i zaczęłam na egzaminy przychodzić naprawdę przygotowana, pewna siebie i opanowana, przestalam się bać i zaczęłam je zaliczać z palcem w nosie. Ale zabrało mi to dużo czasu.

  • Rodzina Patchworkowa

    #90 – Znaki

    Nowym, wypoczetym okiem spojrzalam dzis na moja lazienke. Oprocz trliliona (no dobra, przesadzam, ze dwudziestu) flakonikow, buteleczek i pojemnikow na moje kosmetyki (po okresie przeprowadzkowo-wakacyjno-wyjazdowym, kiedy to dokupuje sie “na miejscu” zapomniane w domu preparaty) , znalazlo sie tutaj, niepostrzezenie, kilka specyfikow dla mlodej skory.    Moim pannom przestaly wystarczac szmpon, mydlo i jakis plyn do kapieli.