O jednym ze źródeł wstydu

Bilecik o pozbywaniu się kompleksów w łóżku miał bardzo ciekawy odzew. Otrzymałam kilka mejli od osób, które sugerowały kolejne tematy (które można podciągnąć pod sypialnie, jak na przykład „o zazdrości w związku ” – bardzo mi sie podoba!  ). W ogóle, mam nadzieję, ze ktos tam odwazyl sie jednak rozebrać przed partnerem, albo chociaz spojrzec w lustro i powiedzieć sobie ” niezła ze mnie laseczka! Ale ja chciałabym najpierw rozwinąć wątek „skąd się biorą kompleksy i zahamowania” i wrócić do dzieciństwa i to tutaj szukać źródeł problemów.  Bo jednym ze źródeł jest wstyd a jednym ze źródeł wstydu mogą byc zdarzenia, ktorych bylismy ofiara…  Chciałabym napisać o tym więcej, a na końcu odesłać zainteresowane osoby do kilku stowarzyszeń i  organizacji – tu we Francji (bo w Polsce nie znam).

W poprzednim bileciku wspomniałam, że w moim odczuciu golenie sobie krocza, tzw „epilacja integralna” jest naruszeniem mojej kobiecości, mojej strefy intymnej, i jeżeli partner wymagałby tego ode mnie a nawet jeśli sama miałabym taki wymóg wobec siebie, w moim odczuciu zatem ociera się nieco o fantazje praktycznie pedofilskie, jakkolwiek by to nie zabrzmiało.

Dzisiaj jestem kobietą czterdziestoletnią, świadomą mojego ciała, która z niejednego pieca chleb jadła i która ma za sobą doświadczenia i Kręgów Kobiet i Tantry i wielu innych rozrywek zarezerwowanych dla Dorosłych. Rozmawiałam z wieloma osobami, w sytuacjach mniej lub bardziej ku takim rozmowom się nadającym, ale dwie rzeczy uderzają mnie szczególnie. Mianowicie liczba osób skrzywdzonych seksualnie w dzieciństwie oraz płynący z tego powodu WSTYD.

Osoba skrzywdzona seksualnie

W to określenie, „osoba skrzywdzona seksualnie” jest to bardzo szerokie spektrum , w jego wchodzi cały wachlarz zachowań, które mają negatywny wpływ na nasze późniejsze życie seksualne. Od dotykania części intymnych dziecka, macania piersi czy pośladków dziewczynek, od pieszczotliwego nazywania małej dziewczynki „moją cipką”, po akty bardziej brutalne; rozbieranie się przy dziecku by czerpać z tego przyjemność seksualna, żądanie, by dotykało się lub kogoś w sposób, który przynosiłby komuś przyjemność erotyczną, po oczywiście zmuszanie do przyglądania się spółkowaniu czy gwałt.

Istnieje ogromna różnica na przykład miedzy rodzinami, które uprawiają naturyzm (znam kilka takich rodzin, z dziećmi w rożnym wieku, od bobasów, po rodziny z nastolatkami lub już młodymi dorosłymi) we własnym ogródku lub które jeżdżą sobie na wakacje w „takie miejsca” oraz ekshibicjonizmem. Uważam, że naturyzm jest zdrowy i nie ma nic wspólnego z obnażającym się przed dziećmi gdzieś pod ścianą parku ekshibicjonistą czyli popularnie zwanym „zboczeńcem” (takie określenie z dzieciństwa, spędzonego na łódzkiej Retkini )…

Przemocą lub krzywda na tle seksualnym jest również zmuszanie dziecka do bycia świadkiem zachowań, które krzywdzą inna osobę, szczególnie bliską dziecku, na przykład złe traktowanie matki (wyzwiska, obelgi, podnoszenie ręki, przemoc, czy też gwałt na niej w obecności dziecka.)
Znów, jest to zupełnie inne zachowanie, niż naturalne w rodzinach, mieszkających przecież razem, przypadki gdzie dziecko wlezie ci do sypialni, podczas gdy z ukochanym czy ukochaną jesteśmy w intymnej pozycji, albo kiedy dziecko nas słyszy.

Może fakt, że uczęszczam na „seminaria”, warsztaty czy weekendy poświęcone kobiecości, seksualności i w ogóle interesuje mnie zrównoważeniu tej sfery życia w naszej codzienności (jakże trudno jest być codziennie w sposób zrównoważony Matka, Żoną i Kochanką, czy po prostu Kobietą! ) wyczulił mnie na te sprawy? A może na tego typu spotkania przychodzą również ludzie, którzy szukają pomocy psychologicznej i są w różnych jeszcze miejscach swojej ścieżki, a szczere rozmowy pomagają po prostu uświadomić im, że ten cały wstyd, strach i tabu, które zamykały usta ofiarom przemocy seksualnej nie są czymś, co zdarza się niestety jednej tylko jej/jemu i nie warto dłużej milczeć?

Wstyd

Jak rodzi się wstyd ?  Czy dzieci naturalnie same z siebie się wstydzą ?Nie wiem,  ludzie piszą doktoraty na ten temat. Dla mnie wstyd zaczyna się wówczas, gdy my sami – lub ktoś nam „pomoże” – uświadamiamy sobie, że to co się dzieje, jest nie do końca zgodne z “normą” . A norma, nie zapominajmy, jest ustalona przez tradycje, przez zachowanie całej społeczności. To co w jednym zakątku jest normą : na przykład zakrywanie chustami głowy kobiet, normą nie jest w innej społeczności. I wstyd pojawia się, gdy ktoś nam pomaga uświadomić sobie, że jesteśmy inne, ba, że jesteśmy złem, zagrożeniem, straszy się nas piekłem / „milicją” / konceptem „pohańbienia” .

Dzieci zastrasza się również emocjami i zaklęciem “bo powiem mamusi i będzie jej przykro” .

Wstyd, bo sie odczuwa przyjemność

Z drugiej strony, kiedy dziecko jest starsze, i jeszcze bardziej starsze, i nawet u nastolatków czy osób dorosłych pojawia się, w sytuacjach przemocy seksualnej pewien dyskomfort psychiczny. Bo przecież nie zawsze to zachowanie seksualnie niepoprawne wobec niego jest niemiłe. Zresztą, jest to częsty argument pedofilów i osób wykorzystujących seksualnie dzieci: „przecież sprawiało mu/jej to przyjemność!” I znów, psychiatrzy, psychologowie i inni znawcy tematu podkreślają : przyjemność, którą dziecko może odczuwać, płynąca na przykład z głaskania go w szczególny sposób, nie powinna być motywacją do robienia tego !

Seksualność powinna być odkrywana przez osoby w podobnym wieku ! Już w przedszkolu pojawiają się przecież zachowania całkiem naturalne (jak okazywanie sobie tego czy owego przez chłopców i dziewczynki) i tutaj na przykład interwencja osoby dorosłej, a nie przygotowanej merytorycznie, może w sposób niezamierzony zaszkodzić dzieciom – „diabolizując” całe zajście ! (nie wstyd ci ? to brzydko !).
Później to samo dotyczy onanizowania się czy masturbacji naszych dzieci – myślę, że dla każdego rodzica odkrycie, ze oto syn się onanizuje jest przeżyciem, myślimy sobie, że to przyjdzie pozniej, czaseto nie jestesmy przygotowani, ze to “już” ! podobnie jak odkrycie że córka się masturbuje. Ale czy to jest powód by dziecko zawstydzać ?

Wiele osób dorosłych dopiero po latach odkrywa źródła właśnie wstydu, niechęci czy dyskomfortu w sytuacjach intymnych – bo przecież z jednej strony było to miłe, a z drugiej strony ma się świadomość, że robi się coś zabronionego, skoro nie mogę o tym powiedzieć mamie czy tacie..

Później, przez lata, taka osoba boi się powiedzieć, że coś jej sprawia przyjemność, bo wraz z tą przyjemnością pojawia się od razu poczucie winy i wstyd przed osądem.

Współudział ofiary

No i w tym miejscu mojej narracji pozwólcie że powrócę do sprawy przemocy i tu  pojawi się również „współudział ofiary”. Kiedy czytam w necie takie słowa”  „sama się przecież prosiła, nosząc tak krótkie spódniczki”, pierwsze co mi przychodzi do głowy, to to, że osoba pisząca takie bzdety żyje w świecie otoczonym murem zbudowanym z tabu, osądów, zakazów i nakazów.

Opowiem wam tutaj taką niewinną historyjkę. Kiedyś, na jednym z moich wyjazdów służbowych, byliśmy w jakimś luksusowym klubie nocnym w Las Vegas. Z zaproszonych – same „szyszki”, światowej renomy firmy, takie wiecie z pierwszych stron gazet nie tylko finansowych. I stoimy sobie z tym facetem na tarasie – przypominam, Vegas ale i impreza czysto zawodowa – i szampan, i żartujemy i się zachwycamy… i nagle ten facet pochyla się, aby mnie pocałować! Zdrętwiałam. Tyle lat łażę po tego typu imprezach a takie sytuacje zdarzyły mi się może 3 razy w życiu. Czego niby miałabym być winna? Czy go czymś prowokowałam ? Uśmiechem ? Radością z bycia w takim fajnym miejscu z takimi fajnymi w sumie ludźmi ? Czy po prostu jemu się pomyliły gwiazdy ze swiatlami Vegas oraz w głowie zaświecił się slogan „what happened in Vegas stay in Vegas” ? Dlatego, moi kochani czytelnicy, nie pozwolę powiedzieć, ze ofiara przemocy jest w czymś winna. Winna jest osoba, która się przemocy dopuszcza, bo to w jej głowie rodzą się chore pomysły i interpretacje…

Skoro jesteśmy przy takich historyjkach zawodowych, to opisze jeszcze inna, bardziej kwalifikuje sie ona jednak do historii #metoo, czy #balancetonporc niż do pozbywania sie kompleksów z sypialni, ale opowiem Wam ja również, bo właśnie dzięki pracy nad sobą, można uniknąć lub po prostu poradzic sobie bez trudu z  molestowaniem seksualnym w pracy.

Mialam kiedys umówione spotkanie na targach z jednym panem. Przychodzę do jego standu o umówionej porze, on mi mowi, ze jest nieco zmęczony, tam na piętrze jest kawiarnia, chodźmy na kawę to połączymy przyjemne z pożytecznym – w sensie kawka i dyskusja zawodowa. Siadamy z kawą, ja zaczynam moja historię o firmie, co robimy… Facet – a siedzimy na kanapach, przy kawie, w centrum kongresowym w Londynie, słucha mnie, patrząc mi to głęboko w oczy to na usta, co chwila oblizując sobie wargi. Coz, mysle sobie, chyba mam przewidzenia. Mówię dalej, a ten rozpina sobie guzik u koszuli. No może mu gorąco. Mowie dalej, a ten rozpina kolejny guzik I zaczyna głaskać sobie górę (owłosionej, nie jestesmy w Kalifornii)  klaty, I oczywiscie oblizuje sobie usta. Zamilklam. “Poczekam, aż skończysz ten cyrk zanim będę kontynuować” powiedziałam mu po chwili milczenia. Facet sie zaczerwienił, usiadł poprawnie, zapiął sobie koszule. Myślał, że nie wiem? że to może ja się zaczerwienię, wstanę i ucieknę ?

Porozmawiajmy o statystykach.

No bo ta krzywda jest krzywda, ale jesli nie dotyczy mnie, Ciebie ani Twojej Koleżanki, to kto jest ofiarą ? W Polskim internecie znalazłam takie strony i informacje :

https://przemoc.gov.pl/przemoc-seksualna/statystyki-i-badania

czytamy tutaj :

“ W marcu 2014 r. Agencja Praw Podstawowych, niezależna agencja Unii Europejskiej powołana do istnienia w 2007 r. opublikowała raport „Przemoc wobec kobiet: badanie przeprowadzone w skali UE”. Wyniki przeprowadzonego przez Agencję badania dotyczącego przemocy wobec kobiet zostały opracowane w oparciu o rozmowy z 42 tys. kobiet ze wszystkich 28 państw członkowskich UE, przy czym w każdym państwie członkowskim przeprowadzono średnio 1 500 rozmów. Respondentki zostały wybrane metodą doboru losowego. Wyniki badania są reprezentatywne dla doświadczeń i opinii kobiet w wieku od 18 do 74 lat żyjących w UE.

Wyniki badań wskazały, że istnieją duże różnice pomiędzy państwami członkowskimi Unii Europejskiej. Jako jedną z przyczyn podawanych przez autorów raportu jest m.in. dosyć niski, w niektórych państwach, poziom akceptacji dla otwartego poruszania problemu przemocy i ważąca się z tym tabuizacja tego tematu.”

No właśnie. Rozmawiając tutaj, we Francji czy Szwajcarii, na temat kompleksów w łóżku, wstydu, który te kompleksy rodzi, zauważyłam, że jakoś „łatwiej” się przyznać do tego, że się było ofiarą takiego zachowania. Oczywiście, nie chcę absolutnie tutaj powiedzieć, że to efekt jakiejś mody. Myślę, że po prostu naprawdę duży procent społeczeństwa miał do czynienia w przeszłości z takimi zachowaniami, dyskusja jest więc bardziej otwarta, powstają stowarzyszenia, organizacje pozarządowe, które się tym tematem zajmują na wielu płaszczyznach. Niosą doraźną pomoc ofiarom, wpływają na zmiany legislacyjne i pilnują, by wyroki były egzekwowane (co w przeludnionych francuskich więzieniach jest coraz bardziej problematyczne). Ludzie zwracają się do psychologów, bądź są odsyłani do psychiatrów lub innych osób zajmujących się pomocą, nawet po tylu latach, dla osób pokrzywdzonych.

Natomiast, mam wrażenie, że w Polsce tematem objęta jest jakas nizsza warstwa społeczeństwa, o której absolutnie sie nie mowi, bo, patrz wyzej ” sami sobie winni”…  A to  podkreśla streszczenie raportu : „dosyć niski, w niektórych państwach, poziom akceptacji dla otwartego poruszania problemu przemocy i ważąca się z tym tabuizacja tego tematu”.

“Analiza ogólnych wyników badania przeprowadzonego w Polsce, na pierwszy rzut oka wydaje się być zaskakująco optymistyczna. Polska jest w grupie państw o najniższym procencie kobiet, które doświadczyły przemocy fizycznej i / lub seksualnej ze strony obecnego lub byłego partnera (19% kobiet). W Polsce, a także w Portugalii i Rumunii, występowanie molestowania seksualnego w wieku od 15 lat jest na jednym z najniższych poziomów (32% kobiet) ze wszystkich państw członkowskich UE (zjawisko to rzadziej występuje jedynie w Bułgarii – 24%) z średnią w UE wynoszącą 55%.

Ale na szczęście badania są prowadzone. Zapraszam szczególnie do lektury nastepujacych : http://www.psychologia.edu.pl/czytelnia/59-niebieska-linia/470-dzieci-wykorzystywane-seksualnie-polskie-badania.html

Wbrew temu, co sobie można wywnioskować, czytając dyskusje po forach w necie (“przyjeżdżają uchodźcy i gwałcą nam dzieci”) największa  ilościowo grupa sprawców są osoby z NAJBLIŻSZEJ dziecku rodziny – rodzice,

(Nie)Bądź miła

W ogóle, bardzo mi sie podobaly ubiegłoroczne życzenia noworoczne jednej z poznanych na weekendzie tantrycznym pan. Zyczyla ona sobie i nam wszytskim bycia NIEGRZECZNA, pas sage !  No bo grzeczne dziewczynki ida do nieba, tak ? Pod dywanem z napisaem “grzeczna dziewczynka” wmiatamy wszystko: od “badz grzeczna, nie przeszkadzaj mamusi”, po “badz grzeczna i nie mow nic mamie”.
Bardzo interesująca jest polska kampania społeczna  „(Nie)Bądź miła”

Plakat akcji
http://www.niebieskalinia.pl

Traktuje ona bardzo szeroko o problemie przemocy wobec kobiet, oczywiście, nie tylko te na podłożu seksualnym. I wytyka, jak jestesmy “tresowane” by być grzeczne, od pierwszych miesięcy życia !

Chociaż warto pamiętać, że ofiarami przemocy padają zarówno chłopcy jak i dziewczynki.

Myślę, że sprawy idą ku dobremu, jeżeli chodzi o mówienie o tym temacie, w  samej Warszawie zarejestrowanych sa 82 placówki niosące pomoc ofiarom przemocy :

http://www.niebieskalinia.pl/warszawa/aktualnosci-i-wydarzenia/6154-kampania-nie-badz-mila-materialy-prasowe-oraz-spoty?option=com_instytucje&lista=0&strona=5

A gdzie szukać pomocy we Francji ?

Zacznijmy od najbardziej drastycznych przypadków wymagających natychmiastowej interwencji :

Wykorzystywanie dzieci :

We Francji, oczywiście pierwszym kontaktem jest komisariat policji w mieście lub żandarmi poza miastem. W praktyce, dzieci – ofiary przemocy są przyjmowane w specjalnych salach, „salle Melanie”, których otwiera się coraz więcej , dzięki działalności stowarzyszenia La Mouette. http://www.la-mouette.fr/nos-actions/salles-melanie. Melanie, od imienia pierwszej dziewczynki przyjętej w takiej sali. Dzięki takim salom, specjalnie szkoleni oficerowie brygady żandarmerii – warto podkreślić, że ta brygada składa się z wolontariuszy ! – mogą przeprowadzić w warunkach mniej traumatyzujących wywiad z dzieckiem i zebrać jego zeznania.

Osoba licząca ponad 15 lat

W przypadku, gdy ofiara przemocy jest osoba starsza niż 15 lat należy zadzwonić pod numer : 3919. Tam poprowadzą przez poszczególne etapy i pomogą znaleźć rozwiązanie jak najbardziej lokalne.

Na tej stronie znajduje się wykaz stowarzyszeń, których misja jest pomoc kobietom w przypadku agresji seksualnej, może warto sie zapoznać z ta mapa, nie, zebym życzyła komuś, by mieli kiedyś z niej skorzystać, ale po prostu by uswiadomic sobie, ze sprawa jest we Francji brana na poważnie (moze trzeba bedzie komus pomoc ? )

http://stop-violences-femmes.gouv.fr/-les-associations-pres-de-chez-vous-.html

Molestowanie seksualne w pracy

Bardzo rozczarowały mnie kobiety, takiej renomy jak Catherine Deneuve, które wyraziły sie, “biedni mężczyźni” są po prostu maltretowani przez feministki, ze boa sie juz podrywać na ulicy, zeby nie byc posadzonymi o molestowanie seksualne. Nie wiem, jaka przyjemnosc ciągnie pani Deneuve z tego, ze mezczyzni wyrazaja swoja adoracje pod forma “wiesz, mogę zalatwic ci promocje” , mysle tez, ze poniewaz jest kobieta silna, swiadoma swojego ciala i osoby i po prostu potrafilaby takiego dupka postawić do pionu (troche jak ja zrobilam to w mojej maleńkiej skali z przykładem wyżej).

Jezeli pracujesz we Francji i ktoś w twoim otoczeniu pozwala sobie na wyzwiska, “intimidation” czyli zastraszanie, propozycje “zaaranżowania promocji”, klepie cię po tyłku (!) lub zachowuje sie w inny sposób, ktory sprawia, ze nie czujesz sie bezpiecznie, :

Należy złożyć skargę (porter plainte) w komisariacie policji lub posterunku żandarmerii. Można złożyć skargę co do czynów, które wydarzyły się do 6-ciu lat wstecz. Oficerowie nie mogą odmówić przyjęcia takiej skargi i jest ona przesyłana do prokuratora Republiki.

https://www.service-public.fr/particuliers/actualites/A12107

Dawno, dawno temu

Jeśli czyny dotyczą aktów, które wydarzyły się w odległej przeszłości, dobrze jest skontaktować się z psychologiem (uwaga, porady psychologa nie są zwracane we Francji przez securite social ani przez mutuelle) lub do lekarza rodzinnego, który może skierować nas do psychiatry (brzmi strasznie ? nie, po prostu terapie prowadzone przez psychiatrów są we Francji refundowane przez secu i mutuelle, i wiele osób wybiera tę formę leczenia. Wizyta u psychiatry nie równa sie obowiązkowi przyjmowania jakichkolwiek leków ! ).

Kręgi Kobiet

Gorąco polecam również udział w Kręgach kobiet. We Francji kryją się one często pod nazwa „Cercle des femmes”, „ Feminin Sacree” (Sacré nie ma w tym przypadku nic wspólnego z religia) . Jeśli boicie się, że traficie na jakąś „sektę” – oczywiście wszędzie może się znaleźć jakaś samozwańcza grupa – dobrze jest dowiedzieć się, czy założycielka i organizatorka takiego Kręgu ma jakieś referencje, z kim jest powiązana – bo często te same osoby znają się „w środowisku”…

Pierwotnie, Kręgi Kobiet sa organizowane w innym celu, aby kobiety mogly spotkać sie w bezpiecznym gronie i milo spedzic czas. Ale w praktyce, jeśli w Kręgu jest po raz pierwszy 40 kobiet, każda przychodzi ze swoja historia. Każda jest inaczej otwarta na dyskusje, i po pewnym czasie, by wszystkie znalazły sie w mniej więcej tym samym miejscu, które pozwala eksploracje innych tematów, trzeba zburzyć te bariery strachu i wstydu, które czasem sięgają bardzo głęboko. To pomoże zrobić psycholog, ale w Kręgu można przynajmniej uświadomić sobie skalę kłamstwa, strachu i wstydu, w którym żyje sie jako ofiara…

Dla mnie WOLNOŚĆ zaczyna sie tam, gdzie kończy sie strach, wstyd, uzależnienie.  Kiedy mogę podejmować decyzje i jestem gotowa ponosic  ich konsekwencje.  Jednym z filarów zdrowej, udanej seksualności jest dla mnie właśnie wolność.
I takiej wolności Wam też życzę.

 

 

 

13 odpowiedzi do “O jednym ze źródeł wstydu”

    1. Wykaz nie jest tez w pełni aktualny, np w okolicach Lyonu są 2 takie sale.
      W sumie, to może nie tak szkoda, bo chodzi o to, aby akty przemocy na dzieciach się zdążały jak najmniej… No ale między pobożnymi życzeniami a realiami jest niestety cholerna różnica…

  1. W serialowej wersji She’s Gotta Have It Spike’a Lee bohaterka pada ofiarą ulicznej agresji w związku ze swoją urodą. Walcząc z tą traumą, uprzemiotowieniem i strachem kupuje na przekór wydarzeniom bardzo obcisłą i krótką sukienkę i testuje bliskich sobie mężczyzn. Pierwszy się wstydzi że ubrała do restauracji strój odpowiedni do sypialni, drugi traktuje sukienkę jako element gry wstępnej, trzeciemu jej osobowość zlewa się z sukienką w przedmiot, którego nie ma co słuchać.

    Zobacz ile czasu i energii się poświęca na to żeby wszystkich przekonać, że wygląd jest ważny, ma konsekwencje i można przy jego pomocy manipulować rzeczywistością. Ile lat zajmie podważenie tej tezy? Tak żeby wygląd był rzeczywiście TWÓJ. I żebyś Ty decydowała co z nim zrobić…

    1. Zacznę od końca. Zajmuje tyle czasu ile trzeba. Niektórym przechodzi po okresie buntu nastolatka, kiedy już stwierdzi ze bycie punkiem, metalem, gotem, włosy ufarbowane na pomarańczowo, zielono czy fioletowo już nie służą do określenia siebie, bo się znajdą inaczej. Innym trzeba godzin na siłowni lub godzin u kosmetyczki i admiracji we wzroku innych.
      Bo wygląd jest ważny, ale chyba najważniejszy, jeśli się jest w zgodzie z własnym poczuciem estetyki, kiedy „wystarczająco dobrze” jest naprawdę dobrze i kiedy nie ma się presji na ideał .
      Natomiast przykład autoterapii, którą podałeś, jest moim zdaniem chybiony – bo dziewczyna szukała pomocy w walce z traumą i uprzedmiotowieniem
      w oczach innych, w oczach mężczyzn… a przecież, z tego jak ja rozumiem tę kwestię, w takich przypadkach chodzi najpierw o wybaczenie sobie, wybaczenie innym, pogodzenie się z taką ścieżką życia, żeby się uwolnić od wstydu i od strachu.. No ale Spike Lee nie jest kobietą 😉 i tu znów chyba wychodzi męska fantazja co do tego, jak kobieta powinna lub może sobie radzić z traumą po agresji.

      1. Serial jest słaby. Ale nie jest to film instruktażowy jak żyć. Pokazuje tylko jeden z wyborów. Bohaterka jest bardzo silna wręcz władcza robi co chce, z kim chce i kiedy chce. Tak rozumie swoją wolność. Żyje też wbrew ogolnie przyjętym zasadom. I ten jeden atak na ulicy rozwala cały jej świat. Wewnętrznie idzie po pomoc do psychologa a zewnętrznie próbuje odzyskać władzę przez narzucenie swoich warunków. Ma to swoje konsekwencje w filmie (przyznaję wyjątkowo stereotypowe). W moim wpisie chodziło mi bardziej o reakcje tych mężczyzn niż jej pomysłu na życie.

        Nie mogę się zgodzić z Twoją tezą że to tylko mężczyzna i nie rozumie kobiet. Po pierwsze to reżyser a nie psycholog. Po drugie czy uważasz że w związku z tym należy podzielić sztukę na damską i męską bo między jedną i drugą płcią różnice są tak duże, że na temat kobiet powinny się wypowiadać tylko kobiety? Czy to nie jest jednak krok wstecz i powrót do świata w którym jest bardzo wyraźna linia dzieląca prawa i obowiązki kobiet i mężczyzn?

        1. Nie, No absolutnie nIe chce dzielić sztuki na damską i męską, to nie toalety. Nie wiedziałam serialu, reaguje na to co napisałeś : jest to moim zdaniem ujęcie tematu od D… strony : to nie reakcje facetów powinny być ważne, tylko jak ona sobie daje radę, jako kobieta, z problemem agresji. Czy prowokacja jest dobrą formą autoterapii?

          Z drugiej strony, nie wiem jak w Polsce było z odzewem medialnym tej akcji #metoo. We Fr wielu reporterów, komików i rożnej maści dziennikarzy pochyliło się tez nad tym, co mężczyźni sądzą o „rzekomym” napastowaniu seksualnym. Czy zdajesz sobie sprawę z tego, jak wielu odpowiedziało „to już nie można zaczepić kobiety na ulicy?” Ani nigdy nie było można, ale istniało publiczne przyzwolenie na coś takiego. I te reakcje facetów, opisane przez ciebie, właśnie są potwierdzeniem tego, że kobiety pomagają kobietom w inny sposób, ewoluują inaczej, a wielu mężczyzn nawet nie widzi problemu…

          1. Nie śledzę mediów więc nie wiem jak to z tą akcją w Polsce jest w ujęciu globalnym. Specjalnie dyskusji nad tym chyba nie ma. Sporo osób dokonało takiego wpisu ale bardziej na zasadzie sygnału niż omawiania tematu. Słyszałem za to też takie opinie że to nie jest nasza sprawa, że takie rzeczy się dzieją ogólnie w Hollywood i że kobiety nie powinny mieć o to pretensji bo wchodząc w ten showbusiness doskonale wiedzą że tam seks jest walutą za którą można kupić sukces. Na zasadzie że artystom więcej wolno…

            Z formą terapii różnie może być. Opisany przypadek jest formą zemsty. Ktoś przejął władzę nad jej przestrzenią życiową to ona spróbuje na nowo przejąć władzę nad rzeczywistością. Ale jak wiadomo na dłuższą metę zemsta nie działa…

      2. Podawanie przykładów z filmów jest raczej chybione, bo jest to świat, gdzie promuje się z rozmysłem niezgodne z rzeczywistością stereotypy dotyczące kobiet. Niestety realia są takie, że te uliczne agresje, jakoby z powodu wyglądu, są promilem w problemie, gdzie najbardziej niebezpiecznym miejscem dla kobiet (niezależnie od wieku i długości spódnicy) jest ich dom.

        1. To też niestety prawda. Ze statystyk (ale co tam statystyki, one odpowiadają zarejestrowanym przypadkom) wynika, że najczęściej do agresji dochodzi wokół świąt rodzinnych…
          już nawet nie wspominam o rodzinach z problemem alkoholowym, bo przemoc wobec kobiet jest niestety obecna we wszystkich warstwach społecznych…

          1. W Polsce #metoo było długo i bardzo wnikliwie omawiane przez krytykę polityczną na przykład, codziennik feministyczny, kulturę liberalną, zależy kto co czyta, bo nie liczyłabym w tej kwestii na media mainstreamowe, które dążą do pogłębiania stereotypów, wyśmiewają i marginalizują takie głosy.

            1. Tak masz rację że pisali, ale w tej akcji chodziło też o to, żeby mówić o tym publicznie i otwarcie. Więc jeśli dyskusja toczy się w miejscach gdzie o feminiźmie się pisze non stop, a nie toczy się w prasie kolorowej czy innych polsatach (tak jak to jest w Stanach) to ja uważam że ta akcja wielkiego oddziaływania nie ma i jest przekonywaniem przekonanych.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.