• Kobieta

    Być jak Teściowa

    Powinnam była napisać “być W przyszłości taką klawą babką, jak moja Teściowa”, ale myślę, że takich pań jest więcej. Kiedy próbuję spojrzeć na nią z boku, obiektywnie, na Teściową (jako instytucję), to i tak jestem pełna podziwu. Moja Teściowa ma trójkę dzieci, każde swoją epicką historię, charakter, ograniczenia i talenty. Najstarszy syn po zawirowaniach życiowych trafił na Polkę. Nie wiem, czy normalną czy nienormalną, czy charakterystyczną dla swojej kultury czy nie -przedstawicielkę kraju ze Środkowo-Wschodniej Europy. W każdym razie – jedną wielką niespodziankę.

  • Matka

    Trzeci

    Lekarz i usg wiedza swoja, a ja wiem swoje – kochany Pamiętniku, oto skończył się trzeci miesiąc ciąży. I oto najważniejsze fakty z tego miesiąca: okołobrzuszkowe okołonastolatkowe okołomezowe okołopracowe i inne refleksje

  • ślub i wesele

    Amuse-gueule

    Długie miesiące przygotowań i nadszedł w końcu ten weekend. Amuse-guele to po francusku przekąska, którą podaje się na początku przyjęcia, by zaostrzyć apetyt gości. Poopowiadam o tym weekendzie,  kąsek po kąsku. Ilu gości, tyle wrażeń. Oto co się wydarzyło z mojej perspektywy.

  • Rodzina Patchworkowa

    Dzień.

    Dziś w Polsce Dzień Matki. Zadzwoniłam do Mamy, podziękowała mi za pudełko czekoladek. -Jakie pudełko? -A Tata mi dał pudełko w kształcie serca i powiedział, że to od drugiej córki. Rozczuliłam się. 

  • czerwony namiot,  kartka z kalendarza

    Tygodniowy Rozkład Lotów #11

    Tydzień z dziećmi Rodzina. Zapowiada się taki typowy, piękny tydzień w rytmie Patchworkowym. Nigdzie nie wyjeżdżam, jestem w domu i mogę szybko upichcić jakiś obiadek, jeśli dzieci wpadną do domu w związku z niezapowiedziana nieobecnością nauczyciela, mogę pomoc w lekcjach, jeśli wyrażą taka ochotę. We wtorek idę z Irenką do fryzjera, pierwszy raz (wierni Czytelnicy wiedza dla czego).    W środę Benoit kończy 40 lat i szykujemy mu niespodziankę. Poza tym: sadzimy kwiatki, chodzimy na rolki. Takie proste, fajne zycie.

  • Matka,  Rodzina Patchworkowa

    Ja, dorastająca matka

    Wybyłam (samowolnie), wbrew wlasnym zasadom, z domu w błyskawiczna podróż służbową w tygodniu, kiedy “mam dziecko”. Wiecie co jest najgorsze? Wcale nie organizacja. Mam psaipsiołkę, samotna matkę trójki dziewcząt w wieku zbliżonym do mojej Irenki. Przygarnęła Irke na wieczor i noc, mimo, ze mieszka w innej dzielnicy i mimo, ze musiała specjalnie przyjeżdzać po nią metrem, bo nie ma samochodu. (Ben wraca późno z pracy a ja nie chce, zeby ona sama siedziała w domu przez kilka godzin). Jestem pewna, ze dobrze sie bawiła, bo to takie dziecko, ktore lubi sie socjalizować (nawet zazdrośnie powiem, ze moja nieobecność przekształciła się w imprezę…)

  • Rodzina Patchworkowa

    #39 – Wielkanoc. Inaczej.

    Tegoroczna Wielkanoc byla zupelnie inna. I (prawie) jedna z moich najulubienszych od dziesiecioleci. Moja Siostra znalazla gospodarstwo agroturystyczne (Miedzy Zamkami) o 40 km od lotniska w Katowicach.  czyli “w polowie drogi”. Wynajelismy pokoje dla Rodzicow I kazda dla swojej rodziny. To byly swieta z tradycyjnymi wielkanocnymi posilkami, kosciolem I swieconka, rodzina wokol stolu, ale bez swiatecznej bieganiny z mopem I szmata, bez gotowania I stresu czy wszystkim wszystko przypadnie do gustu, bez przymusowych wizyt. Doslownie rodzinnie.

  • Matka,  Rodzina Patchworkowa

    Świat okiem dziecka

    Wyslalam Dziewczyny po drobne zakupy. (Obok kawalerki jest prawdziwy Warzywniak. Od lat nie bylam w prawdziwym warzywniaku, takim, gdzie to mydlo I powidlo I jeszcze mozna pogawedzic z Pania Sprzedawczynia, ktora wie wszystko o wszystkim I wszystkich). I: Wiesz, jajka kosztowaly 1,99, wiec powiedzialam Pani Sprzedawczyni, zeby zatrzymala reszte (1 centym)

  • Rodzina Patchworkowa

    #20 – O wykreslaniu

    Przez przypadek wstapilam dzis do kosciola. Chodze tak rzadko, choc mieszkam przeciez naprzeciwko. Msza o 8h45, Sroda Popielcowa i niezwykle madre kazanie. O wykresleniu z zycia czasownika “sprobuje”. Od siebie, po polsku dorzuce jeszcze czasownik “zobacze”.