O powodzeniu w życiu

Wczoraj były urodziny mojego Ojca.

Zadzwoniłam z życzeniami, miałam okazję zamienić kilka słów, zadzwonił telefon z pracy, musiałam skończyć rozmowę a później skończył się dzień.

(Czasem czuję się, jakbym była na jakiejś planecie z Interstellara, moje 2 godziny mogą śmiało trwać czyjeś 24h).

Tata podziękował za życzenia i powiedział mi, ze jest ze mnie dumny.

Że powiodło mi się w życiu. Czytaj dalej O powodzeniu w życiu

U fryzjera

Relaksowałam się u fryzjera, podczas gdy moje niektóre siwe włosy zamieniały się w przyjemny blond, przeglądając gazety, których zazwyczaj nie kupuję i nie czytam.

Trafiłam na taki krotki wywiad promujący książkę pewnej francuskiej prezenterki telewizyjnej i chyba radiowej. Nie oglądam TV, nie znam jej kariery ani życiorysu, ale w oczy wbiło mi sie kilka zdań : Czytaj dalej U fryzjera

Zbiorowa psychoza

Jestem w pracy poza domem. Oznacza to, ze znów narażałam swoje zycie, wsiadając do Embraera, którym ulewa targała w przestworzach, jakby był samolocikiem z papieru.

Nie zaprzeczę, jak większość pasażerów nerwowo spoglądałam na Crew, Crew spoglądał na nas, Pax-ów podejrzliwie. Nieszczęścia chodzą parami a ja nie chce byc ofiara czyjejś frustracji. Opowiadałam Wam branżowy dowcip? “What do pilots use as a contraceptive? Their personalities.”
Czytaj dalej Zbiorowa psychoza

Brocante 

Czyli Wyprzedaż, czyli odhaczyłam kolejny punkt z listy 101 w 1001 🙂

Ta była nietypowa, zorganizowały ją dwie fajne dziewczyny, wynajęły teatr, sprzedały miejsce (czyli stół) po 12€ i postarały się, żeby przyszło jak najwiecej ludzi. Czytaj dalej Brocante