Featured

Legalna praca we Francji

Jeśli znacie kogoś, kto wybiera się pracować do Francji, dorobić sobie “u gospodarza”, jako rolnik, w rzeźni, jako drwal, jako przysłowiowy hydraulik, których we Francji naprawdę brakuje, na budowie, lub w innej robocie… Może podsuńcie takiemu znajomemu (i jego rodzinie) ten tekst.

Trzy-czte-ry czyli Busko Zdrój

No bo ileż można pisać o tym, że się jedzie z Mężem, Synem, psem i serami przez trzy dni 1500 km? W niedzielę Mąż się odstawił na lotnisko w Balicach. Ok, prawie się biliśmy o to kto ma prowadzić, tak miejsce za kierowcą było mało wdzięczne. Nie dość, że z ciała robiło się origami, to…

Dzień drugi, road trip

Będzie ich ze trzydzieści, mam nadzieje, ze się Wam nie znudzi 😉 Zatem Pożegnaliśmy Kaczkę i prawie spod francuskiej granicy pomknęliśmy przez Niemcy w stronę Polskiej granicy. Rozkminiamy, dokąd uda nam się dojechać, czy pod Wrocław, czy pod Kraków. Po siedmiu godzinach (sic!) dotarliśmy do Drezna. Nie pytajcie… już pisałam wczoraj, że zaliczamy co drugi…

Podróż do Polski (dzień pierwszy)

Zaczęło się od tego, że Mąż mój wstał o piątej, „żeby popracować”. Kiedy się obudziłam, wróć, kiedy obudził się Stasiek i przemknął mi cień nadziei, że może się nim zajmie jeszcze z pół godzinki, Mąż odwarknął, że ma dużo spóźnienia. Nożeszku, żeby być spóźnionym od piątej nad ranem. Od słowa do słowa („No dzięki bardzo…

Podróż do Polski

W mojej głowie ta Podróż do Polski zaczyna urastać do rangi wyprawy na biegun południowy. Postanowiliśmy – przy okazji tego, że Mąż ma spotkania w Sophia Antipolis „a co ja będę sama robiła w domu?” – przetestować, jak sobie poradzę. Ja, stara podróżnicza wyga, jak sobie poradzę w podróży ? Tak. Bo turystyka prawie samotna,…

Przesilenie

Skumulowanego od miesięcy zmęczenia, głównie za sprawą nieprzespanych nocy, nie da się nadrobić w tydzień lub dwa. Apogeum już minęło. Widzę, czuję, że jest coraz lepiej, ale daleko mi „do siebie”. To potworne zmęczenie wpłynęło nawet (oczywiście!) na moją laktację. Znacznie zmniejszyła się ilość mleka, które odciągam, a nawet, z ciężkim sercem, kupiłam pierwsze mleko…

Magia Świąt

Czy magia Świąt to świąteczne porządki ? Na pewno tak. Wynajęliśmy znów pokój w naszym mieszkaniu dla gości z Airbnb. Jak sobie żartowaliśmy z mężem : jak już mamy sprzątać (czynność, z którą ostatnio oboje mamy problem ;-), to niech ktoś nam za to płaci. Z drugiej strony, fakt że nasze rzeczy są w wiecznej…

Opieka dentystyczna, zabieg chirurgiczny i karmienie piersią

Rok temu miałam umówioną wizytę w klinice na zabieg usuwania zębów. Ponieważ wiązał się on z zastosowaniem neuroleptoanalgezji, przesunęliśmy termin na “po ciąży”. Przez rok używałam specjalnej pasty do zębów i płynów do płukania jamy ustnej ale w końcu nadgoniła mnie ta sytuacja. Wdała mi się poważna infekcja, najpierw uspokoiliśmy dziąsła antybiotykiem a 10 dni…

Być jak Teściowa

Powinnam była napisać “być W przyszłości taką klawą babką, jak moja Teściowa”, ale myślę, że takich pań jest więcej. Kiedy próbuję spojrzeć na nią z boku, obiektywnie, na Teściową (jako instytucję), to i tak jestem pełna podziwu. Moja Teściowa ma trójkę dzieci, każde swoją epicką historię, charakter, ograniczenia i talenty. Najstarszy syn po zawirowaniach życiowych…

Zabawki dla niemowlaka : od 6 tygodnia do 3-4 miesięcy – DIY

Czy niemowlę potrzebuje zabawek ? Przecież interesuje go wszystko, począwszy od własnych rączek… to prawda, ale maleństwo kilkutygodniowe jeszcze nie potrafi dobrze ruszać w sposób świadomy rączkami a już leży dłuższy czas z otwartymi oczkami… i potrzebuje, by go zająć Tak. niemowlak potrzebuje zabawek, ale nie zawsze będzie dyspozycyjny, by się nimi cieszyć. Obserwując malutkie…

Sprawa Daniela

Mam w Polsce rodzinę i z zainteresowaniem obserwuję wybory samorządowe w jednym z miast.  A konkretniej – w Prabutach. Obserwuję ją wycinkowo bo poprzez strony fb poszczególnych kandydatów oraz blog.  Najlepsze programy rozrywkowe w tv się nie umywają, szkoda tylko, że  to się dzieje naprawdę i chodzi o krótkoterminową przyszłość tego kawałka Polski. Od razu…

Kwoka – Jan Brzechwa

Kwoka – Jan Brzechwa. Mam ogromny sentyment do tego wierszyka i do tej konkretnie książeczki. Czy musze  wyjasniac do kogo ona należała ? 🙂

Szafa minimalistki wychodzącej z połogu

Gdyby była to pora dnia, powiedzielibyśmy po francusku, ze to « temps entre les chien et les loups », kiedy szarzeje, kiedy nie można rozróżnić psa od wilka. Kiedy wychodzimy z połogu, niby wracamy do „wagi sprzed ciąży”, ale sorry, waga i objętość to dwie różne sprawy, a my jednak mamy tendencję do mieszania tych jednostek. Biust…

O Szczęściu przy sprzątaniu

Przycupnęłam w prali automatycznej, która znajduje się na parterze, dwie kamienice od mojej kawalerki. Włączyłam 25 kg prania (przez miesiąc w studio miałam tylko jednego gościa, wiec się uzbierało). I patrzę na wirujące w pralkach ręczniki i pościel i ta spirala hipnotycznie przenosi mnie znów 15 lat wstecz.

Bohaterów – prądem ?

To Ciało już tyle przeszło. Te kilogramy i centymetry: w górę i w dół. Skora rozciągnięta, miejscami sflaczała. Włosy, raz jest ich więcej, raz mniej, teraz taki okres się zaczyna, ze będzie ich mniej. No i moja Yoni, pieszczotliwie zwana Grazynka. My się dobrze znamy, ba, nawet przyjaźnimy, znamy wzajemnie nasze preferencje i humorki, w…

Co zrobić z wandalizmem ?

Mamy przed kościołem, który stoi na placu pod moją kamienicą mały park. Mały płac zabaw, kilka drzew, trawników, statua Joanny D’Arc. Kiedy w sąsiedztwie było jeszcze schronisko dla bezdomnych, w parku siedzieli menele, chlali coś tam (bo na wódkę chyba ich stać nie było), wracali na wieczór grzecznie do ośrodka. Kiedy na plac zabaw przychodziły…

Noworodek i „zero śmieci”

Zacznę od spojlera. Spodziewałam się, że pójdzie nam trochę lepiej w domenie Noworodek i „zero śmieci” . Rozpocznijmy od tematu mało glamour, jakim są pieluszki. Ponieważ później będzie już tylko gorzej, zatem : âmes sensibles s’abstenir, jak mówią Francuzi, czyli, jeśli brzydzi Was ten temat, można sobie odpuścić lekturę. Wielopielo vs pieluszki jednorazowe Przyszykowałam sobie…

Początek Mlecznej Drogii

“Zbiegną się wreszcie tory sieroce naszych dwóch planet”, mojej i karmienia piersią? Powiedzmy, że jak na razie poruszamy się w dobrym kierunku.   Skoro przeżyłam “pompowanie” na sucho (!)… ja wiem, wszyscy powtarzają, ze tego colostrum nie ma zbyt wiele, kilka kropel… kilka kropel, dosłownie, na cały weekend. Skoro przeżyłam “montée du lait”, czyli nasz…

Wspomnienia z pobytu w szpitalu Croix Rousse

Moi Kochani,
Wiele osób pytało mnie ostatnio jak było. Przepraszam, ze nie mogłam odpisać każdej, każdemu z Was, ale czas mi sie zapetlil. Z drugiej strony – chce nadziać kolejny pastelowy koralik na mój naszyjnik szczęścia. Bo pobyt w szpitalu Croix Rousse przeksztalcil sie w naprawde miłe wspomnienia.

Vulnerabilité czyli bezradność

Vulnerable, adj. Czyli po polsku : bezradny. I tak mogłabym podsumować ostatni tydzień. Z życiowej fajterki, baby, która o niejedno walczyła, stałam się bezradną brzuchatką. I z pokorą przyjmuje tę nową dla mnie rolę, bo doświadczenie podpowiada mi, że to, jak wszystko co mi jak dotąd się przytrafiło, też minie…

Dziewiąty

I tak zaczął się dziewiąty. Dziewiąty miesiąc ciąży. Tydzień trzydziesty szósty. Czas, kiedy zaczynam słyszeć : o, ja już urodziłam w tym tygodnie, o, to już niedługo…

Kiedy nastoletnie dziecko wyprowadzi się z domu

Kiedy nastoletnie dziecko wyprowadzi się z domu… … to zapada cisza. Nie do końca jest to długo wyczekiwane (jak w przypadku starszego potomstwa, potocznie zwanego Tanguy, od francuskiej komedii obyczajowej o pokoleniu dorosłych dzieci, które zostają w domu do trzydziestki) „No kiedy ono wreszcie rozwinie swoje skrzydła?”. Cisza. Bałagan w pokoju. Wśród innych pytań, takie…

Wolontariat i gierki psychologiczne

W ubiegłym tygodniu wzięłam udział w bardzo intersującym szkoleniu dla wolontariuszy. od dłuższego czasu wiem, dlaczego zaangażowałam się w wolontariat, znam moje motywacje (i ulegly one zmianie, od czasu kiedy napisalam bilecik ” cos dla kogos…” ) limity i wartości, znają je również osoby, które zarządzają „armią” (kilkunastoosobową) wolontariuszy i dlatego zaproponowano mi udział w szkoleniu, mimo „przerwy na ciążę”.

Tubka z maścią miłości

Z wizyty u psychologa wyniosłam jedną radę : „proszę używać tuby z maścią miłości”. Psycholog, lekarz od duszy. Bardzo potrzebowałam tego seansu. Nastolatka w pełni kryzysu, mąż nagle porwany przez pracę, moja praca, która zeszła na plan ostatni, w domu niekończące się zalanie, rozgardiasz nie do opanowania, plany sprzedaży mieszkania i kupna domu posypały się…

Ochrona środowiska (albo raczej natury)

Interesuję się szeroko pojętą Przyrodą i w zwiazku z tym uważnie przyglądam się organizacjom i stowarzyszeniom, które działają na rzecz ochrony, zwał jak zwał, Natury. Ponieważ w ubiegły weekend zapisałam moje patchworki na Assemble generale (czyli zgromadzenie ogolne) stowarzyszenia Aspas, którego jestem biernym członkiem, chciałabym Wam przyblizyc tę niewielką organizację. 

Siódmy (i pół)

Moja apka poinformowała mnie, ze oto dziś zaczyna się 30 tydzień ciąży, czyli siódmy (i pół) miesiac ciazy, spieszę zatem by podzielić się kilkoma wspominkami z tego okresu. Może kiedyś wydrukuje sobie tego bloga i będę czytac do poduszki, powiedzmy za 15 lat… to takie wówczas miałam problemy ? sobie westchnę 🙂 Ciężarna czterdziestolatka

Szósty

Szósty miesiąc ciąży to mi się już dawno skończył, ale po kolei. Najbardziej intensywnym zajęciem jest akurat zawierucha związana z miejscem do mieszkania dla naszej ulegającej wymianie członków, że tak powiem, rodzinie.

Nie kupuję kolorowych pisemek dla młodych mam

Dawno temu przyłapałam sie na tym, jak nie kupiłam “fit-pisma”.  A dzisiaj chciałabym Wam napisać, dlaczego nie kupuję kolorowych pisemek dla młodych mam. Nie, wcale nie dlatego,  że skończyłam 40 lat 🙂 Tego typu pisemko może się u mnie znaleźć tylko w dwóch przypadkach : przyniesie mi je Mąż (kiedyś rozmawialiśmy o tiny-houses i przyniósł…

O kobiecych kręgach inaczej i gdzie indziej

Dzień dobry w Poniedziałek. Czy chcecie poczytać o kobiecych kręgach,  seksualności, tantrze i celebrowaniu kobiecości ?Pozwólcie mi dziś, zamiast nowego bilecika, polecić Wam mój gościnny wpis dla portalu Klubu Polek. http://klubpolek.pl/kregi-kobiet-tantra-i-celebrowanie-kobiecosci/ Milego dnia 🙂

Porady od mojej francuskiej położnej. Walizka na porodówkę

Obiecuje, ten blog kiedyś wróci do równowagi. Póki co , dajcie sie ponieść mojemu szaleństwu i przeczytajcie porady od mojej francuskiej położnej, która mówiła o tym, jak ma wyglądać walizka na porodówkę. I z radością przeczytam Wasze sugestie, bo i ja i Wy wiecie, że wiecie lepiej 🙂 Do każdego Wielkiego Wydarzenia teraz już lubię…

Piąty

Piąty miesiąc ciąży. Tyję w oczach. Specjalnie mnie to nie martwi, ale ten celulitis na założonej noga na nodze wcale mnie również nie cieszy. Im bliżej lata, tym mniej potrafię wyobrazić sobie, jak to będzie, kiedy nasz chłopczyk będzie z nami.

Jak się sprzedaje mieszkanie we Francji?

Zaczęłam niegdyś „serię wpisów” o tym jak się kupuje mieszkania we Francji. W tak zwanym międzyczasie znajduję się teraz po raz pierwszy w skórze sprzedawcy. I o tym Wam dzisiaj napiszę. Jak się sprzedaje mieszkanie we Francji? Przede wszystkim trzeba się, tak jak w przypadku zakupu nieruchomości, uzbroić w cierpliwość. To może być proces błyskawiczny,…

O szczepieniach (we Francji)

Z jednej strony zastanawiam sie, czy kobietom w ciąży nie powinno sie jakoś ograniczyć dostępu do internetu ? Oczywiście, zaraz sobie odpowiadam, że przecież bez tych kobiecych grup i tak byśmy oszalały z niepewności i obaw przed wszystkim, ale jeśli zachowamy resztki przytomności, na przykład : zasada : “sprawdzaj informacje najbliżej źródła”, to faktycznie, czegoś…

Czwarty

Ten czwarty miesiąc ciąży przejdzie chyba do mojej prywatnej historii pod hasłem staropolskiego powiedzenia : “w marcu jak w garncu” Czego tu nie ma ? Jest radość :

Kobiety w Akcji

Chciałabym zaprosić Was w nowe miejsce w Internecie, portal dla emigrantek : Klub Polek.
http://klubpolek.pl
To nowe miejsce powstało jedynie dzięki energii, życzliwości i potędze kreatywności kilku niesamowitych kobiet z Klubu Polek na Ojczyźnie.

Francuskie L4 czyli “arrêt de travail”

Od tylu lat mieszkam i pracuję we Francji, a na zwolnieniu lekarskim jestem dopiero po raz trzeci. Konkretniej mówiąc, raz na pięć lat i dlatego za każdym razem siedzę nad tym druczkiem, zastanawiam sie, czy wszystko dobrze wypełniłam (zeby nie dostać jakiegos zwrotu) i biegam po internecie w poszukiwaniu informacji co komu wysłać. Dlatego postanowiłam…

Kobieca sprawa ?

Dziś rano na monitorze USG ukazała sie oczom naszym, to znaczy moim i pani doktor,  para pięknych klejnotów między udami mojego dzieciaczka. Będę miała syna i bardzo sie z tego cieszę, chociaż zaczynam mieć obawy, czy sobie poradzę, bo jednak muszelka to znajoma sprawa, a siurki znam tylko w wersji dojrzałej. To wszystko nabiera coraz…

O jednym ze źródeł wstydu

Bilecik o pozbywaniu się kompleksów w łóżku miał bardzo ciekawy odzew. Otrzymałam kilka mejli od osób, które sugerowały kolejne tematy (które można podciągnąć pod sypialnie, jak na przykład „o zazdrości w związku ” – bardzo mi sie podoba!  ). W ogóle, mam nadzieję, ze ktos tam odwazyl sie jednak rozebrać przed partnerem, albo chociaz spojrzec…

Jak pozbyć się kompleksów w łóżku ?

Jak pozbyć się kompleksów w łóżku ? Ten tekst powstał dzięki inspirującym dyskusjom z pewnymi ważnymi dla mnie kobietami. Bo codziennie sie wzajemnie skarżymy na siebie, na nasze kompleksy, i tylko z boku widać, jak bardzo utrudniają nam one życie. Pozwalam sobie się wymądrzać, bo też byłam w tych miejscach, i dlatego, że dzięki spotkaniom…

Kiedyś było lepiej

“Kiedyś było lepiej” to kolejny esej pana Michel Serres, którego bardzo podziwiam za dorobek naukowy i pozycję, jaką przyjmuje we współczesnym świecie, za pozytywne spojrzenie na przyszłość Francji. Po raz kolejny broni on Pokolenie Które Dorasta, bo faktycznie, coraz więcej ludzi ma dość tego przysłowiowego „kiedyś było lepiej”. Ma dziś 87 lat i któż, jak…

Trzeci

Lekarz i usg wiedza swoja, a ja wiem swoje – kochany Pamiętniku, oto skończył się trzeci miesiąc ciąży. I oto najważniejsze fakty z tego miesiąca: okołobrzuszkowe okołonastolatkowe okołomezowe okołopracowe i inne refleksje

Kakebo i 52 tygodnie oszczędzania

Już kiedyś sie w to bawiłam. Jednym z miłych wspomnień tamtego trudnego okresu jest właśnie poczucie zabawy.  O co chodzi w 52 Tygodniach Oszczędzania kiedyś bardzo ładnie opisała na swoim  blogu Anna. Zasady sa proste, co tydzień, i przez 52 tygodnie, odkładamy – do słoika,skarbonki lub na konto – pewna sume.  W wersji “podstawowej” , zaczynamy od…

Biblioteka miejska w Lyonie

Dziś zapraszam Was do Biblioteki miejskiej w Lyonie. Powinnam może doprecyzować, ze chodzi o siec 16 bibliotek (oraz jednego bibliobusa), ktore znajduja sie na terenie naszego w sumie zaledwie 500 tysiecznego miasta. Tak, biblioteki podlegają zarzadowi miasta Lyonu, a nie Metropolii Lyońskiej, która skupia w sumie 59 gmin i liczy ponad milion trzysta tysięcy mieszkańców….

Prasówka interaktywna – We Demain

Zapraszam na interaktywna prasówkę – przegląd mega pozytywnych, interesujacych lub po prostu ciekawych artykułów z francuskiego czasopisma “We Demain” – o wyzwaniach urbanistyki jutra, historii z kosmosu i najdziwniejszym sporcie świata.

Wtedy i dziś

Pisałam wówczas pamiętnik. *** Najwyrazniej w marcu 2003 miałam już “papiery” (był to rok przed wejściem Polski do Unii, trzeba wówczas było mieć Carte de Séjour) bo mogłam – nareszcie – pracować legalnie. “Witaj Maleństwo, Jestem zmęczona, wróciłam z pracy. Ładuję towar na półki hipermarketu w Saint Quentin…

Drugi

Jakby tego wszystkiego mi było mało, to jeszcze nachodzą mnie głupie myśli. Za dwa tygodnie mam wizytę u lekarza. To TA wizyta, „przed końcem pierwszego trymestru”. We Francji sprawa wygląda następująco. Kobiecie w ciąży przysługują specjalne prawa (w pracy, ubezpieczenie socjalne i medyczne) od momentu otrzymania „papierka”, że tak oto, kończy ona pierwszy trymestr ciąży.

Kakebo Anno Domini 2018

Kakebo znów pojawiło się na moim biurku, i – czas najwyższy, ponieważ sytuacja troszeczkę sie zmieniła. Moim głównym celem finansowym na 2018 rok jest odłożenie, przez pierwsze 6 miesięcy, kwoty, która pozwoli mi na spokojny urlop wychowawczy, a jednocześnie ograniczenie wydatków.

Czterdziestoletnia. Matka nastolatki. Weganka. I do tego…

I do tego w ciąży. Dziś są moje urodziny. Miałam sobie podarować dziarę, ale ponieważ odkryłam, że jestem w ciąży, dziara poczeka. Kiedy poroniłam z końcem lata, coś sie we mnie skonczyło. Chyba oczekiwanie i nadzieje, ktorych się  trzymałam tak kurczowo. Życie potoczyło sie dalej. Bomba atomowa spuszczona na moje patchworki przez moja pasierbicę.  Dużo…

Uchodźcy, rynek kontrolowany – przemysł humanitarny

Lubicie oglądać filmy dokumentalne ? Ja lubie. Nie tak, żeby codziennie – a chaque jour sa peine, jak mawiają Francuzi, ale od czasu do czasu, żeby ustawić sobie wartości w życiu, obejrze sobie taki dokument. Szczegolnie, ze w grudniu moja skrzynka na listy zasypana jest listami z prośbą o wsparcie dziesiątek stowarzyszeń i organizacji humanitarnych….

Jestem czekaniem

Jestem czekaniem. Na zmianę życia. A szykują się zmiany. Rysuje sobie te zmiany na karteluszkach, pisze luźne zdania na luźnych kawałkach papieru, w telefonie, na kompie. Bo wiem, że aby spełniły sie marzenia, najpierw trzeba je wyartykułować, zobaczyć, nadać im kształtów w myśli, aby mogly sie urzeczywistnic. Podzielę się z Wami dwoma odkryciami, które jeszcze…

Znudzona i Genialna ?

Kiedyś na fb pisałam Wam o ciekawym podcaście, Note to Self. Słucham go z dużym zainteresowaniem. Szczególnie trafiły do mnie odcinki o eksperymencie społecznym, który zaproponowała pani Manoush Zomorodi: Bored and Brillant, czyli Znudzona i Genialna. Tutaj jest lista niektórych odcinków, na stronie znajduje sie również promocja ksiazki, ktora powstala na podstawie tego eksperymentu. Bored and…

Lepiej zapobiegać niż leczyć

Wzięłam tydzień wolnego od pracy. Zaczyna się w poniedziałek. Można by pomyśleć, że kiedy pracuje się w Home Office (czyli biuro ma się w domu) to tak jakby było się na wakacjach. W przerwie można powiesić pranie lub wyprowadzić psa. Łatwo wówczas zatrzeć granicę między pracą a prywatnością, a wówczas zaczynają się Gwiezdne Wojny, Przenikanie…

Czy umiesz twerkować, mamo ?

Ja i moja córka żyjemy na różnych planetach. Ja sama żyje na innej planecie, innej niż ta, na której żyłam będąc nastolatką. No i przyznaję, często mam wrażenie, że na innej niż współcześni mi czterdziestolatkowie. “Zbiegną sie czasem tory sieroce naszych dwóch planet”…  u mnie zdarza sie to aktualnie co wieczór przed ekranem telewizora, na…

Randka ze Śmieciami

Jak może wiecie (jeśli zaglądacie na Insta lub stronę FB) od tygodnia ja i moje odpadki kuchenne mamy miejsce w dzielnicowym, sąsiedzkim kompostowniku (wspomniałam o nim tu : https://chatkababyjogi.pl/2016/04/24/kompost-w-wielkim-miescie/ Kompostownik sąsiedzki został stworzony przez stowarzyszenie, i przez półtora roku byłam zapisana na liście oczekujących na miejsce rodzin. Brzmi prześmiesznie, teraz, kiedy to czytam po raz…

Nie oglądaj telewizji, mówili

Nie oglądaj telewizji, mówili, co przypomniało mi się wczoraj, a właściwie dziś w nocy, koło 2 nad ranem, kiedy kończyłam oglądać dokument „les enfants de Daesh”. To było już po tym, kiedy zjadłyśmy z moja córką lekką kolacje (roszponka z sosem vinegrette, kasza jaglana, ciecierzyca, duszona marchewka), po ty jak przy ciepłym świetle lamp w…

Jak radzę sobie ze stresem

Nie wiem, czy w Waszym życiu jest dużo miejsca na stres. W moim zdecydowanie miejsca nie ma, niestety nie brakuje sytuacji, w których pewne zdarzenia prowokują we mnie negatywne emocje, jak gniew, frustrację czy poczucie bezsilności. Jeśli macie ochotę, to zapraszam do lektury dzisiejszego bileciku, w którym opowiem, jak radzę sobie ze stresem. Czytam czasem,…

Akcja Emigracja – Tu i Teraz

Jak zapewne wiecie, należę do wspaniałego  Klubu, zrzeszającego Polki na Obczyźnie. Jedna z dziewcząt, Mariola, wpadła ostatnio na pomysł zorganizowania akcji #TuITeraz : Poprosiła, by klubowiczki z całego świata zrobiły zdjęcie o konkretnej godzinie. Zapraszam serdecznie na bloga Akcja Emigracja, zobaczyć, co robiłyśmy w piątek, o 14h05 czasu polskiego. Miłej niedzieli !

Mały Nowy Rok

Jak skompletować wyprawkę na “powrót do szkoły” w duchu minimalizmu i ruchu zero waste ? Nawet jeśli nie idzie sie juz do szkoly 🙂

Na ratunek Magnolii

Zamiast Zaczarowanego Ogródka zastałam na tarasie Obraz Nędzy i Rozpaczy. Rzuciłam w Internet SOS : Na ratunek Magnolii.
I otrzymałam odpowiedzi. Chciałam uchronić tę dyskusję i te rady od utonięcia w otchłani fb z kilku powodów.

Tanrtyczna podróż poślubna

Kiedy zamknę oczy i wyszepczę „podróż poślubna”moje pierwsze myśli biegna ku wyspom. Seszele. Bora-Bora. Hawaje. Widzę wówczas młode, szaleńczo zakochane pary, które w związek małżeński dopiero wchodzą. Widzę spacery o zachodzie słońca, romantyczne kolacje, radosne kąpiele. No i dużo miłości. W naszą podróż poślubną wybraliśmy się do Drôme – jest to region Francji położony na…

Zielone Święto

Zapraszam Was na krótką gawędę o tym, jak Piana Mydlana otworzyła mi oczy, o tym, czym było dla mnie święto Matki Boskiej Zielnej w tym roku, o ziołowym i chwaścianym koraliku, na moim naszyjniku zainteresowań oraz o tym, jak spacer po lesie, łące, parku czy miejską ulicą już nigdy nie będzie taki sam.

Przerwa techniczna

Lato, lato, lato Czas remontów ulic i domów, Czas posprzątać w Chatce (bo wy tu macie niezły burdel, w tym swoim Archeo). Do zobaczenia za kilka dni !

Niedzielni turyści – Massif des Bauges

Pozwólcie mi się zabrać na wycieczkę po Regionalnym Parku Naturalnym „Massif des Bauges” , jeden ze 127 geoparków na świecie, które otrzymały label UNSECO. W moim odczuciu takie geoparki stają się powoli czyms w rodzaju skansenow. Kiedy wchodzisz na to konkretne terytorium, czas się rozmywa, wiesz, że jest XXI wiek, w chatce na górskiej polanie…

Mydło – nawłoć, słonecznik i geranium

Wykorzystałam macerat robiony z płatków Słonecznika (na Oliwie z Oliwek), Olej Kokosowy, napar z rosnącej w ogródku Teściowej Nawłoci i resztki olejku eterycznego z Geranium. Są to moje małe eksperymenty, nie wiem jeszcze których ziół nie można łączyć, ale powoli się uczę.

Mydło lawendowe

W niedzielę popełniłam znów mydełko z moich ulubionych tłuszczy (oliwy z oliwek i oleju kokosowego), mialam pod ręka lawendę! Wyszło więc mydło lawendowe 🙂

Lekcja francuskiej poezji

Pensées en farandole pour Agnieszka & Benoit Remue ménage Remue méninges Les pendules galopent Les idées s’envolent Les coutumes s’émancipent Les habitudes se bouleversent Les enfants s’épanouissent Le chien s’ébouriffe La nature est complice Vive la vie le bonheur est bien là *** Taki piękny wiersz napisała dla nas i przeczytała nam, przed zgromadzonymi gośćmi

Amuse-gueule

Długie miesiące przygotowań i nadszedł w końcu ten weekend. Amuse-guele to po francusku przekąska, którą podaje się na początku przyjęcia, by zaostrzyć apetyt gości. Poopowiadam o tym weekendzie,  kąsek po kąsku. Ilu gości, tyle wrażeń. Oto co się wydarzyło z mojej perspektywy.

Przygotowania do wesela

Gdy piszę te słowa, chyba wszystko jest gotowe. W każdym razie gotowsze nie będzie. Zatrzymaliśmy się w uroczych pokojach nad jeziorem w Sulęczynie. Podarowałam sobie “beauty day” w postaci trzygodzinnej wizyty u kosmetyczki w centrum miasteczka. Pani bardzo miło życzyła mi słońca na sobotę. Teraz spędzamy dzień między pokojem a jeziorem, gdzieś pomiędzy pasą się…

Suknia ślubna

Jaram się moją suknią ślubną jak pochodnia. W moich oczach – jest piękna,  złożona z tylu ciepłych dyskusji i pasji. 

Wieczór panieński. Weekend z jogą

Rozumiecie, w pewnych względach nie postrzegam świata w ten sam sposób, co reszta moich znajomych, więc po co generować komuś stresy związane z moją rozrywką ?Różne są tego przyczyny – niemniej faktem jest, że mój wieczór panieński postanowiłam spędzić w formie weekendu tematyce związanej z jogą.

Bulletin de paie czyli francuska karta płac

Pracujesz legalnie we Francji ? Chcesz pracować legalnie we Francji ? Porozmawiajmy więc o francuskich „bulletin de paie”, nazywanych również „fiche de paie” czyli o kartach płac.

Warto znać swoje prawa – i obowiązki – by mądrze się nimi posługiwać – i nie szkodzić sobie w przypadku na przykład konfliktu z pracodawca. Warto mieć świadomość, co się dzieje z pieniędzmi których nie widzimy bezpośrednio w naszym portfelu, a które czasem się tam dostają z zupełnie innej strony.

“Wegańskie” wesele

Za miesiąc nasze wesele. “Wegańskie” wesele. Jedną z największych kontrowersji związanych z jego przygotowaniem, była moja decyzja ułożenia menu jarskiego. Już nie będę sie rozpisywać o mojej reakcji na wspomnienie naszej kolacji po ślubie cywilnym, gdzie by zadowolić Gości, wraz z Teściami wybraliśmy w menu foie gras, wołowinę i kurczaki. Dzień był długi, pełen emocji,…

Wybory parlamentarne we Francji 2017

Wybory parlamentarne we Francji 2017. Moje przekonania i wartości są raczej oczywiste, natomiast ich hierarchia już nie. Według mojej hierarchii ważności, dzisiaj, mieszkając we Francji, w państwie gdzie jest już zapewniona edukacja, jest ubezpieczenie medyczne, jest praca i pomoc w razie utraty pracy i w ogóle żyje (mi) się dobrze, na pierwszym miejscu moich wyborów politycznych stoi regulacja praw zwierząt.

Gigondas 

Gigondas jest to miasteczko w południowej Francji, które dało swoją nazwę jednej z apelacji AOC, wyodrębnionej z Côte du Rhône.

Zamówiliśmy dwa różne gigondas. Przyznam, że zarówno produkcja wina jaki i jego marketing są dla mnie magią. Dwa kieliszki win pochodzących z innych winnic, w tym samym miasteczku, a w nich dwa różne wszechświaty. Na myśl przychodzi mi Słowacki i ten cytat z Beniowskiego: “chodzi o to by język giętki powiedział wszystko co pomyśli głowa”. A tu jeszcze głowa musi pomyśleć jak opisać co te garbniki, taniny, kwasy i alkohole z nim wcześniej wyprawiały.

Smuteczek

Skąd ten smuteczek?
Nawet porządnej samojebki sobie człowiek nie może już zrobić, zaraz wyjdą zmarszczki na całej twarzy, a pod oczyma to już w ogóle. Albo, o zgrozo, pomarszczona skóra na szyi!Gdzieś na plecach mam spadochron uszyty z nadziei, planów alternatywnych i pomysłów na to “jak żyć”, ale dziś nie wiem jak go otworzyć.

Śmieć przed-współczesny (Homo Detritus)

Śmieć, na przestrzeni wieków, nigdy nie miał stałej definicji. Ta sama porcja materii raz zwana była odpadem, raz surowcem. Opowiedzieć historię śmiecia sprowadza się przede wszystkim do opisania tego, w jaki sposób grupy ludzkie zorganizowały swój stosunek do tego co zostaje, czyli pozostałości ich działań, czy to produkcyjnych, czy czysto biologicznych.

Homo Detritus – pasjonująca książka o śmieciach

Czytam właśnie, wroc, delektuje sie świetną książką która opowiada o… smieciach. O śmieciach, o naszym stosunku do odpadów, do wyrzucania, do tego czego już nie potrzebujemy.O niektórych najciekawszych według mnie spojrzeniach autora napisze w osobnym bileciku. A teraz, aby, jak mowia Francuzi, mettre l’eau à la bouche, (czyli zaostrzyć Wam apetyt) przedstawię Wam Spis treści. jest następujący

Anne with an “e” – udana adaptacja Ani z Zielonego Wzgórza

Czasem lubię podróże bez ruszania sie z kanapy a Netflix pozwolił mi właśnie przenieść się na Wyspę Księcia Edwarda, do Avonlea, na Zielone Wzgórza. Znalazłam sie tam razem z Ania (Amybeth McNulty Maryla (Geraldine James) , i Mateuszem (R.H. Thomson) oraz innymi postaciami z książki Lucy Maud Montgomery. Nie ukrywam – nie znałam żadnego z aktorów….

Baba Joga

Kochany pamiętniczku, Nazwałam sie, samochwalczo Baba Joga. Kolejna chwila prawdy. Po raz pierwszy, odkąd zaczęłam praktykować, czyli od lat 3 z hakiem (“a ten hak to ile? Drugie tyle!”), zatem po raz pierwszy w moim życiu, moja aktualna pani profesor zaproponowała, abym spróbowała kurs jogi dla, uwaga : średnio-zaawansowanych. ???? Po wczorajszym seansie już wiem,…

Szafka na diecie – #esperymentujesz ?

W tym miesiącu w ramach akcji #eksperymentujesz? mówimy o diecie. Prawde mowiac nie było mnie w domu z miesiąc. Najpierw konferencja w Londynie, później w Hamburgu, później krótki lecz intensywny pobyt w Polsce, później Las Vegas. A kiedy byłam, odsypiałam, pracowałam,  nie wychodziłam prawie z mojej chatki, słowem – jak nigdy. Zakupami – wszelkimi, na szczęście…

Wybory prezydenckie we Francji, AD 2017, by BabaJoga

Część z Was pyta mnie czasem, co sądzę o francuskich „presidentielles”, pozwólcie mi zatem się wyrazić, ba, nawet podzielić moim zdaniem. Przypominam, że mój blog jest blogiem osobistym i wyrażam się tutaj, tak jak chce. W 2017 roku, w wyborach prezydenckich we Francji ja wciąż nie wybiorę nikogo, bo jestem, wciąż, obywatelka Polski, bez prawa…

Viva Las Vegas

Pozbieram się po tym szalonym tygodniu i napiszę o rozrywkach Las Vegas – bo tym razem doświadczyłam tego miasta w sposób “filmowy” – kolacja w uroczej restauracji, spektakl Cirque de Soleil, kluby nocne z prawdziwego zdarzenia… Na początek : The Venetian. Venetian,  ten hotel-casino zrobil na mnie naprawdę niesamowite wrażenie. Liczy sobie ponad 4000 pokoi hotelowych, a…

Wielkanocnie 

Szczęście to między innym spędzanie Świąt z ludźmi, których kochasz, robiąc to co lubisz. Lecimy do Polski. Czekamy na przesiadkę. Czytam książkę, zbiór poezji, moja głowa na sześciopaku mojego męża. Upajam się słowami, tymi pisanymi i tymi, którymi moje ukochane osoby komentują filmidło. Koczujemy na środku hali B frankfurckiego lotniska, we trójkę. Chwilo trwaj, jesteś…

Przepuszczone okazje – o walce z pokusą

Przez lata pracy w męskim towarzystwie, założyłam sobie coś w rodzaju blokady. Intelektualnej, ma się rozumieć. Coś w rodzaju kodeksu wiedźmińskiego. I to wszystko, ładnie poukładane w mojej systematycznej głowie doskonale sprawdzało się przez lata. Pomyślałby kto, że taka jestem święta. Ale – nie, nie jestem. Taka byłam pewna niezniszczalności mojego intelektualnego pasa cnoty, moi drodzy, że nie przyszło mi do głowy, że coś jednak może się przydarzyć. Jak to zwykle bywa, w najmniej oczekiwanym momencie.

Eksperymentujesz ? O czytaniu

Widzę moje córki – leżą sobie na kanapie, „nic nie robią”, połykają komiksy wątpliwej wartości i pierwsze romansidła. I pozwalam im się nacieszyć tym czasem, ta chwila, gdy czytanie jest tak naturalne, jak zjedzenie czekolady bez cienia wyrzutu. Ukradkiem im zazdroszcze – tego luksusu rozciągliwego czasu i możliwości “trwonienia” go na pierdoły.

Co robię kiedy nie ma mnie na fejsie?

Być może powiecie – phi, co to za nowa moda, to “porzucanie Facebooka”. Spieszę z wyjaśnieniem. Wyrzuciłam apkę Facebook z telefonu. Na początku było naprawdę ciężko, prawdziwe symptomy uzależnienia : poddenerwowanie, ręka sięgająca po telefon, a nawet myśl “nie mam co ze sobą zrobić !”. Brakuje mi komunikacji z moimi wirtualnymi znajomymi… Chociaż, z drugiej…

Najlepsza Siostra

Soroptimist Pisałam już wcześniej o Klubie Soroptimist, czyli Najlepszej Siostrze. Pozwólcie mi napisać o tym raz jeszcze, ponieważ wczoraj miała miejsce bardzo wzruszająca ceremonia. Zostałam mianowicie oficjalnie przyjęta w szeregi tej organizacji.

La Fabrica i 3xB

Ten temat wyskoczył mi jako “temat dnia” kilka dni wcześniej, na stronie startowej wyszukiwarki lilo (nie wiem, na ile używanie lilo lub ecosia, czyli przeglądarek, na których nawigowanie sponsoruje ponoc jakies społeczne projekty robi roznice, ale zawsze można poeksperymentować) . Jest tam bardzo przyjemny dział wiadomości pozytywnych, inspirujących, takich, dzięki którym otwierasz okno na świat (Internet)…

Pomidorek

W projekcie #Eksperymentujesz? będziemy poruszały w tym miesiącu temat marzeń. Ostatnio dopadł mnie mały kryzysik. Lubię marzyć. Lubię – i umiem – te marzenia ubierać w plany. I nawet plany często udaje mi się przekuć w czyny i nadać im i ciała i życia. Tego Przedwiośnia jakos nagle zrobiło sie tak wiele planów (na przykład…

Dzwonię tylko… o szczęściu w małżeństwie

Szczęście w małżeństwie. Czy wszyscy możemy być szczęśliwi w małżeństwie ? Nie wiem, czy możliwe jest czuć sie szczęśliwym przez 24 godziny na dobę, ale nawet dla krótkiej chwili warto sie wysilić. Moj maz ma takie romantyczne zapędy – utrzymuje że miłość powinna objawiać sie spontanicznie, jeśli zaczynamy mówić o “pracy nad związkiem” jest to koniec spontanu… Oczywiście nie podzielam tego stanowiska.

Wyspa Wielkanocna

Zapraszam Was dzisiaj w wirtualna podróż na zagubioną na Pacyfiku Wyspę Wielkanocną. Piękne fotografie pochodzą, z bloga klubowej koleżanki, Ewy,, która prowadzi bloga “Cały ten Beneluks”  i na Wyspie Wielkanocnej spędziła podróż poślubną. O Autorze i Książce Jared Diamond  amerykański naukowiec, o bardzo wszechstronnych horyzontach. Znany jest szerszemu gronu głównie ze swojego stanowiska jeżeli chodzi…

Powidoki

Powidoki. Ślad, po widoku, który zostaje nam na soczewce, nawet jeśli odwrócimy wzrok. I dlatego, odpowiadam sobie twierdząco na pytanie czy happeningi mają sens. Pytanie, ktore mi sie nasuwa, to :co nasz mózg z takimi powidokami robi…